Dla mnie to, co się teraz dzieje, to jest już tylko show. Ma przekonać ludzi, którzy na co dzień nie interesują się polityką, że rozmowy zmierzają w dobrym kierunku. Że teraz będzie lepiej. Ale tak nie jest. One zmierzają tylko do tego, czy w KRS będą symboliczni przedstawiciele wybrani przez opozycję, czy nie. To jest marne pocieszenie. A przypominam, że KRS jest kluczem do wyboru sędziów Sądu Najwyższego. To nadal rozwiązania niezgodne z naszą konstytucją i zaleceniami Rady Europy – mówi w rozmowie z wiadomo.co sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. I dodaje: – Nie będzie już telefonu z Komitetu Centralnego, ale jak sędzia dostanie sprawę z udziałem na przykład posła PiS, to ma się dwa razy zastanawiać, jaki wyrok wydać
– Propozycje prezydenta wprowadzają polityczny nadzór nad obszarem, który powinien być od tego wolny. Żadna z propozycji, która łamie porządek prawny polegający na trójpodziale władzy, nie jest do zaakceptowania. To nie jest tylko wywieszenie białej flagi, ale także kompromitacja prezydenta jako strażnika konstytucji i prawnika – mówi w rozmowie z wiadomo.co Andrzej Halicki z PO. Poseł tłumaczy w ten sposób, dlaczego przedstawiciel Platformy nie pojawił się na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Rozmawiamy też o sile opozycji i wyborach samorządowych.
Prezydenckie projekty już w Sejmie. Opozycja i środowiska prawnicze krytykują propozycje Andrzeja Dudy. Główny zarzut to niekonstytucyjność, a same projekty nie różnią się zbytnio od projektów PiS-u z czerwca. – Rzeczywiście, wiele na to wskazuje, że weta to nie była refleksja konstytucyjna – mówi nam konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. – Okazuje się, że weta były wynikiem sporu wewnętrznego w partii rządzącej, sporu, w który jest również uwikłany prezydent Andrzej Duda razem z ministrem sprawiedliwości.
Zapowiedzi dwa miesiące temu były dużo większe i poważniejsze niż to, co dostaliśmy teraz, zatem gdzieś został osłabiony impet prezydenta – mówi nam dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Instytutu Nauk Politycznych UW. I dodaje: – Mam jeszcze wrażenie, że czegoś nie wiemy, co wydarzyło się w ostatnich dniach, albo że te naciski, które poszły na prezydenta, odegrały jednak istotną rolę. Pytamy też o sens spotkania w sprawie zmiany konstytucji i zachowanie opozycji. – Pomysł prezydenta, zgłoszony rano, zaproszenie na konsultacje o zmianie konstytucji na popołudnie, w ciągu 3-4 godzin, świadczy o niepoważnym traktowaniu samej konstytucji, po drugie swoich interlokutorów.
W moim przekonaniu nieuchronnie prowadzi to do usamodzielnienia Andrzeja Dudy, w 2020 roku on wystąpi nie jako kandydat PiS-u – komentuje dla nas zachowanie prezydenta przy prezentacji ustaw reformujących sądownictwo dr Marek Migalski, politolog. – Na razie jest próba robienia „dobrej miny do złej gry”, marszałek Terlecki poszedł na konsultacje, wszyscy mówią, że to jest temat do rozmowy. Tak naprawdę to przecież mamy do czynienia z odrzuceniem tego, z czym Jarosław Kaczyński chodził do prezydenta – dodaje, a my pytamy o konsekwencje tego ruchu. – Czeka nas wojna totalna – przewiduje dr Migalski.
Wcześniej wydawało się, że możliwy jest pat, czyli Sejm nie uchwali projektów przedstawionych przez prezydenta, a on będzie wetował te uchwalone przez PiS. I akurat to rozwiązanie byłoby najlepsze, bo oznaczałoby, że w niezmienionym składzie pozostanie SN i KRS. Ale teraz to raczej niemożliwe – mówi nam prof. Adam Strzembosz, były Pierwszy Prezes SN i przewodniczący Trybunału Stanu.
To leczenie dżumy cholerą, można też powiedzieć, że jeżeli sądownictwo nie zostanie wykończone przy pomocy pałki, to zostanie wykończone za pomocą noża. Skutek będzie ten sam: pacjent zmarł – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia o prezydenckiej propozycji. I dodaje: – Propozycje prezydenta są niezgodne z konstytucją. Pytamy też dlaczego, jak ważna jest praworządność i czym może skutkować wprowadzenie zmian forsowanych przez PiS.
– Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym to koniec demokracji w Polsce. Musimy zrobić wszystko, aby zablokować proces legislacyjny – mówią politycy opozycji. PO nie wyklucza blokowania mównicy. – Być może będzie taki czas, że będziemy mówić o parlamentarnym nieposłuszeństwie – twierdzi Grzegorz Schetyna. „Pewne pomysły rozwiązań” ma także Nowoczesna. Dzisiaj odbyły się specjalne posiedzenia zarządów PO i Nowoczesnej. Czy opozycja będzie działać razem i jak?
– Pragnę zaapelować na przyszłość o powściągliwość w wyciąganiu wniosków z orzeczeń sądowych przed zapoznaniem się z motywami rozstrzygnięć – mówi Sąd Najwyższy w wydanym komunikacie. Rzecznik SN Michał Laskowski przestrzega PiS przed dezawuowaniem wyroków sądu. – Takie wypowiedzi naruszają fundamenty państwa prawa – dodaje Laskowski.