– Jedynym celem mojego działania była ochrona interesu społecznego – mówi poseł PO Michał Szczerba. Na Twitterze opublikował zdjęcie funkcjonariusza policji z pobitym demonstrantem. Policja zapowiada, że skieruje sprawę do prokuratury. Ale nie chodzi o pobicie demonstranta, tylko ujawnienie wizerunku policjanta. Do zdarzenia doszło w piątek podczas protestów w obronie wolnych sądów. W poniedziałek ustawami zajmuje się Senat. A marszałek Stanisław Karczewski protestujących nazywa świrami. To jest właśnie szacunek w wykonaniu polityków partii rządzącej.
W weekend nad Polską przeszły nawałnice, w wyniku których zginęło 6 osób, wiele domów zostało zniszczonych, tysiące gospodarstw jest odciętych od świata. – Pieniądze od samorządów już płyną – zapewnia premier. – Problemy są sukcesywnie usuwane – dodaje szef MSWiA. Mariusz Błaszczak i premier Beata Szydło postanowili udać się dzisiaj do najbardziej poszkodowanych miejsc. – Dlaczego dopiero dzisiaj?! – pytają politycy PO. Sławomir Neumann nie ma wątpliwości, że „rząd nie zdaje egzaminu”, a minister Błaszczak „zamiast pomagać ludziom opalał swój brzuch”.
Lecą głowy w policji. Stanowisko stracili komendant wojewódzki we Wrocławiu, jego zastępca oraz komendant miejski. Odwołany ze służby został też policjant, który użył paralizatora wobec zatrzymanego. To wszystko rok po tragicznej śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu i po emisji reportażu w TVN. Tłumaczy się także prokuratura – dlaczego do tej pory policjanci nie usłyszeli zarzutów? Opozycja domaga się dymisji ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka i wiceministra odpowiedzialnego za policję Jarosława Zielińskiego. – Jeżeli pani premier tego nie zrobi, to będzie współodpowiedzialna za to, co się stało – mówi Borys Budka z PO. – Byłem zażenowany tym, co zobaczyłem – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co Mariusz Sokołowski.