AKTUALNOŚCI
Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Koniec odprężenia na linii Iran-USA. Irak i Arabia Saudyjska coraz mocniej uwikłane w wojnę Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Rzecznik rządu reaguje na nagranie Gromdy. "Jesteście zwykłą patologią" [WIDEO] Gazeta.pl Austria wprowadzi zakaz korzystania z platform społecznościowych dla dzieci poniżej 14. roku życia Gazeta.pl Dwa tysiące złotych za hałasowanie quadem w lesie. Nowe przepisy powstają po napaści z nożem Onet Koalicja straciła kontrolę nad komisją. Prace nad ustawą ministra Żurka przerwane Gazeta.pl 5 tys. kadetów w Strefie Gazy ma pilnować porządku. Wśród nich hamasowcy? Onet Kolejny zwrot w sprawie MiG-29 dla Ukrainy. Rozmowy trwają. Wyjaśniamy, o co chodzi Onet Poważna fala upałów zaleje w czwartek Polskę. Temperatura poszybuje aż do 36 st. C [POGODA] Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet "Onet Rano." | 30.07 Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Specjalny zespół prokuratorów walczy z falą nienawiści. Żurek: To była bolączka Onet "Absolutny rekord". Wiceprezes największego banku w Rosji: brakuje nam rubli Onet Wołodymyr Zełenski w Lublinie. Spotkanie z Donaldem Tuskiem o ustaleniach z USA Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Alert bezpieczeństwa dla chasydów. Ukraina wskazała "realne zagrożenie" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Łowca gąsienic o olśniewającym połysku. Czy obroni nas przed korowódką? Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Kaczyński o Morawieckim: Rozłam służy tym, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie Onet Nie tylko Le Pen spędza Berlinowi sen z powiek. Jej rywal chce zniszczyć francusko-niemiecki motor UE
Subskrybuj

Sprawy Polek i Europy na konwencji PO

W sobotę w Warszawie odbędzie się konwencja Koalicji Obywatelskiej „Kobieta. Polska. Europa”. To ma być przede wszystkim podsumowanie serii konsultacji, które polityczki KO odbyły od maja zeszłego roku pod hasłem „(S)prawa Polek”. – Chciałyśmy rozmawiać z kobietami o kobietach. Odbyłyśmy ponad 50 spotkań. To były spotkania otwarte, dyskusyjne, czasami sporne. Teraz robimy przystanek – mówi wiadomo.co posłanka PO Monika Wielichowska. Podkreśla, że to pierwsza konwencja poświęcona równości. To ma być także wstęp do zbliżającej się kampanii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Przystanek w akcji „(S)prawa kobiet”

Konwencja „Kobieta. Polska. Europa” odbędzie się w sobotę w Warszawie. To podsumowanie prowadzonej przez polityczki Koalicji Obywatelskiej akcji „(S)prawa kobiet”. – Projekt rozpoczął się w maju 2018 roku. Stwierdziłyśmy z posłankami PO, że skoro Sejm staje się miejscem zamkniętym dla naszych gości i jesteśmy narażeni na humory marszałka Marka Kuchcińskiego, to wyruszymy w trasę. Nie wyważałyśmy już otwartych drzwi, bo wcześniej realizowany był też projekt Polska Seniora i Kluby Obywatelskie – mówi wiadomo.co jedna z organizatorek konwencji posłanka PO Monika Wielichowska.

Konwencja ma być podsumowaniem tego, co działo się podczas akcji „(S)prawa Polek”. W sumie odbyło się ponad 50 spotkań w całym kraju. Rozmawiano o problemach Polek, ale także o tym, jakiej Polski chciałyby po rządach PiS-u.

mapka

– To był spotkania otwarte, dyskusyjne, czasami sporne, bo przecież nie we wszystkim musiałyśmy się ze sobą zgadzać. Szukałyśmy porozumienia, kompromisu, żeby z każdej dyskusji coś zbudować i wyciągnąć jakieś wnioski. Teraz robimy przystanek – dodaje Wielichowska.

Jakie tematy były przede wszystkim poruszane? – Wiele rozmów związanych było z przemocą, nie tylko fizyczną i psychiczną, ale także ekonomiczną, która w naszym kraju jest cały czas źle zdefiniowana. Rozmawiałyśmy też o problematyce zdrowotnej na różnych etapach życia kobiet, edukacji seksualnej i polityce równościowej także na rynku pracy – wylicza posłanka PO. Przyznaje, że w ostatnim tygodniu dużo emocji budził temat mowy nienawiści i przyzwolenia rządzących na to, co się dzieje.

26 stycznia – data nieprzypadkowa

Konwencja ma też upamiętnić setną rocznicę pierwszych, po odzyskaniu niepodległości, wyborów parlamentarnych, które odbyły się 26 stycznia 1919 r. Po raz pierwszy w historii prawo głosu i kandydowania miały w nich Polki (do Sejmu dostało się wówczas osiem posłanek).

– Data konwencji nie jest przypadkowa. W wyniku tych wyborów do Sejmu dostało się osiem kobiet i to był wielki krok w kierunku równości. Polska była w awangardzie i chciałabym, żebyśmy dotrzymywali kroku Europie, a z tym jest różnie. Musimy dużo naprawić i zbić jeszcze wiele nowych sufitów – przyznaje Monika Wielichowska.
Pierwsze skrzypce podczas konwencji będą odgrywać posłanki i działaczki KO: Monika Wielichowska, Barbara Nowacka (przewodnicząca stowarzyszenia Inicjatywa Polska) oraz wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Zaproszenie na konwencję otrzymała przewodnicząca Nowoczesnej, ale Katarzyna Lubnauer nie zamierza się pojawić. – Bardzo nad tym ubolewam, może jeszcze zmieni zdanie – komentuje posłanka PO.

„Kobiety zrozumiały swoją siłę”

Podczas konwencji nie zabraknie także głosu mężczyzn, w tym przede wszystkim przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny. Poza wystąpieniami odbędą się 3 panele dyskusyjne.

Jakie propozycje usłyszymy? Między innymi dotyczące kwestii zdrowotnych: edukacji seksualnej, dostępności do antykoncepcji czy zmian w klauzuli sumienia. Pojawić mają się także sprawy dotyczące zmian na rynku pracy: jawności wynagrodzeń kobiet i mężczyzn oraz nowych regulacji w systemie emerytalnym.

– W ostatnich wyborach to kobiety były bardzo aktywne, nie tylko jako wyborcy, ale także kandydatki. Wiele z nich wygrało. Nie można przejść obok tego obojętnie, trzeba stawiać na kobiety i je wspierać. Jesteśmy wykształcone, decyzyjne, pracowite. Kobiety zrozumiały swoją siłę podczas czarnych protestów. Ale zdały sobie sprawę, że same protesty niewiele zmienią i trzeba próbować dostać się do decyzyjnych miejsc. Najtrudniej zawsze zrobić ten pierwszy krok, ale później może być tylko lepiej. Musimy same walczyć o równość i budować swoje pozycje, co już się dzieje – mówi w rozmowie z wiadomo.co Monika Wielichowska.

Wierzy w to, że to kobiety pomogą odsunąć od władzy PiS: – To jest antykobiecy rząd, ale za rok są wybory. Kobiety wezmą sprawy w swoje ręce, zawalczą o siebie i odsuną od władzy tych, którzy kobietom szkodzą.


Zdjęcie główne: Jedno ze spotkań w ramach projektu (S)prawa Polek, Fot. ARWC