Fakt, że pod pozorem nagród podwyższyli sobie pensje, będzie zweryfikowany pod kątem prawa karnego, ale również pod kątem prawa cywilnego. W tym ostatnim aspekcie zapowiada się, że będą płacić dwukrotnie – mówi nam Krzysztof Brejza, poseł PO, który ujawnił aferę z nagrodami polityków PiS. Mówi nam, czy spotyka się z hejtem i ile jeszcze ma do ujawnienia. – Ten serial jest na tyle wielowątkowy, że na pewno potrwa jeszcze wiele sezonów. To będzie długi serial o chciwej i pazernej władzy PiS – dodaje.
Zaczęłabym od oceny kompetencji tych ludzi, którzy obecnie włączyli się do polityki. Myślę, że najbardziej porażający jest z jednej strony ten ich oportunizm, kiedy przyczyniają się do niszczenia demokracji, a z drugiej strony fatalny sposób wyrażania się czy uzasadniania, beznadziejny styl. No i najważniejsze – to ich niskie kompetencje. Myślę, że w kraju, który jest w tak złożonej i trudnej sytuacji międzynarodowej, która wymaga długofalowej strategii rozwoju, tego typu ludzie nie powinni iść do polityki – mówi w rozmowie z nami prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog. I dodaje: – Polska jest w fatalnej sytuacji międzynarodowej, nie reagowali, a wręcz przeciwnie, podnosili rękę i przyciskali guziczek, gdy niszczono demokrację, łącznie z prezydentem Dudą, który wszystko podpisywał, a więc myślę, że nie są na poziomie, który jest na miarę wyzwań, przed którymi stoi Polska, nie są też na miarę tak wysokich nagród
Czy decyzja Jarosława Kaczyńskiego, że ministrowie PiS mają oddać premie, a parlamentarzystom obniży się ustawą pensje o 20 proc. pomoże PiS-owi odrobić spadki poparcia? – Nie wydaje mi się. Naprawdę tu nie chodzi tylko o premie, ale w ogóle o lekką rękę, jaką ten rząd ma przy wydatkach. Przypomnijmy chociażby kolekcje Czartoryskich, której nie musieli wcale kupować, kupno limuzyn, samolotów, czy ostatnie informacje o lotach senator Anders – mówi w rozmowie z nami dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW