Sejmowa komisja poparła wszystkie poprawki Senatu do noweli Kodeksu wyborczego. Posłowie PiS-u chwalą się, że umożliwiają one m.in. głosowanie korespondencyjne osobom niepełnosprawnym. – Nie dajmy się omamić. To, co w tej chwili wraca z Senatu, jest drastycznym zawężeniem możliwości głosowania korespondencyjnego – mówią politycy opozycji.
Nowy rok, nowe problemy. Sytuacja w służbie zdrowia jest coraz poważniejsza. Brakuje lekarzy, a drzwi niektórych szpitalnych oddziałów są zamykane. Lekarze wypowiadają albo nie podpisują tzw. umów opt-out, które pozwalały im pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo. To forma protestu. Domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia i poprawy ich warunków pracy, a co za tym idzie także bezpieczeństwa pacjentów. – Zbliża się poważny kryzys w służbie zdrowia, a minister zdrowia udaje, że problemu nie ma – mówi wiadomo.co były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz z PO. Tłumaczy też, dlaczego niemożliwa jest praca lekarzy na kilku oddziałach i co powinni robić pacjenci.
– Okazało się, że politycy są głusi na nasz krzyk bezradności – mówi wiadomo.co przedstawiciel młodych lekarzy Daniel Łuszczewski. Rezydenci ogłosili zakończenie protestu głodowego, ale to nie koniec walki o zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. Co dalej? W najbliższym czasie zamierzają wypowiadać tzw. klauzule opt-out, które umożliwiają pracę na kilku etatach. – Teraz to pacjenci będą odczuwali zaniechania rządu – komentuje były minister zdrowia z PO Bartosz Arłukowicz.
W czwartek posłowie PO powołali specjalny zespół śledczy do spraw zagrożeń bezpieczeństwa państwa. – Zajmiemy się Antonim Macierewiczem, pokażemy, jak wiele szkód wynika jego działań – mówi przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Dziś odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu.
Minister Radziwiłł zaklina rzeczywistość. Według ministra, kolejek do lekarzy nie ma, wszyscy są zachwyceni siecią szpitali, a wobec ministra uprawiana jest wroga propaganda – mówi nam były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Pytamy też o protest głodowy lekarzy rezydentów i o to, jak działa sieć szpitali.
Trwa pat między głodującymi rezydentami a ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem. Podczas poniedziałkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia zasłabła jedna z uczestniczek protestu głodowego, biorąca udział w obradach. – Rząd jest za wzrostem nakładów na ochronę zdrowia – zapewniał Radziwiłł. Lekarze rezydenci odpowiadali: – Doszliśmy do momentu, w którym trzeba powiedzieć wyraźnie: bez wizyty premier Beaty Szydło nie rozwiążemy tego problemu – mówią. Problem widać gołym okiem, nakłady na służbę zdrowia są mniejsze prawie o połowę niż średnia unijna.
– Mamy do czynienia z ekipą podpalaczy, którzy chcą doprowadzić do wojny domowej, chcą konfliktu, niechęci i zła. Te rządy to agresywny atak na wolność. Nie będzie na to zgody! – mówił podczas Rady Krajowej przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Najważniejszym przesłaniem tego spotkania było hasło #PolskaWolności. Padła deklaracja dotycząca uchodźców i „człowieczeństwa”. A także odpowiedź na pytanie, czego boi się Jarosław Kaczyński. „Tłumu, kobiet i prawdy”. Żarty się skończyły.
– To jest ustawa, która spełnia właściwie tylko jedno polityczne zadanie – minister zdrowia miał zrobić cokolwiek, i zrobił – komentuje dla nas sprawę nowej sieci szpitali były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz z PO. – Przypomnę, że w pierwszej wersji tej ustawy w sieci szpitali zabrakło takich podmiotów, jak szpital oparzeniowy w Siemianowicach Śląskich czy szpital rehabilitacyjny w Sopocie. To pokazywało, w jakim chaosie ustawa była pisana – dodaje. Dziś późnym popołudniem opublikowano tzw. sieć szpitali.
– Przecież pani bezczelnie kłamie i pani otumania – krzyczała posłanka PiS Bernadetta Krynicka. – Proszę się nie rozpędzać – próbował tonować przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz. Posłanka Krynicka nie posłuchała. W rezultacie przewodniczący musiał zarządzić przerwę.
Minister Radziwiłł to jeden wielki likwidator. Zlikwidował in vitro, zlikwidował standardy opieki okołoporodowej, teraz jego reforma będzie skutkowała likwidacją szpitali – mówi wiadomo.co były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. I dodaje, że Radziwiłł to minister ideologii. Pytamy o sieć szpitali i standardy okołoporodowe, finansowanie specjalistycznych szpitali, in vitro i leczniczą marihuanę.