AKTUALNOŚCI
Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Tysiące toksycznych meduz w USA. Parzą nawet trzy tygodnie po śmierci Onet 17-latek zginął na torach w Pile. Policja bada przyczyny wypadku Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Tragiczny pożar wieżowca w Belgii. Ofiary znaleziono w windzie Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Sondaż CBOS. "Afera w Szpitalu Południowym ma charakter kryminalny, nieuczciwy lekarz wyłudzał pieniądze" Gazeta.pl WP: NFZ wszczął kontrolę w centrum medycznym w Piasecznie. Radni przyjmowani poza kolejką? Gazeta.pl Skąd wiadomo, że będzie burza? Meteorolodzy sięgają po indeks CAPE Gazeta.pl Bójki, kłótnie i oszustwa. Bolesne dla Rosjan skutki ukraińskich nalotów na rafinerie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Śmierć 31-latka na plebanii w Drobinie. Jest decyzja prokuratury Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet "W Bielsku-Białej przekroczono wszelkie granice". Ambasador Ukrainy dziękuje Polakom Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Nowa tarcza antyrakietowa nad Europą. Dlaczego Polska nie dołączyła do projektu Ukrainy? Onet Kolejna taka seria. Amerykanie uderzyli w cele w Iranie. Ogłosili też blokadę portów Gazeta.pl Joanna Kurska przegrała z TVP w pierwszej instancji. Chodziło o jej wynagrodzenie. I to niemałe Onet Donald Trump skomentował szczyt NATO. "Festiwal miłości" Gazeta.pl Policja z prokuratorem wchodzi do Trybunału Konstytucyjnego Onet "Raport Międzynarodowy": Czy Putin blefuje? Oto, w co może grać przywódca Rosji Onet Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada ważną inicjatywę. "Kolejny etap" Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek
Subskrybuj

PO żąda odwołania ambasadora RP w Berlinie

Andrzej Przyłębski był zarejestrowany w latach 1979-80 jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Wolfgang” – tak wynika z udostępnionej w IPN teczki współpracy. Wszystko wskazuje na to, że skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. Politycy PO domagają się jego natychmiastowego odwołania. – Nie może być tak, że osoba, nad którą ciąży zarzut kłamcy lustracyjnego, pełni tak istotną funkcję – mówi poseł Michał Szczerba.

TW na placówce w Berlinie to kompromitacja MSZ

– Witold Waszczykowski kompromituje ministerstwo i traci czas na brukselską intrygę z nierealnym kandydatem, a nie wyciąga konsekwencji wobec osoby, która jest skompromitowana w dyplomacji i przynosi Polsce bardzo zły wizerunek – mówi poseł PO Andrzej Halicki.

Dlatego PO żąda wyciągnięcia odpowiedzialności i jak najszybszego wniosku o dymisję ambasadora Przyłębskiego.

Poseł Platformy Michał Szczerba apeluje też do Andrzeja Dudy: – Prezydent stoi na straży bezpieczeństwa państwa. Jak zapewnia to bezpieczeństwo, mając na placówce w Berlinie człowieka, który jest najprawdopodobniej kłamcą lustracyjnym?

Andrzej Przyłębski to mąż pełniącej funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Czy pani sędzia wiedziała o współpracy męża z SB? To kolejne ważne w tej sprawie pytanie.

Teczka TW „Wolfgang”

Według akt zachowanych w IPN, Andrzej Przyłębski wyraził zgodę na współpracę z SB 9 czerwca 1979 roku w pokoju hotelu „Konin” w Koninie. W teczce zachowało się pisemne zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy. „Kierując się patriotycznym obowiązkiem i chcąc przyczynić się w miarę moich możliwości do utrzymania ładu i porządku w PRL i triumfu prawdy, wyrażam zgodę na udzielanie pomocy Służbie Bezpieczeństwa. Fakt ten zachowam w całkowitej tajemnicy. Będę rzetelnie i starannie relacjonował interesujące SB zdarzenia i fakty. Obieram sobie pseudonim Wolfgang. Andrzej Przyłębski” – napisał Przyłębski.

Teraz w wywiadzie udzielonym portalowi wPolityce tłumaczy się tak: „Niewykluczone, że szantażowany na okoliczność niewydania paszportu mogłem podpisać jakieś zobowiązanie”.

Oświadczenie lustracyjne do kontroli

Sprawa sygnatury w IPN „jest znana” MSZ – taką informację podało samo ministerstwo w oficjalnym komunikacie. Jednocześnie informuje, że „ambasador Andrzej Przyłębski przechodził kilkakrotnie standardową procedurę sprawdzającą, dokonaną przez właściwe w tej kwestii służby. Chcielibyśmy podkreślić, że za procedurę nie odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nie zajmuje się ono również kwestiami lustracyjnymi”.

Problem w tym, że oświadczenie lustracyjne Przyłębskiego do tej pory nie zostało zweryfikowane. Według komunikatu Biura Lustracyjnego IPN, jego oświadczenie lustracyjne wpłynęło do biura 18 lipca 2016 roku. Biuro nie wdrożyło jeszcze procedury weryfikującej, a wcześniej Przyłębski nie składał oświadczenia lustracyjnego.

– Wobec dużego zainteresowania sprawą rzekomej współpracy Andrzeja Przyłębskiego z SB Biuro Lustracyjne IPN przystąpi do niezwłocznego zbadania jego oświadczenia lustracyjnego. Możliwe jest też wystąpienie przez ambasadora RP w Berlinie z wnioskiem o autolustrację – mówi dyrektor poznańskiego IPN Rafał Reczek.


Zdjęcie główne: ambasador Andrzej Przyłębski, Fot. Ambasada RP w Berlinie