Prof. Marek Migalski: Okręt PiS idzie na dno, a szczury uciekają

To ucieczka z tonącego okrętu, a to oznacza, że oni rozumieją, że ich czas się kończy i uciekają – albo jak Gowin w stronę opozycji, albo Ardanowski w rzekomą niezależność, czy Święczkowski szukający immunitetu, który będzie mu gwarantowany jako sędziemu TK. Opisałbym ten proces w dwóch porównaniach: to harcowanie myszy albo brutalniej, to ucieczka szczurów z tonącego okrętu. To jest ciekawe, bo dobitnie pokazuje, że władza idzie na dno, i nie dowodzą temu tylko publikowane od czasu do czasu sondaże, to nie jest przeświadczenie mniej lub bardziej wnikliwego politologa, tylko sami PiS-owcy to czują – to jest ostatnie kilkanaście miesięcy rządzenia i trzeba zacząć zastanawiać się, co dalej – mówi nam prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. I dodaje: – Długo wyborcy opozycyjni czekali na ten moment, kiedy ten statek o nazwie PiS będzie szedł na dno, i chyba się doczekali

Czytaj dalej

Dr Oczkoś: Władza gnije, a społeczeństwo w letargu

Jesteśmy w matni, bo rząd ewidentnie nie wie, co ma robić. Władza gnije, a społeczeństwo jest niczym w letargu. W normalnej sytuacji przy takiej liczbie zgonów społeczeństwo już dawno by taką władzę zmiotło. My jesteśmy jakby ukąszeni i zarażenia boreliozą polityczną – mówi nam po rozmowach w KPRM ws. pandemii dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. I dodaje: – Teraz jest czas rewolucyjny, bo po jednej stronie stoi formacja chuliganów, zdeterminowanych bandytów, a druga strona chce ustawiać sprawy niczym w szachach: koń na G7. Władza w tej chwili musi być wyrwana i zanim dojdzie do wyborów czeka nas brutalna walka. Mi się to nie podoba, ale taką mamy rzeczywistość – dodaje

Czytaj dalej

Prof. Antoni Dudek: Jeśli coś znokautuje PiS, to może Polski Ład

Jeżeli ktoś z opozycji uważa, że sprawa Pegasusa to będzie nokaut dla rządów PiS-u, jest w głębokim błędzie. Jeżeli cokolwiek takim się stanie, to bardziej Nowy Ład, ale to czas jeszcze pokaże. Pierwszy scenariusz, najgorszy dla PiS, a najlepszy dla opozycji, jest taki, że w kolejnych miesiącach będą wybuchały kolejne bomby ulokowane w przepisach i rząd będzie nieustannie coś poprawiał i naprawiał. To będzie nieustanna klęska. Drugi scenariusz jest skrajnie odmienny, zakłada, że PiS połata te wszystkie błędy, które się przytrafiły, i od marca kolejne grupy uboższych zaczną dostrzegać, że na tym skorzystają – mówi nam prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z UKSW. I dodaje: – Nie wiem, czy to się uda, ale można próbować stworzyć mechanizm kupowania głosów już nie w ciemno – jak 500 plus – tylko konkretnie wyprofilowane transfery, adresowane do konkretnych wyborców. Wtedy PiS mógłby wygrać wybory bez cudu nad urną

Czytaj dalej

Dr Tomasz Sobierajski: Karty w rządzie rozdają antyszczepionkowcy

Biorąc pod uwagę, że nie wprowadzono żadnych obostrzeń, że dopiero rozwija się sezon grypowy, że będziemy w najbliższych tygodniach tłoczyć się w sklepach, potem hucznie spędzimy Boże Narodzenie i sylwestra, to liczba śmierci i zachorowań będzie rosła – mówi nam dr Tomasz Sobierajski, socjolog, metodolog, wakcynolog społeczny, trener komunikacji medycznej i interpersonalnej, od lat badający ruchy antyszczepionkowe. Pytamy nie tylko o to, kim są, ale też ilu ich jest i dlaczego tak niewielu wpływa na zachowania prawie połowy populacji. Pytamy też o nowy wariant wirusa. – Omikronowi warto uważnie się przyglądać, ale na razie radziłbym, abyśmy wszyscy na bardzo poważnie przejmowali się Deltą, z którą sobie nie radzimy, co widać po ogromnej liczbie zakażeń i śmierci – mówi nasz rozmówca

Czytaj dalej

Jerzy Stępień: Oni czują ten zmierzch, który nadchodzi

Dla rządu najważniejsze jest utrzymać się u władzy. Ci, co umierają, już nie są dla nich istotni, bo nie będą głosować. Ich interesują posłowie – antyszczepionkowcy w Sejmie, bo potrzebują ich do większości i gdyby rząd chciał wprowadzać jakieś restrykcje, to mógłby im podpaść. Rząd boi się też Konfederacji, która odbiera mu elektorat prawicowy. Z tym liczy się rząd, a nie z większością de facto społeczeństwa, która się zaszczepiła – mówi nam Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. I dodaje: – Ta cała sytuacja skłania do zmiany oceny siły pana prezesa Kaczyńskiego. Nie mówmy o nim, że jest autokratą, bo najwyraźniej nie jest. Jest miotany w czasie sztormu, który wywołała sytuacja polityczna, i próbuje wylewać wodę z łódki, ale najwyraźniej jest już ona tak rozchybotana, że tonie. To już nie jest ten Kaczyński, który był jeszcze 2-3 lata temu

