PiS bez wsparcia administracji Donalda Trumpa to po prostu Targowica bez waszyngtońskiego alibi. Trump i Kaczyński prowadzili przez ostatnie 4 lata tę samą wojnę kulturową, takimi samymi środkami, w interesie i z poparciem tego samego polityka, czyli Władimira Putina. O ile Trump jest zdegenerowanym tłustym kocurem udającym lwa, to Kaczyński jest spoconą myszą w histerii udającą słonia – pisze Cezary Michalski