– Chcę powiedzieć, że brakuje tego jednego weta. To jest ważna ustawa, ustawa o ustroju sądów powszechnych musi być zawetowana i jej nie zostawimy – skomentował decyzję prezydenta Andrzeja Dudy lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Polityk dziękował też obywatelom za wielodniowe manifestacje i pozostałym klubom opozycyjnym za wspólną pracę. – To jest też kwestia rzetelności zjednoczonej opozycji – mówił.
Ludziom wszystko – jak się okazuje – można wmówić. I to, że naszymi bohaterami są żołnierze wyklęci, i że Sierpień 80 roku organizował Jarosław Kaczyński – mówi nam prof. Magdalena Środa, etyk, filozof, publicystka, feministka. I dodaje: – Jesteśmy na etapie początkowego Orwella. Nie wiem, jaki będzie tego ciąg dalszy, ale jestem pewna, że wszyscy, którzy dziś wspierają PiS, za jakieś 10-15 lat obudzą się i powiedzą: jest źle, nie tak miało być. Pytamy też, czy w Polsce razem z trójpodziałem władzy kończy się demokracja, i czym jest etyka w polityce.
To leczenie dżumy cholerą, można też powiedzieć, że jeżeli sądownictwo nie zostanie wykończone przy pomocy pałki, to zostanie wykończone za pomocą noża. Skutek będzie ten sam: pacjent zmarł – mówi nam sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia o prezydenckiej propozycji. I dodaje: – Propozycje prezydenta są niezgodne z konstytucją. Pytamy też dlaczego, jak ważna jest praworządność i czym może skutkować wprowadzenie zmian forsowanych przez PiS.
– Wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, ale mądrej – mówi prezydent i zapowiada zgłoszenie do Sejmu własnego projektu ustawy o KRS. Jednocześnie od jego przyjęcia uzależnia poparcie projektu ustawy o SN. A PiS w tej sprawie przyspiesza. W Sejmie cały czas trwają ekspresowe prace i burzliwa debata, posłowie mogą przegłosować projekt PiS-u jeszcze w nocy. Politykom opozycji nie udało się przerwać prac. Chwalą za to niespodziewany ruch prezydenta: „To krok w dobrym kierunku”, „żółta kartka dla Jarosława Kaczyńskiego” – mówią politycy PO i Nowoczesnej. Najbardziej entuzjastycznie reagują politycy Kukiz ’15. A PiS? Też stawia warunek.
– Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, nawet jeśli zostanie ona uchwalona w parlamencie, jeśli wcześniej złożony przeze mnie prezydencki projekt nowelizacji ustawy o KRS nie zostanie uchwalony – zapowiedział prezydent Andrzej Duda. Część opozycji mówi o emancypacji prezydenta. Tymczasem prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, studzi optymizm. – Prezydent grozi, że nie podpisze procedowanej wciąż ustawy o Sądzie Najwyższym, ale słowem nie powiedział, czy podpisze niekonstytucyjną ustawę o KRS – mówi. I dodaje: – Prezydent wykonał pewien ruch, który tak naprawdę dziś niewiele oznacza.
Pierwszy dzień posiedzenia Sejmu; pierwszy punkt to debata nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Opozycja próbuje – bezskutecznie – wnioskować o przerwę w obradach. PiS zgłasza dwie poprawki do projektu, ale wycofywać się nie zamierza. A wręcz przeciwnie, idzie jak burza. Najprawdopodobniej już dzisiaj Sejm przegłosuje projekt, a jutro zajmie się nim Senat. – To zmiana ustroju państwa – ostrzega z sejmowej mównicy I Prezes SN. – Projekt godzi w tradycję demokratycznego państwa prawnego – wtóruje jej szef KRS i Rzecznik Praw Obywatelskich. Według PiS-u, to tylko rozpaczliwa „obrona oblężonej twierdzy”. Chociaż jak oblężona twierdza wygląda na razie Sejm.
Trwa walka o obronę trójpodziału władzy w Polsce. Po przegłosowaniu przez Sejm dwóch ustaw – o KRS i ustroju sądów – teraz PiS robi skok na Sąd Najwyższy. W weekend przez kraj przelała się fala protestów. W Warszawie przed Sądem Najwyższym protestował m.in. prof. Adam Strzembosz, jeden z największych autorytetów w dziedzinie prawa, były Pierwszy Prezes SN i przewodniczący Trybunału Stanu. – To urągające wszelkim regułom rozsądku, już nie tylko prawu, ale też rozsądku – mówi nam i dodaje: – To będzie katastrofa!
– To czarny dzień dla Polski. Hańba! – grzmi opozycja. PiS przegłosował projekty ustaw o KRS i ustroju sądów powszechnych. Ten pierwszy wygasza kadencję 15 członkom rady i wybór następców przekazuje politykom. Druga za to oddaje pełnię władzy nad prezesami sądów ministrowi sprawiedliwości. Projekty zostały „wrzucone” do porządku obrad 3 godziny przed głosowaniem. Jego wynik nie zaskoczył. – Model budowany przez polską konstytucję rozsypał się jak domek z kart. Wróciliśmy za to do modelu jednolitości władzy państwowej, czyli modelu, który był w PRL- u – komentuje w rozmowie z wiadomo.co konstytucjonalista dr Ryszard Balicki.
– Nasz poziom akceptacji dla nowej rzeczywistości z pewnością się zmienia. Pewne zdarzenia, które kiedyś wywoływałyby gwałtowną reakcję i sprzeciw, dziś przyjmowane są może nie jako oczywiste, ale z większą pobłażliwością – mówi nam dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. O konsekwencjach śmierci Igora Stachowiaka mówi: – Potrzebne są kamery na mundurach, pełny monitoring na posterunkach i zabezpieczenie nagrań, żeby nie było tak, jak we Wrocławiu, że ich nie ma, że skasowane, że giną. Pytamy też o reformę sądownictwa i KRS.
– Niestety, ten walec podporządkowywania politycznego jedzie i wszystko zmierza ku temu, żeby jak najszybciej zmiażdżył wszystko, co stanie mu na drodze – mówi w rozmowie z nami sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych i projektu zmian w KRS. Sejm prawdopodobnie przegłosuje obie ustawy. Wówczas minister sprawiedliwości przejmie władzę nad sądami. Będzie to oznaczać koniec trójpodziału władzy, jednej z podstawowych wartości liberalnych demokracji.