Czytaj dalej

Dr Mirosław Oczkoś: Działania PiS-u to absolutna ściema

Najprostszym ruchem, który Kaczyński mógłby teraz wykonać, jest wymiana premiera i rekonstrukcja rządu. Premier Morawiecki wygląda na coraz bardziej zużytego, jakby nie miał już siły, polotu, zostały mu tylko drętwe teksty nauczone przez PR-owców. Pamiętajmy, że Morawiecki zastąpił premier Szydło, bo miał naprawić stosunki z Unią. Beata Szydło była przecież bardzo popularna, mówiono „nasza kochana Beata”, teraz okazuje się, że Morawiecki nawet w Europie nie jest w stanie zabrać głosu. Prawdopodobnie te wszystkie PiS-owskie wilki już ostrzą sobie zęby, aby się na niego rzucić – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. I dodaje: – Ludzie widzą, że COVID to jedno, ale przekładane są znowu operacje planowane, nie daj Boże trafić teraz do szpitala z udarem czy zawałem. Na tym polu rząd pokazuje, że ma wszystkich w nosie, a pan wiceminister Kraska coś bredzi, że mamy w sobie gen nieposłuszeństwa i nie będziemy podnosić obostrzeń, zresztą nawet tych, które nie są egzekwowane. To rodzaj politycznej schizofrenii

Czytaj dalej

„Ponad podziałami” znów zmieni się w „jesteście kanaliami”

PiS postanowił podzielić się pandemiczną klęską z opozycją i zaprosił ją na rozmowy. Już nie jako „mordy zdradzieckie”, już nie jako „gorszy sort Polaków”, lecz jako poważni uczestnicy ponadpartyjnej debaty w ważnej sprawie liderzy klubowi stawią się u pani marszałek Witek (tej, która zasłynęła bezpodstawną reasumpcją).

Czytaj dalej

Prof. Andrzej Rychard: Państwo rządzone przez PiS abdykowało

W kwestii pandemii państwo zostawiło ludzi samych. Rząd wysyła komunikat, aby się szczepić i nosić maseczki, bo to w zasadzie wszystko, co dla nas ma. Dzieje się tak, ponieważ rządzący boją się utraty poparcia w swoim elektoracie, bo rzeczywiście statystycznie jest udowodnione, że elektorat PiS jest ponadprzeciętnie niezaszczepiony. W moim przekonaniu jednak PiS się na tym, mówiąc kolokwialnie, może przejechać, ponieważ polityka podlizywania się swojemu elektoratowi może nie być skuteczna – mówi nam prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. I dodaje: – Rzeczywiście Unia się zaangażowała w konflikt z Białorusią, a rola Polski nie jest taka, jaka by mogła być. Nie jesteśmy traktowani jak poważny partner, wbrew temu, o czym próbuje przekonać nas władza. Sam kryzys na granicy nie gaśnie, a część osób zaczyna rozumieć przekaz, chociażby kard. Nycza, że nie ma sprzeczności między byciem skutecznym w chronieniu granicy a byciem humanitarnym

Czytaj dalej

Aleksander Hall: Należy wrócić do kompromisu aborcyjnego

Ta mentalność, wyobrażenie, że jak ma się władzę, to można się jej instrumentami posługiwać do gnębienia przeciwników politycznych, to nie nowość. U Jarosława Kaczyńskiego było to znacznie wcześniej i stąd wypływa także ta uporczywa walka z niezależnymi sądami. Cóż z tego, że policja i służby pełnią instrumentalną rolę, kiedy sędzia wydaje wyrok zgodnie z prawem i swoim sumieniem. Chodzi o to, aby ten ciąg technologiczny, ta taśma pracowała bez zakłóceń, a żeby tak się działo, to na końcu musi być konformistyczny sędzia. O to toczy się walka, którą władze usiłują przedstawić jako walkę o polską suwerenność w relacjach z UE. Cel jest bardzo przyziemny – to trzymanie pełni władzy, także sądowniczej w rękach jednego dysponenta – mówi nam Aleksander Hall, były opozycjonista, minister w rządzie T. Mazowieckiego. I dodaje: – Oczywiście dostrzegam fakt, że zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej i wycofanie przesłanki, która pozwalała na przerwanie ciąży w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu, na pewno stworzyło klimat, w którym wielu lekarzy przyjmuje postawę wyczekującą, która ma uchronić ich przed ewentualną odpowiedzialnością karną. Czy tak było w tym przypadku – za wcześnie, aby wyrokować

Czytaj dalej

Dr Robert Sobiech: Już dawno powinniśmy się ocknąć

Staliśmy się jak wyprani ze zdolności do reagowania na to, co się dzieje wokół nas. Co z tego, że czeka nas kolejna fala zgonów? W większości godzimy się z tym, jak i z innymi sprawami, które jeszcze 10 lat temu wywoływałyby powszechne oburzenie. Mam wrażenie, że wracamy do sytuacji z PRL, kiedy byli bezradni obywatele, którzy mogli najwyżej zadbać o swoje sprawy w małych kręgach prywatności – mówi nam dr Robert Sobiech, socjolog z Collegium Civitas

Czytaj dalej