Polska samotna, jak chce Kaczyński i jego nawiedzeni „wizjonerzy” (takie „wizje” się leczy), będzie jak zagubiony kundelek w stadzie słoni. Tacy ludzie jak Kaczyński nie rozumieją, że dziś znaczenie kraju liczy się inaczej. Nie liczbą pysków do wykarmienia i ubrania, tylko nowoczesną technologią, silną gospodarką i jak najsilniejszymi sojuszami – pisze Krzysztof Łoziński