W niedzielę 21 października czekają nas wybory samorządowe. Najważniejsze od lat, bo rozpoczyna się maraton wyborczy, w którym Polacy zdecydują, czy chcą Polski demokratycznej, czy budowanej przez PiS autokracji. Jednak frekwencja w wyborach samorządowych nigdy nie przekroczyła 50 proc. W 1990 roku, gdy przeprowadzono je po raz pierwszy, wyniosła 42,27 proc., ale już 4 lata później nie osiągnęła nawet 34 proc. Zapytaliśmy znane osobistości świata nauki i kultury o to, dlaczego warto głosować.
„Ludzka elastyczność nie ma granic”. Ludzie potrafią każde świństwo wytłumaczyć. Dziś dziwimy się, jak kiedyś można było wstąpić do PZPR, a to, co ludzie dzisiaj potrafią zrobić dla uzyskania czy utrzymania posad, jest jeszcze gorsze – mówi nam Henryk Sawka, satyryk, rysownik. Pytamy też o władzę, rządy PiS i Misiewicza.