Pojawiały się zdecydowane głosy, że samotny start Nowoczesnej to jest dobry pomysł. Oni wierzyli, że dadzą radę. Może część osób widziała swoją polityczną przyszłość w projektach, które powstają po lewej stronie sceny politycznej. Ale przecież trzeba twardo stąpać po ziemi. Nie wyobrażam sobie, że Nowoczesna miałaby iść do nadchodzących wyborów samotnie, a ja miałabym to firmować swoim nazwiskiem – mówi w rozmowie z nami Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka, która z grupą posłów Nowoczesnej postanowiła współtworzyć sejmowy klub Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej. – Jednym z ich argumentów jest ordynacja do Parlamentu Europejskiego, która przy niskiej frekwencji pozwala, według niektórych opinii, wejść do PE zaledwie przy 600 tys. głosów – dodaje.
Do nowo powołanego klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska dołączyło ośmioro posłów, w tym siedmioro z Nowoczesnej. To oznacza, że klub Nowoczesnej przestał istnieć. Odeszła z niego m.in. przewodnicząca Kamila Gasiuk-Pihowicz. – Liczę, że pod koniec tygodnia będzie nas więcej – mówiła. Także lider PO Grzegorz Schetyna ma nadzieję, że do nowego klubu dołączy Katarzyna Lubnauer i inni. Przy okazji prosi i apeluje, aby „być razem”. – To początek, a nie koniec – przekonuje także Sławomir Neumann z PO. Tyle że na razie przewodnicząca .N mówi o „nielojalności” i „osłabieniu opozycji”. Ta środa upłynęła pod znakiem politycznych emocji. A wszystko zaczęło się od dyskusji o konieczności połączenia klubów PO i Nowoczesnej. – Na pewno takie połączenie jest dobre dla Platformy Obywatelskiej jako dla dużej, głównej partii w tej koalicji. To dobry taktycznie ruch. Na pewno łatwiej się też będzie rozmawiać wewnątrz koalicji, chociażby dlatego, że na polu pozostał jeden główny lider koalicji – mówi nam dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW.
Kłamca nie może być premierem RP. Jeśli ma honor, jeśli nie chce plamić stron naszej historii, to musi ustąpić – apelował podczas Konwencji KO w Krakowie lider PO Grzegorz Schetyna. Zaprezentowano także i podpisano „Obywatelski Pakt Pracowniczy”. – Chcemy pracować i zarabiać jak Europejczycy. Chcemy żyć po europejsku i realizować marzenia – mówiła Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej. Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej w swoim wystąpieniu postawiła na wolność i namawiała do udziału w wyborach. Pierwsza tura odbędzie się 21 października.
We Wrocławiu odbyła się regionalna konwencja Koalicji Obywatelskiej. – Musimy zatrzymać tych szkodników. Tu, we Wrocławiu, i w każdym miejscu. Polska ma przyszłość, a my jesteśmy za tę przyszłość odpowiedzialni. My wszyscy, którzy możemy głosować. Idźmy na wybory i walczmy o przyszłość Polski – mówił w wystąpieniu Grzegorz Schetyna, lider PO. W konwencji wzięli też udział m.in. przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka oraz kandydat KO na prezydenta Wrocławia Jacek Sutryk.
To będzie bitwa o wolne samorządy – mówił podczas konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej lider PO Grzegorz Schetyna. Przedstawił 6 „kroków do przyszłości”, czyli kluczowych elementów programu wyborczego, w tym m.in. darmowy bilet dla dzieci i młodzieży, opiekę dla seniorów i ograniczenie kompetencji wojewodów. Także przewodnicząca Nowoczesnej przekonywała, że „stawka tych wyborów jest wysoka, bo jest nią Polska”. To ważny dzień. Szeregi KO zasiliło stowarzyszenie Inicjatywa Polska. – Trudne czasy wymagają wyjątkowej odwagi i jedności – mówiła Barbara Nowacka. Została powitana brawami. Z list KO będą startować także Adrian Glinka i Kuba Hartwich, którzy protestowali w Sejmie walcząc o prawa osób niepełnosprawnych.
