Reklama

– Wszystkie decyzje Komisji Weryfikacyjnej są podporządkowane rytmowi kampanii wyborczej – mówi rzecznik PO Jan Grabiec. Przyznaje, że rekompensaty się należą, “ale powinno to być zrobione uczciwie, praworządnie, transparentnie, a nie po PiS-owsku”. Dlatego politycy PO składają projekt ustawy, która ma te sprawy uporządkować. Ma to dotyczyć ok. 3 tys. najemców. – Jeżeli PiS chce pomóc ludziom, to powinien poprzeć projekt – dodaje Robert Kropiwnicki.

Komisja Weryfikacyjna nie jest lekiem na całe zło

– Minął ponad rok działalności Komisji Weryfikacyjnej, zajmującej się warszawską reprywatyzacją. Komisja niestety nie ma się czym pochwalić. Cały szereg decyzji podjętych przez komisję jest zaskarżanych do sądu i przez sądy uchylane. Ale cały czas ta komisja służy jednocześnie za zaplecze PR-owskie dla kampanii wyborczej prowadzonej już od roku przez posła-ministra Patryka Jakiego. Przygotowywał się do startu na prezydenta Warszawy od wielu miesięcy, a Komisja Weryfikacyjna ma być trampoliną do udziału w wyborach. W związku z tym wszystkie decyzje komisji są właściwie podporządkowane rytmowi kampanii wyborczej – tłumaczy rzecznik PO Jan Grabiec.

Według niego kandydat PiS na prezydenta i wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki stara się tylko stworzyć wrażenie, że pomaga lokatorom z reprywatyzowanych kamienic: – Widzimy, że decyzje dotyczące zadośćuczynienia czy odszkodowań wydawane są właściwie spod dużego palca, zupełnie uznaniowo, na podstawie swobodnej oceny przewodniczącego. Brakuje jednoznacznych, jednolitych kryteriów przyznawania odszkodowań.

Dlatego Platforma Obywatelska zdecydowała się złożyć projekt ustawy, który ten obszar porządkuje. – Ludziom należą się środki rekompensujące straty, które ponieśli, ale powinno być to zrobione uczciwie, praworządnie, transparentnie, a nie po PiS-owsku – dodaje Jan Grabiec.

Reklama

“Ten projekt potrzebny jest warszawiakom”

– Adresujemy ten projekt do tych wszystkich, którzy mieszkali w zasobie komunalnym Warszawy i z powodu decyzji reprywatyzacyjnych, które zostały podjęte dlatego, że nie było ustawy, musieli się z mieszkań komunalnych wyprowadzić. Ta ustawa ma zrekompensować straty za okres 3 lat pomiędzy czynszem płaconym w lokalach komunalnych i na wolnym rynku – mówi także Robert Kropiwinicki.

Organem wypłacającym rekompensaty miałby być prezydent Warszawy. Pochodzić miałyby ze środków z 2 źródeł: z funduszu reprywatyzacyjnego, który jest w dyspozycji budżetu państwa, i kar, które orzeka komisja reprywatyzacyjna.

Zapisy ustawy mają dotyczyć ok. 3 tys. najemców i kosztować w sumie ok. 100 mln zł. – Te pieniądze są – zapewnia poseł Kropiwnicki. I dodaje: – Przede wszystkim ten projekt potrzebny jest Warszawie i warszawiakom, którzy zostali pokrzywdzeni. Jeżeli PiS chce pomóc ludziom, to powinien poprzeć projekt, a nie robić spektakl polityczny na posiedzeniach Komisji Weryfikacyjnej.

Projekt ustawy opracowywany został w porozumieniu z Miastem Stołecznym Warszawa.

– Źródłem problemu jest brak ustawy reprywatyzacyjnej. PiS obiecywał, że do końca ubiegłego roku do Sejmu trafi projekt ustawy przygotowany przez rząd. Projektu nie ma i nie wiadomo, czy będzie – mówi Jan Grabiec. Przypomina też, że 2 lata temu klub PO złożył projekt ustawy reprywatyzacyjnej, który do tej pory nie został rozpatrzony.


Zdjęcie główne: Robert Kropiwnicki, Jan Grabiec, Fot. Twitter/PO

Reklama