„Sarmaci” potrafili uchronić swoją partię (swoją instytucję, swoją polityczną reprezentację) przed zagładą, podczas gdy ludzie uważający się w Polsce za liderów „liberalnej opinii publicznej” robią wszystko, aby swoją partię zniszczyć – pisze Cezary Michalski w refleksjach na dwudzieste urodziny Platformy Obywatelskiej. I pyta: a co, jeśli w Polsce „Sarmaci” stoją cywilizacyjnie wyżej od „liberałów”?
Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie widzę niczego specjalnie mądrego. Jego wizje „układu”, „sieci”, które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził. Natomiast to odbywa się w innej przestrzeni psychologicznej. Niektórzy powiadają, że Kaczyński przyciąga do siebie wszystkich niezadowolonych, sfrustrowanych, skrzywdzonych przez los. Jest ich liderem i zarazem uosobieniem. Zatem powinniśmy to rozpatrywać w kategorii podziałów społecznych, klasowych, mentalnych. Jest też człowiekiem nienowoczesnym, obiektywnie mówiąc, zapewne jakaś część narodu nie chce tej nowoczesności, nienawidzi jej, najchętniej cofnęłaby się o jakieś 200 lat – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Andrzej Friszke, historyk, członek pierwszego Kolegium IPN (1999-2006) oraz członek Rady IPN (2011-2016)