Dr Mirosław Oczkoś: Wszyscy czekają na to, co pokaże cezar z Nowogrodzkiej

Gdyby ktoś nie wiedział, jak można było zaszczuć dowolną osobę w czasach słusznie minionych, to ma najlepszy przykład. Sądzę, że nawet Jerzy Urban mógłby się paru rzeczy nauczyć od obecnej ekipy, bo powiedzieć, że te działania to tzw. czarny PR, to nic nie powiedzieć. Przez ostatni rok analizowaliśmy z kolegami i koleżankami z marketingu politycznego i socjologii sytuację Pawła Adamowicza. On był poddawany dokładnie takim samym zabiegom jak dzisiaj marszałek Senatu Tomasz Grodzki – mówi nam ekspert od marketingu politycznego dr Mirosław Oczkoś. Pytamy o to, kiedy kończy się marketing polityczny a zaczyna manipulacja i czy wszystko dziś można sprzedać. – Marketing polityczny kończy się wtedy, kiedy z wywierania wpływu przechodzimy do propagandy. Propaganda jest nastawiona na niszczenie ludzi, a nie na idee, myśli, programy. To nie jest wyśmiewanie tego, co drugi uważa, tylko tego, jaki jest: za gruby, za chudy, za wysoki, jąka się, a w ogóle to nie jest prawdziwym Polakiem, bo donosi na Polskę i bierze łapówki – wyjaśnia nasz rozmówca

Czytaj dalej