Reklama

Ledwo zakończyła się kadencja prof . Rzeplińskiego, a już Prezydent  uczynił pełniącą obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego pani Julię Przyłębską.  Aby mógł to zrobić, wczoraj w nocy podpisał ustawę wprowadzającą p.o. prezesa, po czym natychmiast ustawa została opublikowana.

“Prezydent RP postanowieniem z dnia 20 grudnia 2016 r. powierzył pełnienie obowiązków prezesa Trybunału Konstytucyjnego, do czasu powołania prezesa Trybunału, sędziemu Trybunału Konstytucyjnego pani Julii Przyłębskiej” – czytamy w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

Jak poinformowano, akt powierzenia obowiązków został wręczony Przyłębskiej we wtorek podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Podczas tej samej uroczystości ślubowanie złożył sędzia Michał Warciński, wybrany zaledwie 15 grudnia dotychczasowy szef biura analiz sejmowych.

Ekspresowe zmiany prawa

Funkcje p.o przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego wprowadzają przepisy ustawy, którą prezydent podpisał wczoraj późnym wieczorem. Czy możemy mówić o wprowadzaniu prawa pod konkretne personalne rozwiązania? Eksperci nie mają złudzeń. W poniedziałek przed 23.00  podpisane aktu ogłoszono w Dzienniku Ustaw. Tym samym PiS ekspresowo zmienił prawo w zakresie 3ustaw o TK: o organizacji i trybie postępowania przed TK; o statusie sędziów TK, a także przepisy wprowadzające obie te ustawy.

Reklama

Eksperci podkreślają, że z konstytucji wynika, iż w TK jest Prezes i wiceprezes.  W poniedziałek prof. Rzepliński tłumaczył, że wobec tego p.o. prezesa TK po jego ustąpieniu będzie jego zastępca prof. Stanisław Biernat.

Sędzia Wróbel odchodzi sam

Z trybunału sam postanowił odejść sędzia Andrzej Wróbel (wcześniej sędzia Sądu Najwyższego). Prof Rzepliński tłumaczy, że sędzia Wróbel jest “zbrzydzony tym, jak się wybiera sędziów, z jaką pogardą wobec procedur i wobec tego, kto może do Trybunału trafiać”.  Rezygnacja Wróbla oznacza, że  Sejm wybierze ósmego sędziego TK. Będzie to oznaczać, że  większość sędziów zostanie wybrana przez obecny parlament.


pap-maly Zdjęcie główne: Sędzia Julia Przyłębska, PAP/Rafał Guz

Zapisz

Zapisz

Reklama