AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Ataki Rosji na Ukrainę. W Krzywym Rogu zginęły dzieci, we Lwowie ratownicy wydobywają rannych spod gruzów Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Apel w sprawie ustawy o przeciwdziałaniu handlowi ludźmi Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Konferencja premiera i szefa MON - 30.07 Onet Donald Tusk przekazał nowe informacje. Mówi o dwóch obiektach, które naruszyły polską przestrzeń Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet "Pęknięcia w murze Kremla". Nowy raport ujawnia prawdę o stanie Rosji. Putin się śmieje, Zachód płacze Onet "W centrum Europy": Francuzi krytykują rządowy poradnik. "To nie jest realna pomoc!" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Za podżeganie do nienawiści właściciele Gromdy powinni stanąć przed sądem Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Putin liczy na "konia trojańskiego" w Niemczech. Nerwowe ruchy Berlina. Odsłaniamy kulisy Gazeta.pl Na Lubelszczyźnie spadła najprawdopodobniej rakieta z Rosji [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Obiekt wojskowy w wielkopolskim lesie. Służby uspokajają mieszkańców Gazeta.pl "Suski, gnomie". Politycy zakazują dzieciom portali społecznościowych, a sami mają z nimi problem Onet Generał krytykuje działania polskich służb w sprawie rakiety. "Wciąż działamy chaotycznie" Onet Krater na Lubelszczyźnie. "Huk głośniejszy niż piorun. Potem myśliwce" Gazeta.pl Tą bronią Rosja atakuje ukraińskie miasta. Co spadło na Lubelszczyźnie Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Major Fiszer: W Polsce spadła ogromna rakieta bojowa. Krater mówi sam za siebie Gazeta.pl Potężna seria ataków USA na Iran. Trwa wymiana ognia. Eskalacja po raz pierwszy objęła Egipt
Subskrybuj

Popłoch w Moskwie. Putin na wieść o klęsce ruskich zaskoczył swoich generałów

Ukraińcy sprawili armii rosyjskiej w ciągu kilku dni potężny łomot na północno-wschodnim odcinku frontu. To porażka większa niż pod Kijowem.

Po krwawych walkach o Siewierodonieck i zajęciu miasta przez armię Putina, na froncie zapanowała tzw. pauza taktyczna. Rosjanie uzupełniali uzbrojenie, a Ukraińcy się wycofali na nowe pozycje obronne. W tym czasie Ukraina dostawała z Zachodu potrzebny sprzęt.

Atak na kierunku charkowskim

Przez ostatnie dwa miesiące ze strony ukraińskiej płynęły sygnały, że nastąpi kontrofensywa. W tym czasie dawano do zrozumienia, że duże uderzenie będzie na południu w okolicach Chersonia. Tak się stało, ale nie było to wielkie natarcie, a raczej pełzająca ofensywa. Rosjanie uwierzyli, że to na tym kierunku armia ukraińska będzie się chciała skupić i zaczęli z północy i Donbasu przerzucać na południe doborowe jednostki do wzmocnienia obrony.

Kilkanaście dni temu do boju poszły oddziały na południu, ale atak miał ograniczoną siłę. Gdy Ukraińcy byli pewni, że spod Charkowa na północy Putin przerzucił wojsko na południe, właśnie tam uderzyli. W ciągu kilkudziesięciu godzin weszli nawet na 50 km w głąb zajmowanych przez Rosjan pozycji na kierunku charkowskim.

Z relacji dostępnych w internecie wynika, że Rosjanie zaczęli się masowo wycofywać, a nawet panicznie uciekać i porzucili sprzęt, którego wartość jest szacowana na 130 mln dolarów. Według gen. Waldemara Skrzypczaka, rosyjscy generałowie zostawili pod Charkowem oddziały 3-4 kategorii, które są zbieraniną ochotników o niskim poziomie wyszkolenia i stanowiły łatwą do rozbicia grupę.

Panika na Kremlu

Jak informuje Onet.pl za „The Moscow Times”, Władimir Putin odłożył spotkania z kierownictwem rosyjskiego ministerstwa obrony narodowej i przedstawicielami przemysłu obronnego po tym, jak armia poniosła klęskę w obwodzie charkowskim. Rosjanie zajmowali utracone tereny trzy miesiące i okupili to tysiącami zabitych.

Rosyjski resort obrony narodowej w panicznym komunikacie poinformował, że wycofywanie się armii to „planowany odwrót”. Ale w rosyjskich mediach społecznościowych aż huczy od twierdzeń o przegrywanym z Ukraińcami starciu.

Odwrót armii rosyjskiej z Izium i Kupiańska to „totalna zapaść” – mówi w rozmowie z „The Moscow Times” Phillips O’Brien, profesor studiów strategicznych na Uniwersytecie St Andrews w Szkocji. – Więcej wojsk stacjonowało tam prawdopodobnie niż gdziekolwiek indziej w związku z bitwą o Donbas, a teraz wydaje się, że nie mogą tam nic utrzymać – dodaje.

Poniżej interaktywna mapa postępów ukraińskiej armii  w obwodzie charkowskim w ciągu ostatnich pięciu dni.

Źródło: Onet.pl