To symboliczna manifestacja historyczna – twierdzą śledczy z prokuratury i umarzają sprawę. Chodzi o wieszanie na szubienicach przez narodowców zdjęć europosłów. – Jest mi źle z tą decyzją prokuratury. Nie uważam, że to była zabawa, performance, bo to było symboliczne dokonanie konkretnego aktu, czyli powieszenia. Jeżeli ktoś mnie atakuje, w sposób symboliczny wykonując EGZEKUCJĘ, a prokuratura po dwóch latach mówi, że to nic, to ja jako obywatel czuję się bardzo zagrożony – mówi nam Michał Boni, jeden z polityków, którego portret zawisł na szubienicy.
Polska jest gotowa do wzięcia swojej części odpowiedzialności za międzynarodowe bezpieczeństwo, także w wymiarze polityki klimatycznej – zadeklarował w Katowicach prezydent. Ale polityka węglowa prowadzona przez polski rząd cały czas budzi poważne wątpliwości. – Trudno wiarygodnie patrzeć na rządowe deklaracje – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co były wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Czy uda się osiągnąć porozumienie? Były wicepremier jest raczej sceptyczny. A sekretarz generalny ONZ w swoim wystąpieniu ostrzegał, że szybkie zmiany klimatyczne to „kwestia życia i śmierci”. – PiS wprowadza nasz kraj do swoistego muzeum energetycznego – dodaje poseł PO Michał Stasińki. Politycy opozycji zwracają także uwagę na wielkich nieobecnych. Na szczycie nie pojawili się Donald Trump, Władimir Putin, Angela Merkel czy Emmanuel Macron.
W centrum Katowic w sobotę grupa narodowców zawiesiła na szubienicach zdjęcia europosłów PO, którzy głosowali za rezolucją PE dotyczącą Polski. Jest już reakcja szefa PE, który obawia się o bezpieczeństwo członków europarlamentu. Jest też pierwszy komentarz premier Beaty Szydło. Sprawą ma się zająć prokuratura. Ale według polityków PO, to nie wystarczy. – Oczekujemy konkretnych i realnych działań. Nie może być tak, że minister sprawiedliwości kolejny raz pozostanie bierny – mówi poseł Borys Budka. Co dalej, jeżeli teraz nie mówi się stop? – pyta także lider Platformy.