– Nie możemy zniszczyć tego wielkiego zwycięstwa – mówił dzisiaj przed bramą Stoczni Gdańskiego Lech Wałęsa. Od złożenia kwiatów przed pomnikiem Poległych Stoczniowców oraz symbolicznego otwarcia Bramy nr 2 przez byłego prezydenta i polityków opozycji rozpoczęły się w Gdańsku obchody 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Swoje obchody zorganizowała władza, przekonując, że to PiS czuje się spadkobiercą „Solidarności”. Prezydent mówił też o „chorobach, które wciąż drążą nasze państwo”, mając na myśli m.in. Sąd Najwyższy.
Czy Andrzej Duda zawetuje zmianę ordynacji wyborczej do PE? W wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Gazecie Prawnej” mówi, że ma „ogromne wątpliwości, czy to powinna być część polskiego systemu prawnego”, bo „w praktyce eliminuje mniejsze ugrupowania”. Na poniedziałkowe popołudnie zaprosił do Pałacu Prezydenckiego sygnatariuszy listu z apelem o zawetowanie ustawy. – Będziemy walczyć do końca – zapowiada lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który pod listem się podpisał. – Mamy złe doświadczenia z prezydentem. Dlaczego miałby zrobić coś dobrego dla Polski, skoro przyłożył rękę do niszczenia wymiaru sprawiedliwości i łamie konstytucję? – mówi nam poseł PO Mariusz Witczak. Według niego spodziewane weto to element „teatru politycznego”. – PiS przestraszył się, że konsolidacja opozycji doprowadzi do przegranej w wyborach europejskich, a potem do Sejmu, dlatego postanowił przy pomocy prezydenta się z tego wycofać – przekonuje także przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Prezydent ma ogłosić decyzję do czwartku.
Zgodnie z przewidywaniami Sejm nie zgodził się na odwołanie Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu. Głosowanie poprzedziła gorąca debata. – Domagamy się odwołania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego za kneblowanie opozycji i ograniczanie debaty w Sejmie. Kuchciński realizuje oczekiwania prezesa Kaczyńskiego – mówił Grzegorz Schetyna, lider PO. Kuchcińskiego broniła wicemarszałek Beata Mazurek. – Kuchciński w porównaniu do waszych standardów i praktyk to uosobienie demokratycznej władzy w parlamencie – mówiła.
Koalicja Obywatelska ogłosiła kolejnych kandydatów w wyborach samorządowych. Tym razem w Wielkopolsce. – Razem z PO szukamy dobrych gospodarzy, to kluczowe w dzisiejszych czasach – mówiła Katarzyna Lubnauer na wspólnej konferencji z Grzegorzem Schetyną. Z kolei lewica podpisała deklarację koalicyjną na wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego. – Polska lewica idzie swoją drogą – skomentował Włodzimierz Czarzasty.
To koniec polskiego parlamentaryzmu. PiS postanowił, że trzeba ostatecznie zakneblować opozycję – komentują posłowie opozycji decyzję marszałka Marka Kuchcińskiego o odrzuceniu wniosku PO o informację bieżącą w sprawie konsekwencji nałożenia na Polskę kar w związku z art 7. – To jest dalszy ciąg ignorowania zasad demokratycznych. Najpierw było zniesienie trójpodziału władz i rządów prawa, upartyjnianie prawa, w tej chwili to jest próba sparaliżowania opozycji, to bardzo niebezpieczne – komentuje w rozmowie z nami prof. Jadwiga Staniszkis. – Najbardziej mnie denerwuje w tym jednak to, że społeczeństwo przygląda się temu z obojętnością i biernością – dodaje. Posłowie PO i Nowoczesnej zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie marszałka Kuchcińskiego.