Kreacjoniści, fundamentaliści religijni, zwolennicy płaskiej Ziemi i spiskowych teorii – wydawać by się mogło, że zupełnie nie pasują do wysoko rozwiniętych cywilizacji naukowo-technicznych. Tymczasem antynaukowe tendencje i doktrynerstwo wcale nie są rzadkością w łonie społeczeństw o zachodnim typie racjonalności. Niekiedy przybierają maskę uczoności i stanowią glebę, na której populistyczni politycy sieją strach, ksenofobię i nieodpowiedzialne wizje rozwoju – pisze Cezary J. Tajer, którego tekst publikujemy za zgodą miesięcznika „Odra” (2/2019), gdzie pierwotnie się ukazał