Reklama

Dzień rozmów prezydenta z liderami partii opozycyjnych zakończony. Jako ostatni z Pałacu Prezydenckiego wyszedł Grzegorz Schetyna. Jutro o 13:00 z prezydentem ma spotkać się lider PiS Jarosław Kaczyński i marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

– Jestem gotowy spotkać się z prezesem PiS; liczę na zaangażowanie prezydenta

– powiedział po wyjściu z Pałacu Grzegorz Schetyna. Lider największej partii opozycyjnej podkreślił, że oczekuje od prezydenta, że ten zaaranżuje takie spotkanie. – Liczę na zaangażowanie się prezydenta Dudy, w tej kwestii wzięcia też odpowiedzialności – stwierdził. Schetyna powiedział również, że nie widzi możliwości, aby Marek Kuchciński nadal pełnił rolę marszałka Sejmu. – Po tym, co się stało, uważamy, że on w bardzo poważny sposób doprowadził do tego kryzysu i jest za niego odpowiedzialny. Powinien zrezygnować z tej funkcji – mówił.

Grzegorz Schetyna jako ostatni z liderów opozycji spotkał się z prezydentem  Andrzejem Dudą. Od rana w Pałacu Prezydenckim trwały rozmowy mające “uspokoić sytuację”. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru przyjechał do Pałacu jeszcze przed południem, później z prezydentem spotkał się szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, koło 16:00 Pałac opuścił Paweł Kukiz. Po 24 godzinach milczenia i manifestacji środowisk związanych z KOD przed Pałacem Prezydenckim Andrzej Duda w końcu zdecydował się zaangażować w próby rozwiązania konfliktu.

– Z prezydentem Dudą dyskutowaliśmy, jak wyjść z pata – powiedział po wyjściu ze spotkania Ryszard Petru, szef Nowoczesnej. Spotkanie trwało niecałą godzinę. – Wymieniliśmy się uwagami na temat sytuacji w Polsce. Ja przekazałem nasze stanowisko, a mianowicie, że nie zgadzamy się na brak mediów w parlamencie. Politycy rozmawiali również o ostatnim posiedzeniu Sejmu. – Miało miejsce w moim przekonaniu nielegalne posiedzenie Sejmu w Sali Kolumnowej. Mam poważne wątpliwości prawne, czy głosowania budżetowe zostało prowadzone zgodnie z prawem, mianowicie nie wiadomo, czy było kworum, nie wiadomo, czy posłowie inni niż z PiS-u mogli uczestniczyć w tym posiedzeniu, bo nie wiadomo, czy każdy mógł być wpuszczony na salę – mówił Ryszard Petru.

Reklama

Te same wątpliwości przekazał prezydentowi Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL. – Uważamy, że jest bardzo dużo wątpliwości dotyczących kworum, uniemożliwienia udziału posłów w posiedzeniu. Trzeba powtórzyć to posiedzenie Sejmu – dodał. Ocenił też, że spotkania prezydenta z liderami to “szukanie jakiegoś rozwiązania”.

– Oczekiwaliśmy od dawna, że prezydent Duda będzie chciał wypełniać rolę, którą przypisuje mu konstytucja i polski zwyczaj, że prezydent będzie mediatorem, arbitrem, że nie wdaje się w bieżące spory polityczne – powiedział wicepremier w gabinecie cieni PO Tomasz Siemoniak.

Pewna forma niezależności

– Prezydent  apeluje do wszystkich stron sporu politycznego, by obniżyć napięcie, wrócić do normalnego dialogu;  prezydent apeluje przede wszystkim do opozycji , by umożliwiła normalne prace w parlamencie – powiedział na konferencji Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta.  Wcześniej  mówił, że spotkania u prezydenta to “konsekwencja wczorajszej zapowiedzi pana prezydenta, że jest gotów do mediacji”. Podczas spotkań z liderami opozycji prezydent “zbiera też informacje” odnośnie piątkowych wydarzeń. Prezydent poprosił również o analizy dotyczące spornej części obrad sejmu. Chodzi o głosowanie nad budżetem w sali kolumnowej i kontrowersje dotyczące kworum.  Co zrobi prezydent gdy będzie miał już komplet informacji  Magierowski nie powiedział.

– Obecny prezydent odważył się na pewną formę niezależności, to dobrze, oby zostało to na przyszłość – skomentował spotkanie były prezydent Bronisław Komorowski.


Zdjęcie główne: Pałac Prezydencki, autor Wiktor Białek, źródło Wikimedia Commons, licencja Creative Commons

Reklama