Reklama

PO i Nowoczesna chcą, żeby marszałek Sejmu Marek Kuchciński wyjaśnił, dlaczego w poniedziałek do godz. 13 nie wpuszczono dziennikarzy do Sejmu. – Taka decyzja łamie wszelkie standardy i prawa konstytucyjne obywateli do informacji – mówi rzecznik PO Jan Grabiec. Według opozycji, odsłonięcie tablicy Lech Kaczyńskiego nie jest żadnym powodem. CIS odpowiada: na uroczystości zaplanowano obecność operatorów i fotoreporterów. Informacja o tym, że Sejm jest dla dziennikarzy zamknięty, pojawiła się dopiero rano.

Konferencja w “nietypowych okolicznościach”

Posłowie Jan Grabiec z PO i Mirosław Suchoń z Nowoczesnej zorganizowali wspólną konferencję prasową przed biurem przepustek Sejmu. – Przepraszamy za nietypowe okoliczności, ale one zostały wymuszone przez decyzje osób odpowiedzialnych za to, co dzieje się w Sejmie – tłumaczył Grabiec.

Do Sejmu nie byli wpuszczani dziennikarze, którzy chcieli dostać jednorazowe przepustki, ale także ci, którzy posiadają przepustki stałe, upoważniające ich do wejścia na teren parlamentu codziennie. Jeszcze nigdy drzwi Sejmu nie zostały zamknięte tylko dlatego, że w budynku zaplanowano taką uroczystość jak odsłonięcie pomnika. Potajemne. Dlaczego PiS-owi tak zależało na ukryciu tego wydarzenia? Zresztą sama tablica także szykowana była w wielkiej tajemnicy, pod osłoną nocy.

Posłowie opozycji domagają się w informacji od marszałka Sejmu o tym, “co się dzisiaj takiego stało w Sejmie i kto podjął decyzję, żeby nie wpuszczać do Sejmu dziennikarzy, żeby nie mogli relacjonować pracy Sejmu”. Posłowie poinformowali, że dowiedzieli się o tym dopiero rano, kiedy zamierzali zaprosić dziennikarzy do relacjonowania prac parlamentarnych przed rozpoczynającym się kolejnym posiedzeniem Sejmu. Poza tym właśnie dzisiaj odbywało się posiedzenie tzw. zespołu smoleńskiego Platformy Obywatelskiej. Ostatecznie przeniesiono je w inne miejsce, do siedzimy partii.

Reklama

– Działania wobec dziennikarzy łamią wszelkie standardy i prawa konstytucyjne obywateli. Sejm jest organem władzy publicznej, wybieranym w wyborach powszechnych i każdy obywatel ma prawo wiedzieć, co się w Sejmie dzieje, a bez obecności dziennikarzy prawo do informacji jest fikcją – mówił poseł PO.

Odsłonięcie tablicy Lecha Kaczyńskiego

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka powiedział, że na uroczystości odsłonięcia tablicy zaplanowano obecność operatorów i fotoreporterów. I tyle. Naprawdę trzeba było zamknąć Sejm z powodu “względów bezpieczeństwa”.

Na uroczystości był co prawda prezydent, premier i członkowie rządu, ale w Sejmie byli nie po raz pierwszy. Do tej pory dziennikarze nie byli z budynku usuwani. – Mamy do czynienia z bardzo ważnym i historycznym wydarzeniem dla parlamentu – tłumaczył Grzegrzółka.

– To jest coś horrendalnego, żeby w związku z organizacją partyjnej czy partyjno-rządowej uroczystości zamknąć Sejm, tak naprawdę dla obywateli, bo obywatele nie wiedzą, co się w środku dzieje – komentował za to poseł Jan Grabiec. Według niego, to może być po prostu zemsta, albo chęć uniknięcia niewygodnych pytań: – Chodzi albo o zwykłą zemstę w związku z tym, że dziennikarze ujawniali informacje o nagrodach, które spowodowały tąpnięcie PiS w sondażach, albo żeby ministrów rządu ochronić przed pytaniami, czy nagrody już oddali.

Tablica znajduje się obok tablicy papieża Jana Pawła II.

Tajemnicza rocznica

Tablice upamiętniające ofiary katastrofy związane z KPRM zostały odsłonięte, także bez udziału mediów, właśnie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jutro – w 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej – ma zostać odsłonięty pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, który stoi już na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Co ważne, stoi tam nielegalnie.


Zdjęcie główne: Konferencja posłów PO i Nowoczesnej przy barierkach przed Sejmem, Fot. Twitter/PO

Reklama