Ostatnie cztery lata pokazały, że polexit już tu jest, mimo że Polacy go nie chcą. Nie w sensie formalnym, ale w sensie praktycznym. Jeżeli podważany jest europejski nakaz aresztowania, jeżeli wyroki TSUE mogą nie być respektowane, bo ignoruje się instytucje europejskie, jeżeli środki europejskie mogą być zabrane, bo w Polsce nie przestrzega się praworządności i nie spełnia się warunków traktatowych, to są to objawy polexitu. A w obszarze sądownictwa polexit praktycznie się dokonał. Ewentualna wygrana PiS pogłębi ten stan i czeka nas model turecki – mówi w rozmowie z nami Andrzej Halicki, były minister administracji i cyfryzacji, poseł Platformy Obywatelskiej, kandydat Koalicji Europejskiej do europarlamentu. – Młode pokolenie może mieć problem z wyobrażeniem sobie tak dramatycznych konsekwencji, bo przecież wierzy, że strefa Schengen jest dana raz na zawsze, ale gdy patrzy się na duet Kaczyński-Salvini, trzeba pamiętać, że nic nie jest dane raz na zawsze. Polska w Europie także. Dlatego tak wiele zależy od tego maratonu wyborczego. Wierzę, że iskra zjednoczenia Europy wyjdzie z Polski – dodaje. Rozmawiamy też m.in. o skuteczności w polityce, programie 500+ czy miejscu Orbána w EPP.