AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Nawrocki leci na galę sztuk walki w Białym Domu połechtać ego Trumpa. Pasuje tam jak ulał Gazeta.pl Sikorski: "Proszę prezydenta, by w Stanach Zjednoczonych upomniał się o polskiego zbiega" Gazeta.pl Trump zrywa z Netanjahu. Kto jest "pieprzonym szaleńcem"? Onet Członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. "Ważny krok naprzód" Gazeta.pl Chaos na lotnisku w Hamburgu. Zatrzymano mężczyznę. Przypadkowo nacisnął przycisk awaryjny Onet Władimir Putin o skutkach ukraińskich ataków. "Rosyjska gospodarka ponosi straty" Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Trump twierdzi, że dogadał się z Iranem. To mało prawdopodobne Onet Usterka samolotu z papieżem. Leon XIV musiał opuścić maszynę Onet Nowe uprawnienia dla dowódcy sił NATO. Sojusz odpowiada na rosnące zagrożenie ze strony Rosji Onet Strzelanina w Teksasie. Jedna osoba zginęła, dziewięć zostało rannych Onet Dmitrij Miedwiediew opublikował nagranie wygenerowane przez AI. "Z okazji Dnia Rosji!" Gazeta.pl 28-letni koordynator SOR przez rok zarobił 1,6 mln zł. Niezgodnie z przepisami, bo nie ma specjalizacji Onet Samozbiory truskawek odwołane. Cieszyły się dużą popularnością Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Drewniany patyk z kartką i znicz z polskim godłem. Znaleźliśmy grób Polaka, którego zabili Rosjanie Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Ostre słowa człowieka Karola Nawrockiego. "Ukraina z Banderą do Unii nie wejdzie" Gazeta.pl Nie ma zgody z Pfizerem. MZ przygotowuje apelację
Subskrybuj

Sprawy Polek i Europy na konwencji PO

W sobotę w Warszawie odbędzie się konwencja Koalicji Obywatelskiej „Kobieta. Polska. Europa”. To ma być przede wszystkim podsumowanie serii konsultacji, które polityczki KO odbyły od maja zeszłego roku pod hasłem „(S)prawa Polek”. – Chciałyśmy rozmawiać z kobietami o kobietach. Odbyłyśmy ponad 50 spotkań. To były spotkania otwarte, dyskusyjne, czasami sporne. Teraz robimy przystanek – mówi wiadomo.co posłanka PO Monika Wielichowska. Podkreśla, że to pierwsza konwencja poświęcona równości. To ma być także wstęp do zbliżającej się kampanii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Przystanek w akcji „(S)prawa kobiet”

Konwencja „Kobieta. Polska. Europa” odbędzie się w sobotę w Warszawie. To podsumowanie prowadzonej przez polityczki Koalicji Obywatelskiej akcji „(S)prawa kobiet”. – Projekt rozpoczął się w maju 2018 roku. Stwierdziłyśmy z posłankami PO, że skoro Sejm staje się miejscem zamkniętym dla naszych gości i jesteśmy narażeni na humory marszałka Marka Kuchcińskiego, to wyruszymy w trasę. Nie wyważałyśmy już otwartych drzwi, bo wcześniej realizowany był też projekt Polska Seniora i Kluby Obywatelskie – mówi wiadomo.co jedna z organizatorek konwencji posłanka PO Monika Wielichowska.

Konwencja ma być podsumowaniem tego, co działo się podczas akcji „(S)prawa Polek”. W sumie odbyło się ponad 50 spotkań w całym kraju. Rozmawiano o problemach Polek, ale także o tym, jakiej Polski chciałyby po rządach PiS-u.

mapka

– To był spotkania otwarte, dyskusyjne, czasami sporne, bo przecież nie we wszystkim musiałyśmy się ze sobą zgadzać. Szukałyśmy porozumienia, kompromisu, żeby z każdej dyskusji coś zbudować i wyciągnąć jakieś wnioski. Teraz robimy przystanek – dodaje Wielichowska.

Jakie tematy były przede wszystkim poruszane? – Wiele rozmów związanych było z przemocą, nie tylko fizyczną i psychiczną, ale także ekonomiczną, która w naszym kraju jest cały czas źle zdefiniowana. Rozmawiałyśmy też o problematyce zdrowotnej na różnych etapach życia kobiet, edukacji seksualnej i polityce równościowej także na rynku pracy – wylicza posłanka PO. Przyznaje, że w ostatnim tygodniu dużo emocji budził temat mowy nienawiści i przyzwolenia rządzących na to, co się dzieje.

26 stycznia – data nieprzypadkowa

Konwencja ma też upamiętnić setną rocznicę pierwszych, po odzyskaniu niepodległości, wyborów parlamentarnych, które odbyły się 26 stycznia 1919 r. Po raz pierwszy w historii prawo głosu i kandydowania miały w nich Polki (do Sejmu dostało się wówczas osiem posłanek).

– Data konwencji nie jest przypadkowa. W wyniku tych wyborów do Sejmu dostało się osiem kobiet i to był wielki krok w kierunku równości. Polska była w awangardzie i chciałabym, żebyśmy dotrzymywali kroku Europie, a z tym jest różnie. Musimy dużo naprawić i zbić jeszcze wiele nowych sufitów – przyznaje Monika Wielichowska.
Pierwsze skrzypce podczas konwencji będą odgrywać posłanki i działaczki KO: Monika Wielichowska, Barbara Nowacka (przewodnicząca stowarzyszenia Inicjatywa Polska) oraz wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Zaproszenie na konwencję otrzymała przewodnicząca Nowoczesnej, ale Katarzyna Lubnauer nie zamierza się pojawić. – Bardzo nad tym ubolewam, może jeszcze zmieni zdanie – komentuje posłanka PO.

„Kobiety zrozumiały swoją siłę”

Podczas konwencji nie zabraknie także głosu mężczyzn, w tym przede wszystkim przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny. Poza wystąpieniami odbędą się 3 panele dyskusyjne.

Jakie propozycje usłyszymy? Między innymi dotyczące kwestii zdrowotnych: edukacji seksualnej, dostępności do antykoncepcji czy zmian w klauzuli sumienia. Pojawić mają się także sprawy dotyczące zmian na rynku pracy: jawności wynagrodzeń kobiet i mężczyzn oraz nowych regulacji w systemie emerytalnym.

– W ostatnich wyborach to kobiety były bardzo aktywne, nie tylko jako wyborcy, ale także kandydatki. Wiele z nich wygrało. Nie można przejść obok tego obojętnie, trzeba stawiać na kobiety i je wspierać. Jesteśmy wykształcone, decyzyjne, pracowite. Kobiety zrozumiały swoją siłę podczas czarnych protestów. Ale zdały sobie sprawę, że same protesty niewiele zmienią i trzeba próbować dostać się do decyzyjnych miejsc. Najtrudniej zawsze zrobić ten pierwszy krok, ale później może być tylko lepiej. Musimy same walczyć o równość i budować swoje pozycje, co już się dzieje – mówi w rozmowie z wiadomo.co Monika Wielichowska.

Wierzy w to, że to kobiety pomogą odsunąć od władzy PiS: – To jest antykobiecy rząd, ale za rok są wybory. Kobiety wezmą sprawy w swoje ręce, zawalczą o siebie i odsuną od władzy tych, którzy kobietom szkodzą.


Zdjęcie główne: Jedno ze spotkań w ramach projektu (S)prawa Polek, Fot. ARWC