Reklama

Musimy jak najszybciej wrócić do stanu pierwotnego – mówią politycy PO. Do laski marszałkowskiej trafił projekt ustawy, która ma zakazać wycinki drzew na prywatnych posesjach. Taki projekt PiS uchwaliło na posiedzeniu w Sali Kolumnowej 16 grudnia jednogłośnie. – To prawo, które demoluje nasz kraj. Musimy podjąć decyzję, która katastrofalną sytuację zatrzyma – mówi lider PO Grzegorz Schetyna. Politycy Platformy chcą aby CBA zbadało “lobbystyczne naciski” ws. ustawy o wycince drzew. Będzie też wniosek o odwołanie ministra środowiska Jana Szyszki.

Czy prezes kocha przyrodę?

Politycy PO kładą na stół projekt ustawy i mówią: sprawdzam. – Jeżeli prezes Kaczyński kocha przyrodę, zamknie ten haniebny epizod rządów PiS do końca tygodnia – to lider PO. Według Grzegorza Schetyny, to, co od kilku dni dzieje się w całej Polsce (czyli niekontrolowana wycinka drzew na terenach prywatnych, także w centrum stolicy), to “mordowanie żywego organizmu, zamierzone działanie, które jak w soczewce pokazuje państwo PiS-u”.

– Oprócz wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do PiS jako formacji, która w sposób bezmyślny wprowadza prawo, które tak bardzo wyraźnie demoluje nasz kraj, niszczy drzewostan, będziemy musieli podjąć decyzję, która tę katastrofalną sytuację zatrzyma. Mamy propozycję, która musi być wdrożona natychmiast, bo każda godzina, każda minuta przynosi następne tragiczne skutki dla środowiska, dla nasz wszystkich – mówi Schetyna.

Reklama

Przypomnijmy, od pierwszego stycznia obowiązuje tzw. ustawa Szyszki, czyli zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.
Wczoraj Jarosław Kaczyński oświadczył, że chce się z tych przepisów wycofać.

Dwa dni to za mało

Projekt ustawy o ochronie przyrody został złożony przez grupę posłów PiS, ale jego pomysłodawcą był minister środowiska Jan Szyszko. Zresztą cały czas twierdzi, że to dobre prawo i nic złego się nie dzieje.

Projekt został przyjęty w dwa dni – do Sejmu trafił 14 grudnia, przegłosowano go na posiedzeniu Sejmu w Sali Kolumnowej 16 grudnia. – To, co się dzieje, to efekt tego, co zdarzyło się między 14 a 16 grudnia. Na nielegalnym posiedzeniu przyjęto także tę ustawę – przypomina lider PO.

Skoro dało się przyjąć to prawo w dwa dni, to teraz musi dać się przyjąć projekt PO do końca tygodnia. I o to apelują politycy opozycji. – Oczekujemy, że marszałek Sejmu natychmiast skieruje projekt pod obrady, powinien zostać przyjęty i podpisany przez prezydenta do końca tygodnia. Trzeba przerwać tę szkodliwą działalność prowadzoną na polskiej przyrodzie – apeluje sekretarz generalny PO poseł Stanisław Gawłowski.

Posiedzenie Sejmu rozpoczyna się w środę rano.

Ale PiS złoży własny projekt zmieniający zapisy ustawy. Zapowiedział to szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki: – W tej chwili przygotowywana jest nowelizacja, to będzie nasza klubowa inicjatywa, złożymy ją w najbliższym czasie.

Działanie lobbystów?

Politycy PO postanowili, zresztą wsłuchując się w słowa Jarosława Kaczyńskiego, złożyć wniosek do CBA o sprawdzenie “lobbystycznych nacisków”. – Liczymy, że prezes Kaczyński podzieli się swoją wiedzą ze służbami i można będzie znaleźć tych, którzy doprowadzili do legislacyjnego potworka – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann. I dodaje: – Tak kończy się PiS-owska legislacja, liczymy, że opamiętanie przyszło na Nowogrodzką.

– Prezes powiedział, że jest przeciw tym rozwiązaniom i będzie ich zmiana. Stwierdził, że widać w tym prawie lobbing – zdradził PAP warszawski polityk PiS. Jarosław Kaczyński podczas spotkania z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami swojej partii w poniedziałek miał zadeklarować, że przyjęte 16 grudnia przepisy muszą zostać zmienione. Miał też – według PAP – ostro skrytykować Ministerstwo Środowiska.

PO zapowiedziała także złożenie wniosku o odwołanie ministra środowiska Jana Szyszki. Taką decyzję podjął we wtorek gabinet cieni Platformy.


pap-maly Zdjęcie główne: wycinka drzew; PAP/Wojciech Pacewicz

Reklama