Początek sezonu 2019/20 to swoista nagroda dla władz klubów, w których nie przeprowadzono nerwowych ruchów, gdy nie było wyników. To też – jak co sezon – trudny czas dla naszych pucharowiczów, ale na to chyba nie ma rady – pisze Paweł Jędrusik z redakcji sportowej wiadomo.co