Co mogłoby przeszkodzić Kaczyńskiemu w tej całkowicie cynicznej rozgrywce, w której pionkami i ofiarami są polskie kobiety, a beneficjentami prawicowi chłopcy, dla których Kaczyński walczy o kolejne lata niezagrożonego żerowania na polskim państwie? Ludzie nazywani przez radykałów i aktywistów, którzy przejęli język ostatnich protestów, „dziadersami” i „kompromisiarzami” musieliby jednak przejść ponad urazami i wykazać się ogromną polityczną mądrością. Pokrzyżować plany Kaczyńskiego mogłoby rozpoczęcie realnej współpracy po stronie opozycji – pisze Cezary Michalski