Już w piątek oczy kibiców znów zwrócą się w kierunku niemieckich boisk, gdzie rundę rewanżową zainauguruje Schalke i Borussia Moenchengladbach. Fani Bundesligi musieli czekać niemal miesiąc na powrót ich ulubionych rozgrywek. Polscy kibice z uwagą będą śledzić losy naszych reprezentantów, ze szczególnym uwzględnieniem Roberta Lewandowskiego.
Józef Młynarczyk w bramce czy jednak Jan Tomaszewski? Kto w środku pola będzie towarzyszył Kazimierzowi Deynie? Czy w jedenastce stulecia będzie miejsce dla któregoś z piłkarzy, których możemy aktualnie oglądać na stadionach? Odpowiedź na te pytania poznaliśmy w piątek w Hotelu Double Tree Hilton na gali z okazji 100-lecia Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Od lat w Niemczech przed startem nowego sezonu Bundesligi zadawane jest jedno pytanie: na kiedy dostarczyć do Monachium szampana? Teraz ma być inaczej. Poprzednie rozgrywki pokazały, że Bayern także może krwawić. I choć wtedy Borussia szansy nie wykorzystała, to poczuła krew i odpuścić nie chce. Detronizacja Bawarczyków miała rozpocząć się od meczu o Superpuchar. I pierwszy krok został wykonany.