AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Łukaszenka chciał go wyrzucić z kraju. Za niezłomność Mikoła Statkiewicz zapłacił udarem Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Włoscy duchowni nie mogli wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego. Blokada izraelskiej policji Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Poseł PiS ujawnia wewnętrzne sondaże. Mówi o "efekcie Czarnka" Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Wyjście Polski z Unii Europejskiej jest dziecinnie łatwe. "Czas na dyskusję o zmianie konstytucji" Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Iran uderzył w stację odsalania wody. "Groźba kryzysu humanitarnego" Onet "Amerykanie nam zazdroszczą". Ekspert: dokonania gen. Karola Molendy i jego zespołu plasują nas w ścisłej światowej czołówce Onet Rekruter zapytał go, gdzie widzi się za 10 lat. Sześć grzechów głównych pracowników HR Gazeta.pl Iran "pilnie rozważa" wyjście z traktatu o broni jądrowej. Konflikt między wojskiem a prezydentem Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Rejestrowali auta, które nigdy nie jeździły po polskich drogach. Akcja policji Gazeta.pl Narada Nawrockiego z generałami bez szefa MON. Gen. Koziej: "Niedopuszczalne, pogłębi poziom nieufności" Onet Chaos i konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Co się może stać? Znamy scenariusze Gazeta.pl To największy skorek w Polsce. Jest bardzo pożyteczny Onet Na granicy powstanie supernowoczesna bariera. Tyle będzie kosztować Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Jerzy Gebert nie żyje. Zasłużony dziennikarz i lekarz miał 95 lat Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl 7 rzeczy, których nie wiedzieliśmy tydzień temu Onet Donald Trump ma w Iranie trzy opcje. Jedna to "metoda Putina" Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne
Subskrybuj

Ustawa o NBP. „Andrzej Duda wykonał polecenie prezesa PiS”

Prezydent podpisał ustawę o NBP, która ujawnia zarobki w Narodowym Banku Polskim. – Andrzej Duda po raz kolejny wykonał tylko polecenie prezesa PiS-u. Są rzeczy ważne i ważniejsze, ważna jest przyjaźń z Adamem Glapińskim, ale ważniejsza jest wygrana w wyborach – komentuje Izabela Leszczyna z PO. Dodatkowo ustawa zakłada limity wysokości pensji. To według posłanki PO „niepotrzebna odpowiedzialność zbiorowa”. Jest za jawnością wynagrodzeń w administracji publicznej. Poza tym sąd nie zgodził się na zakaz publikacji w „Gazecie Wyborczej” dotyczących afery KNF, czego domagał się prezes Glapiński.

Ustawa o wynagrodzeniach w NBP podpisana

W poniedziałek prezydent podpisał ustawę o wynagrodzeniach w NBP. Nie sprawdziły się wcześniejsze przypuszczenia, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Ustawa zakłada, że zarobki w Narodowym Banku Polskim będą jawne. Mają być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej i objąć okres od 1995 roku. Dodatkowo wysokość pensji prezesa i wiceprezesa ma być taka sama jak w przypadku kierowniczych stanowisk w państwie. Wysokość pensji pozostałych pracowników banku centralnego ustalać będzie zarząd, ale będą miały górną granicę. Nie mogą przekroczyć 60 proc. pełnego wynagrodzenia prezesa NBP.

Przypomnijmy, temat zarobków w NBP wypłynął po doniesieniach „Gazety Wyborczej” dotyczących wysokich zarobków współpracowniczki prezesa Adama Glapińskiego – Martyny Wojciechowskiej. Według dziennika ma zarabiać 65 tys. zł miesięcznie. Do tej pory ta informacja nie została potwierdzona, a Adam Glapiński nie chciał zgodzić się na upublicznienie zarobków swojej współpracownicy. PiS postanowił złożyć ustawę, która prezesa do tego zobliguje.

„Ona w niczym nie pomoże, tylko nam przeszkodzi. Może się pojawić cały szereg problemów pracowniczych, ale damy sobie z nimi radę, jak z każdym innym problemem, niezależnie i samodzielnie” – tak Adam Glapiński mówił na konferencji prasowej 6 lutego, po tym jak ustawę przyjął Senat.

