Prof. Zbigniew Mikołejko: Kaczyński hasa po podziemiu mentalnym

Mówimy, że w Polsce są dwa plemiona, a są tak naprawdę trzy. To trzecie to ci, którzy mówią „moja chata z kraja”, to ogromny „zasobnik” – jakieś 30-40 proc. – ludzi o złych odruchach kulturowych, politycznych, moralnych – mówi nam prof. dr hab. Zbigniew Mikołejko, filozof i historyk religii, eseista, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. – To wśród tego środowiska, które nazywam „polskim podziemiem mentalnym” – bo nie wiemy tak naprawdę, co się w nim dzieje – hasa Jarosław Kaczyński i z jego zasobów czerpie. Rozpoznamy tych osobników po tym, że w sondażach odpowiadają: nie wiem, nie jestem świadomy, nie słyszałem. Są radykalnie partykularni, radykalnie egocentryczni, kierują się swoim własnym interesem, są niczym ławica drobnych, drapieżnych ryb – dodaje nasz rozmówca

Czytaj dalej

Jarosław Makowski: Kościół wybrał „dobrą zmianę”, a nie „dobrą nowinę”

Nie mam nic do ukrycia. Nie pełniłem żadnych funkcji państwowych, nie mam rodzin pozatrudnianych w spółkach i agencjach, moje oświadczenia majątkowe są łatwe do sprawdzenia. Timothy Snyder w niewielkiej, acz mądrej książce pt. „O tyrani” pisał, że wtedy kiedy mamy do czynienia z rządem autorytarnym – czyli takim jak pisowski – to trzeba być transparentnym. Wyborcy to docenią, nawet jeżeli władza będzie chciała kandydatów opozycji dyskredytować – mówi w rozmowie z nami Jarosław Makowski, teolog, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Katowic. Rozmawiamy też o Kościele i dziennikarstwie w czasach PiS.

Czytaj dalej

Macierewicz na wojnie z „dobrą zmianą”?

Antoni Macierewicz długo nie milczał. Kilka dni po dymisji, która dla wielu była zaskoczeniem, postanowił zrobić tour po zaprzyjaźnionych mediach. Dostało się przede wszystkim prezydentowi. I to akurat nie dziwi. Pokazuje za to, że były minister obrony narodowej, a obecnie szef podkomisji smoleńskiej nie będzie łagodny jak baranek. Po dymisji napięcia miały zniknąć, ale przecież to nie byłoby w stylu Antoniego Macierewicza. Obóz „dobrej zmiany” trzeszczy.

Czytaj dalej

Michał Boni: Wstają z kolan, by walić głową w sufit

– To świadczy o tym, że tracimy naszą pozycję w Europie przez złą politykę, jaką prowadzi rząd PiS-u – komentuje dla nas pominięcie Polski przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona eurodeputowany Michał Boni. I dodaje: – Tu o pomstę woła również brak szacunku dla wspólnych wartości europejskich. Pytamy też o ministra Mariusza Błaszczaka, który uchodźcom mówi nie, ale funduszom unijnym tak, i o planowane zmiany w mediach.

Czytaj dalej

TVPiS level hard

To była moja ostatnia wizyta w TVP – powiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z PO po tym, jak jeden z prawicowych prowadzących bezpardonowo i niegrzecznie ją zaatakował. Sadzenie drzew przez byłą premier Ewę Kopacz kojarzy mu się z katastrofą smoleńską. To nie pierwszy „wyczyn” zatrudnionych przez Dobrą Zmianę w mediach publicznych. Opozycja rozważa bojkot.

Czytaj dalej

Nasze najlepsze teksty 2016 roku

Mimo że nasz portal istnieje od nieco ponad 2 miesięcy, udało nam się porozmawiać z wieloma znaczącymi postaciami świata polityki, kultury i nauki. Pisały dla nas największe publicystyczne autorytety, a my pytaliśmy o to, jak tłumaczyć dzisiejszą politykę, czy wartości – takie jak wolność, demokracja i praworządność – jeszcze coś znaczą, czy w dzisiejszej Polsce już się zdewaluowały. Przypominamy rok 2016, taki, jaki był dla nas, ale i dla Państwa. Bo to Wy, nasi Czytelnicy, swoją aktywnością wybrali listę publikacji, które dziś przypominamy.

Czytaj dalej

Dobra Zmiana doczekała się filmu

„Knives out” to film o Dobrej Zmianie. Ale nie o tym, jaka jest „dobra”, ani nawet nie o tym, co przynosi. To film o tym, jak doszło do tego, że mamy teraz to, co mamy. To film z misją, którego projekcje połączone będą zawsze ze spotkaniami z publicznością. Nazywa się to pracą u podstaw.

Czytaj dalej

Janusz Kijowski: Polską trzęsą wnuki moczarowców

Przez świat idzie fala faszyzmu. Ludzie zgłupieli. I myślą sobie: a, zagłosuję sobie na Trumpa, bo będzie weselej; zagłosuję sobie na Kaczyńskiego czy Macierewicza, bo coś się będzie działo. Jestem pełen najgorszych przeczuć, jeśli chodzi o przyszłość. Wydaje mi się, że bez jakiejś rewolty, być może krwawej, bez wojny domowej, a być może w ogóle wojny w Europie nie wróci rozum. Dziś ludzie głosują na idiotów. Czy naprawdę wystarczy powiedzieć: dostaniesz 500 złotych, by ludzie zagłosowali na ludzi niekompetentnych i nieodpowiedzialnych? – mówi wiadomo.co Janusz Kijowski, reżyser, dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie

Czytaj dalej