Ostateczny dowód na cynizm Kaczyńskiego

Ostateczny dowód na cynizm Kaczyńskiego? Rosjanie ponoć zabili mu brata w Smoleńsku, on jednak całkowicie świadomie współpracuje z ich ludźmi w niszczeniu Unii Europejskiej. Postawił na Marine Le Pen, ponieważ jej zwycięstwo oznaczałoby totalny paraliż Zachodu. Szampana otwieraliby Kaczyński z Morawieckim i Orbán z Putinem, jednak Kijów byłby stracony. Można wyobrazić sobie większy cynizm? Ja nie potrafię, a nie jestem dziewicą (nawet konsystorską) i widziałem już wiele (nawet przeglądając się w lusterku do golenia) – pisze Cezary Michalski

Czytaj dalej

Dr Jacek Kucharczyk: Rozdwojenie jaźni obozu władzy

Wojna kulturowa, do której intensyfikacji dał pretekst Jażdżewski swoim wystąpieniem, jest dla opozycji niezwykle groźna, bo mobilizuje elektorat PiS, a jednocześnie może zdemobilizować część sympatyków Koalicji. Zatrzymanie Elżbiety Podleśnej pokazuje, że władza zdecydowała się ten spór podgrzewać. PiS już nie mówi (dobrze czy źle) o Europie, tylko o obronie katolicyzmu i polskości – mówi nam dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych. – Myślę, że do końca nie znamy jeszcze skutków tych wszystkich wydarzeń, które ostatnio miały miejsce. Od strony obozu władzy trudno oprzeć się wrażeniu rozdwojenia jaźni – dodaje. Pytamy o toczącą się kampanię wyborczą i możliwe strategie, a także o to, czy proeuropejską twarz rządząca partia utrzyma do końca. – Jestem bardzo ciekaw, z jakim przesłaniem dojedziemy do wyborów po stronie władzy. Czy ciągle będzie to ta uśmiechnięta proeuropejska twarz, czy twarz neonazisty, bo na takich głosach PiS-owi też zależy, bo to może być te cenne kilka procent, które zadecydują, kto formalnie wygra te wybory – podkreśla

Czytaj dalej

Wybory w Niemczech. „Wynik skrajnej prawicy musi dać do myślenia”

Kanclerzem Niemiec pozostanie Angela Merkel. Blok CDU/CSU wygrywa, ale będzie potrzebował koalicjantów. Trzecią siłą polityczną zostali skrajni nacjonaliści, czyli partia AfD. Wyjątkowo niski w historii wynik odnotowała SPD i przechodzi do opozycji. Do parlamentu weszła jeszcze FDP, Zieloni i Lewica (Die Linke). – To duża nowość dla niemieckiej sceny politycznej, która do tej pory była przewidywalna. Nową sytuacją jest wynik skrajnej prawicy, bo teraz nie da się o niej nie mówić i jej ignorować – mówi w rozmowie z wiadomo.co europeista dr Kamil Zajączkowski z UW. Tłumaczy też, dlaczego tzw. jamajska koalicja będzie trudna, jak wynik wyborów wpłynie na politykę europejską i relacje polsko-niemieckie.

Czytaj dalej

Prof. Dariusz Libionka: Ta nienawiść już tu była

– Mimo iż nietolerancja jest głęboko zakorzeniona w naszej historii, ten język i ta nienawiść zostały w pewien sposób narzucone – mówi nam prof. Dariusz Libionka, historyk z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. – Na razie trzeba starać się przetrwać i otwarcie występować przeciwko agresji, nadużyciom i manipulacjom. To wszystko już kiedyś było. Teraz jeszcze pojawia się przemoc wobec obcokrajowców i wobec przeciwników politycznych, dla której władza znajduje „obiektywne uzasadnienia” – dodaje. Pytamy też o polski antysemityzm i czy miejsce Żydów zajęli uchodźcy.

Czytaj dalej

Prof. Rafał Pankowski: Wielu Polaków zapadło na chorobę nienawiści

Latem 2015 roku skrajna prawica poczuła wiatr w żaglach w związku z olbrzymią kampanią ksenofobii wokół tematu uchodźców. Wtedy mieliśmy do czynienia z całą serią skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych demonstracji na ulicach i stadionach, do tego kampania nienawiści w Internecie. I od tej pory ta przemoc eskaluje. Kiedyś w Brunatnej Księdze odnotowywaliśmy kilka zdarzeń tego typu tygodniowo, od 2015 roku mamy do czynienia z kilkoma tego rodzaju zdarzeniami codziennie – mówi prof. Rafał Pankowski, socjolog, redaktor pisma „Nigdy Więcej”, wykładowca Collegium Civitas, koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej. I dodaje: – To jest największa fala ksenofobicznej nienawiści, z jaką mamy do czynienia w najnowszej historii Polski, podejrzewam, że od 1968 roku.

Czytaj dalej