Dziś nie ma czasu na politykę, jest czas na rozwiązanie konfliktu. Opozycja jest całym sercem za tym, aby znaleźć w budżecie pieniądze dla nauczycieli – mówiła w Sejmie Krystyna Szumilas. Posłowie PO przedstawili kolejny projekt pokazujący, skąd wziąć pieniądze na podwyżki dla nauczycieli, aby uniknąć zbliżającego się strajku w oświacie, zaapelowali też do premiera Morawieckiego, aby ten spotkał się w końcu z nauczycielami. Premier na razie zapowiedział, że wieczorem w Pałacu Prezydenckim spotka się w tej sprawie z prezydentem.
Polską szkołę trzeba unowocześniać i wprowadzić w XXI wiek. Trzeba ją przeorganizować w taki sposób, aby odpowiadała na wyzwania współczesności i przyszłości – mówią posłowie PO i zapowiadają szerokie konsultacje w sprawie edukacji. Przedstawili też pierwsze założenia, wśród nich powołanie nowej Komisji Edukacji Narodowej. Platforma Obywatelska zapowiedziała nowy program edukacyjny „POrozmawiajmy o szkole!”. – Będziemy w najbliższych miesiącach spotykać się z Polkami i Polakami, by rozmawiać o szkole i przyszłości naszych dzieci – tłumaczy Rafał Grupiński.
Sejm odrzucił poprawkę budżetową Platformy Obywatelskiej, która ratuje, przynajmniej chwilowo, sytuację w oświacie. – Liczymy na to, że poprawka zostanie przyjęta w Senacie. Zakłada ona 2 mld zł na złagodzenie skutków podwójnego rocznika i 2 mld zł na 10 proc. podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli – tłumaczy Urszula Augustyn z PO.
Związek Nauczycielstwa Polskiego zaczyna ogólnopolską akcję protestacyjną. Poparł działania nauczycieli, którzy udają się na zwolnienia lekarskie. – Byłoby czymś niezrozumiałym, gdybyśmy stali z boku. Ale mamy też własne propozycje innych form protestu – mówi wiadomo.co Prezes ZNP Sławomir Broniarz. Nie wyklucza strajku „w niedalekiej przyszłości”. Nauczyciele domagają się podwyżek o minimum 1000 złotych na etat, krytykują też obowiązujący od 1 września nowy system oceny pracy nauczycieli. – Wszystko zależy teraz od determinacji nauczycieli i rodziców. Pokazali minister edukacji żółtą kartkę. Pokazali, że będą walczyć o swoje – mówi w rozmowie z wiadomo.co posłanka PO Urszula Augustyn.
Niepełnosprawni uczniowie nie będą mogli chodzić do szkoły. Rząd, rozporządzeniem minister Anny Zalewskiej, wydał zakaz uczenia się dzieci zdrowych i chorych lub niepełnosprawnych na terenie tej samej placówki. – Pani minister, nie można zamykać dzieci w domach, nie można ich na to skazywać – mówi Marek Plura, niepełnosprawny europoseł, który w PRL nie miał możliwości uczęszczać do szkoły; musiał uczyć się w domu.
Jeszcze w kampanii wyborczej Beata Szydło i Andrzej Duda obiecywali, że będą słuchać ludzi. Dziś pokazują, że nie mają zamiaru liczyć się z głosem suwerena. Mimo że zwolennicy referendum w sprawie edukacji zebrali blisko milion podpisów, rząd nie planuje przeprowadzenia referendum, tłumacząc, że na to jest już za późno. – To nieprawda – mówi była minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas. – Reforma jest tylko na papierze, można jeszcze wszystko cofnąć – dodaje.