Prezydent wykonał polecenie. „Są rzeczy ważne i ważniejsze”

Posłanka PO nie ma wątpliwości, że nowe prawo tworzone jest na partyjne zamówienie. – Mamy do czynienia z niezwykle pazernym rządem i partyjnymi działaczami, których PiS rekomendował na wszystkie najwyższe stanowiska państwowe. Ci ludzie zachowują się niemoralnie i nieetycznie: rozdają nagrody, jak Beata Szydło; płacą ogromne pensje, jak Adam Glapiński; albo dopuszczają się propozycji korupcyjnych, jak szef KNF. I dlatego, że PiS wprowadził ludzi, którzy mają lepkie ręce, musimy tworzyć nowe prawo? To nie jest normalne – mówi wiadomo.co Izabela Leszczyna.

Dlaczego Andrzej Duda zdecydował się podpisać ustawę? – Po raz kolejny wykonał tylko polecenie prezesa PiS. Panowie się spotkali i Jarosław Kaczyński powiedział Adamowi Glapińskiemu: „patrz, Kazimierz Kujda był moim najbliższym współpracownikiem, ale już go nie ma”. Są rzeczy ważne i ważniejsze, ważna jest relacja z Glapińskim, ale ważniejsza jest wygrana w wyborach. Dla prezesa to gra o wszystko: jeśli PiS wygra, Polska stanie się partyjnym folwarkiem Kaczyńskiego, z ręcznie sterowanym Sejmem, rządem i wymiarem sprawiedliwości; jeśli przegra – całe zło, w tym ciemne pisowskie interesy i afery, wyjdą na jaw i będzie po PiS-ie- komentuje.

Posłanka opozycji w rozmowie z wiadomo.co przyznaje, że pensje pracowników NBP powinny być jawne, ale nie może być stosowana odpowiedzialność zbiorowa. – Adam Glapiński faworyzuje dwie panie, którym płaci więcej niż innym. I tylko dlatego nagle wprowadzamy ustawę, która zakłada górną granicę zarobków dyrektorów. Przecież tam powinni pracować eksperci najwyższej klasy, ludzie, którzy kreują politykę monetarną państwa. Po to, żeby ściągnąć z rynków wybitnych finansistów, trzeba zapłacić duże pieniądze. Jakaś pani wzięła ogromne pieniądze, a karę muszą ponieść wszyscy. Tylko PiS może robić takie rzeczy – mówi Leszczyna.

Poza tym, według Izabeli Leszczyny, to tylko kolejny element pisowskiego oszustwa: wszystko, co PiS robi w polityce, to jest jedna wielka wieś potiomkinowska. Będą udawać, że są uczciwi, rzetelni i zależy im na ludziach. Obietnice wyborcze są spełniane przed wyborami. Takiej korupcji politycznej, kupowanie ludzi za ich własne pieniądze jeszcze nie było.

Zakaz publikacji oddalony. Sąd zmiażdżył wniosek NBP

„Zakazanie Dominice Wielowieyskiej publikowania informacji na temat roli, jaką odegrał Adam Glapiński w aferze KNF, oznaczałoby uniemożliwienie wykonywania jej powinności dziennikarskich” – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie, oddalając wnioski Narodowego Banku Polskiego.

Bank zażądał nałożenia przez sąd na dziennikarkę Dominikę Wielowieyską zakazu publikowania przez rok tekstów o prezesie Glapińskim, które mogłyby insynuować jego związek z aferą KNF. To nie wszystko – bank żądał również przeprosin oraz usunięcia z Internetu i wydań papierowych fragmentów opublikowanych tekstów, w których „sugerowano niezgodne z prawem działania organów NBP”.

W związku z taką decyzją poseł PO Krzysztof Brejza pyta, czy Adam Glapiński zwróci do Narodowego Banku Polskiego pieniądze, które zostały przeznaczone na walkę o zakaz publikacji.


Zdjęcie główne: Adam Glapiński, Fot. Wikimedia Commons/Piotr Malecki/Narodowy Bank Polski, licencja Creative Commons