Platforma Obywatelska składa dwa pisma do premier Beaty Szydło. W jednym domaga się ujawnienia osoby, która wydała polecenie opublikowania wizerunku osób protestujących. Drugie dotyczy inwigilowania posłów i senatorów opozycji.
Sąd Rejonowy w Białymstoku do 12 stycznia odroczył proces w sprawie manifestacji za powstaniem gminy Grabówka. Jednym z oskarżonych jest sołtys Grabówki Tadeusz Karpowicz. Przy okazji pojawia się wątek zainteresowania tym protestem Komendy Głównej Policji. Sprawa jest rozwojowa. Zainteresowało się nią Biuro Interwencji Obywatelskich PO. Pisaliśmy o tym już wcześniej.
Biuro Interwencji Obywatelskich Platforma Obywatelska powołała do życia na początku grudnia. W czwartek szef Biura poseł Andrzej Halicki jedzie z pierwszą interwencją do Białegostoku. Tam przed sądem odbędzie się sprawa sołtysa wsi Grabówka. – Czuję się zastraszany, to nacisk polityczny – mówi wiadomo.co sołtys Tadeusz Karpowicz. My wyjaśniamy, o co chodzi.
Nie złożę do komisarza wyborczego podpisów zebranych pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydent stolicy – poinformował były burmistrz Ursynowa Piotr Guział. Dlaczego? Oficjalnym powodem jest mała liczba podpisów. – Widocznie uznał, że efekt tej akcji nie jest taki, jakiego by oczekiwał – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Andrzej Halicki.
W Polsce Dobrej Zmiany coraz częściej dochodzi do przypadków łamania praw obywatelskich. Politycy PO postanowili powołać Biuro Interwencji Obywatelskich. – Chodzi o konieczność obrony zasad demokratycznego porządku prawnego – mówią inicjatorzy.