Ministerstwo Edukacji Narodowej dementuje: Czesław Miłosz był, jest i będzie w kanonie lektur. Wszystko po tym, jak internauci ustalili, że na stronach nowej podstawy programowej nie ma polskiego noblisty w lekturach dla liceum, chociaż w poprzednich wersjach był. Dokument został zamieszony na rządowych stronach. – W Polsce Ludowej w ogóle nie był wydawany. To, co się dzieje teraz, to jest powrót do pewnego myślenia plemiennego; kto nie myśli tak jak my, nie istnieje – mówi nam Michał Komar, pisarz, scenarzysta, autor sztuk teatralnych, publicysta