AKTUALNOŚCI
Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Alkotaksówki i e-meliny. To efekt uboczny nocnej prohibicji w Warszawie Gazeta.pl Koniec śledztwa w sprawie byłego prezesa Sieci Badawczej Łukasiewicz. "Działał w najlepszej wierze" Onet "Nie mogliśmy zrozumieć, jak to jest możliwe". Ujawniamy nieznane fakty w sprawie afery podkarpackiej Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Dlaczego Giorgia Meloni nie wzięła udziału w rozmowach o wojnie w Ukrainie Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Donald Trump postawił się Binjaminowi Netanjahu. Skierował wyraźne ostrzeżenie. Podsumowanie nocy Gazeta.pl 2,5 proc. podwyżki dla nauczycieli? Związkowcy się mobilizują. "Ktoś źle postawił przecinek" Onet Szczyt Chiny-Korea Północna. Kim Dzong Un o "najważniejszym zadaniu" Onet Katastrofa amerykańskiego śmigłowca w cieśninie Ormuz Gazeta.pl Już nie tak łatwo dołączyć do Konfederacji. "Chcemy zminimalizować ryzyka" Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Polacy o ustawie o osobie najbliższej. Prezydent może mieć kłopot [SONDAŻ] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Więcej ludzi chodzi do MSN, niż głosuje na posła Mentzena. Ustawa o artystach i festiwal fejków Onet Donald Trump został wygwizdany w Nowym Jorku. Chaos przed meczem NBA [WIDEO] Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Ukraińcy do bicia. Państwo polskie ma dla nich surowsze kary niż dla innych obcokrajowców Onet Mistrzowskie zagranie Ukrainy. Przyznają to już nawet ludzie Putina Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Czy Zełenski straci Order Orła Białego? "Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie" Gazeta.pl Xi Jinping w Korei Północnej. Rozgania chmury nad "wielką przyjaźnią"
Subskrybuj

Tusk zeznawał przed sądem. „Rozdzielenie wizyt to termin publicystyczny”

– Politycznie nie odpowiadałem za projekt wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu – mówił były premier Donald Tusk, zeznając w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Szef Rady Europejskiej jest świadkiem w procesie swojego byłego szefa kancelarii Tomasza Arabskiego i czterech innych osób. Pytany o rozdzielenie wizyt odpowiedział, że nie było takie rozdzielenia, bo w ogóle nie było pomysłu połączenia ich. – Prezydent Lech Kaczyński forsował bardzo samodzielną, moim zdaniem na granicy uprawnień konstytucyjnych, aktywność zagraniczną. Odnosiłem wrażenie, że ta samodzielność może przekraczać granice konstytucyjnego ładu – mówił Tusk.

Rodziny ofiar: Winna kancelaria premiera

Proces przeciwko Tomaszowi Arabskiemu i czterem innym urzędnikom państwowym toczy się od marca 2016 r. z powództwa cywilnego części rodzin ofiar katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Oskarżeni to, poza byłym szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z lat 2007-2013, dwoje urzędników kancelarii premiera – Monika B. i Miłosław K. oraz dwoje pracowników ambasady RP w Moskwie – Justyna G. i Grzegorz C. Grozi im do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.

Dwa loty do smoleńska

Przesłuchanie byłego premiera trwało dwie godziny, później około godziny pytania zadawano już bez kamer. Zeznania utajniono na wniosek jednego z adwokatów rodzin, Stefana Hambury.

Przesłuchanie dotyczyło przygotowania wizyt w Katyniu, które odbyły się 7 i 10 kwietnia 2010 roku. – Nie leży w kompetencji premiera zajmowanie się stroną logistyczną tego rodzaju przedsięwzięć i inicjatyw – mówił były premier o przygotowaniach wizyt.

– Jestem w stanie dość precyzyjnie opisać polityczny kontekst mojej wizyty 7 kwietnia, w dużo mniejszym stopniu, co zrozumiałe, wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego – tłumaczył szef Rady UE.

Donald Tusk podkreślił, że jego wizyta 7 kwietnia odbyła się na zaproszenie ówczesnego premiera Władimira Putina.

Dwie wizyty

– W moich planach i z tego, co pamiętam, w planach prezydenta Kaczyńskiego, nie było wspólnej wizyty – tłumaczył szef Rady Europejskiej. Pytany o „rozdzielenie wizyt” swojej i prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedział, iż to „termin publicystyczny służący zdyskredytowaniu akurat konkretnie mnie i mojego urzędu i dość skutecznie przez te lata pełni taką funkcję raczej propagandową niż wyjaśniającą cokolwiek z tego, co zdarzyło się wówczas na początku 2010 roku”.

Pytany o przyczynę dwóch wizyt Tusk odpowiedział: – Nie planowałem, i prezydent Kaczyński też nie planował, wspólnej wizyty prezydenta i premiera w Katyniu, więc też nie było jakby okoliczności, które by pozwalały używać w ogóle tego terminu, jak rozdzielenie tej potencjalnie wspólnej wizyty – podkreślił.

Dorwać Tuska

Podczas jawnej części przesłuchania byłego premiera zarówno rodziny ofiar, jak i mecenasi zadawali mniej lub bardziej wyszukane pytania. Dotyczyły m.in. spotkania Tuska z Putinem na molo w Sopocie, gdzie jakoby miał powstać plan zamachu. Wdowa po Rzeczniku Praw Obywatelskich Januszu Kochanowskim, Ewa Kochanowska, pytała, czy powstała notatka ze spotkania „Donalda Donaldowicza Tuska” z „Władimirem Władimirowiczem Putinem”.

Mecenas Stefan Hambura dopytywał z kolei o remont Tu-154M w Samarze, sugerując, że to właśnie podczas remontu w 2009 r. Rosjanie podłożyli ładunki wybuchowe.

Specjalne prawa prezesa

Jarosław Kaczyński w tym samym czasie również zeznawał w tym samym sądzie. Szef Rady Europejskiej zeznawał w otwartej dla dziennikarzy sali, a jego zeznania były transmitowane przez wszystkie stacje informacyjne. Zeznania Jarosława Kaczyńskiego były tajne, dziennikarze nie mogli poruszać się nawet po korytarzu w okolicach sali rozpraw, ponieważ cały został zamknięty.


Zdjęcie główne: Donald Tusk, Fot. Flickr/European People’s Party, licencja Creative Commons