Prawie każdy z posłów PiS-u, z którymi rozmawiałem, uważa, że był podsłuchiwany Pegasusem i że był gromadzony na niego materiał. To powoduje, że zaufanie, a co za tym idzie stabilność została utracona – mówi nam mec. Roman Giertych, adwokat. – Przyznam, że szykuję się na wybory, myślę bardziej o Senacie, niż Sejmie. Chciałbym, aby Senat wziął większą odpowiedzialność za kontrolę nad prokuraturą i tak bym widział swoją rolę; jako osobę, która w ramach Senatu buduje niezależną prokuraturę – dodaje.
Nie ma organu, który byłby zewnętrzny wobec służb, który patrzyłby, w jaki sposób te niejawne kompetencje są realizowane. Prawdopodobieństwo, że obywatel będzie mógł sprawdzić, czy służby się nim interesują, jest praktycznie zerowe. Nie ma takich mechanizmów ani procedur, natomiast w przypadku chociażby podsłuchów potrzebna jest zgoda sądu, wyjątkiem są te pięciodniowe, czyli w tzw. nadzwyczajnych sytuacjach, gdzie z kolei potrzebna jest zgoda prokuratora – mówi nam dr Barbara Grabowska-Moroz, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka