AKTUALNOŚCI
Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Rozwój plus? Raczej propaganda plus. Oto lista gospodarczych "sukcesów" Morawieckiego Onet Burze śnieżne przechodzą przez Polskę. W tych regionach zrobiło się biało [WIDEO] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Pogrzeb Łukasza Litewki będzie miał charakter państwowy. Podano datę i miejsce Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Andrzej Olechowski - człowiek wielu ról Gazeta.pl Rosja podstępem wciela do armii osoby z niepełnosprawnością i chorobami psychicznymi Onet Minister funduszy odniosła się do akcji Łatwoganga. Przypomniała o ustawie Polski 2050 Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Przerażenie w oczach żony Donalda Trumpa. To wtedy padły strzały w USA [WIDEO] Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Kindżały nad Czarnobylem. Jak Rosja stosuje terror nuklearny Gazeta.pl Czarnobyl mniej groźny, niż się obawiano Onet Strzelanina z udziałem Donalda Trumpa. Fala potępienia ze strony światowych liderów Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Rozkaz Trumpa. "Nie może być wahania". Gra o kluczowy szlak [MAPA] Gazeta.pl Strzały w hotelu, w którym Trump spotykał się z dziennikarzami. Kim jest sprawca? Onet Odejście Sławomira Cenckiewicza z BBN. Posłanka Lewicy wskazuje na napięcia wewnątrz pałacu Onet Królewiec miał straszyć Europę. Ale może stać się kulą u nogi Kremla [OPINIA] Onet Magyar oskarża "mafię" Orbana. Ma trwać pakowanie walizek i wywóz fortun za granicę Gazeta.pl Izrael prowadzi zmasowany atak na Hezbollah. Złamane zawieszenie broni z Libanem Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem
Subskrybuj

Ostre starcie Czarnka z dziennikarzami. Reporterzy w ogniu pytań zdenerwowanego ministra

Przemysław Czarnek jako minister edukacji najpierw wziął się za uczniów, a najwyraźniejszej ma na oku dziennikarzy. Na czwartkowej konferencji polityk PiS pouczał m.in. reporterkę TVN24.

Dziennikarze denerwują Czarnka

Przemysław Czarnek czuje się wyjątkowo pewnie i jak się na niego patrzy, można odnieść wrażenie, że jeszcze trochę, a pęknie z dumy. Buta i bezczelność to pierwsze słowa, która przychodzą nam na myśl, gdy myślimy o gościu, który odpowiada za edukację. No, ale kiedy jest się pupilem samego Tadeusza Rydzyka, to można się poczuć jak gość. Nieco inny pogląd na pomysły ministra mają rodzice i uczniowie, ale kogo by to obchodziło.

Tym razem Czarnek dał popis arogancji na czwartkowej konferencji prasowej, która odbyła się w związku z coraz mocniej zapowiadanymi strajkami nauczycieli. Sam minister problemu nie widzi. — Dlaczego słyszę w niektórych mediach o jakiejś zapaści kadrowej, o jakimś szczególnym roku? — dopytywał. — Dlaczego państwo kłamiecie w mediach? — zarzucał dziennikarzom.

Czarnek kontra reporterka TVN24

W pewnym momencie Adrianna Otręba z TVN24 zapytała Czarnka o wynagrodzenia dla początkujących nauczycieli. — Chce pani powiedzieć, że nauczyciel języka polskiego w małej miejscowości, który ma w klasie pięcioro uczniów zarabia tyle samo co nauczyciel języka polskiego w szkole podstawowej w centrum Warszawy? Więcej, bo dostaje jeszcze dodatek wiejski. Jak pani myśli, kto ma trudniejszą pracę? — dopytywał dziennikarkę.

Następnym tematem, który się pojawił były wakaty w szkołach. — Jeśli pani twierdzi, że dyrekcja mówi, że to jest niedoszacowane, to znaczy, że sam wprowadził nieprawidłowe dane. No niech pani się zastanowi nad tym, co pani mówi — powiedział do dziennikarki, a ta doprecyzowała, że pyta o dane zbierane ze stron kuratoriów, dotyczące ofert pracy. — Ale pani nie rozumie tego, co do pani mówię, kto te dane wprowadza do systemu? No jakby pani się douczyła, to by pani wiedziała, że to jest dyrektor szkoły – uciął Czarnek.

Z kolei reporterka z redakcji RMF FM przypomniała słowa ministra, który mówił, że jeśli w szkole pracuje 50 nauczycieli i jednego brakuje, to nie jest to żaden problem. — Czy pani myśli, że w szkole, która zatrudnia 50 nauczycieli, czyli musi być w niej mniej więcej ok. 500 uczniów, bo to jest wielka szkoła, jest tylko jeden nauczyciel języka polskiego? — zapytał. — Państwo mówicie w mediach o dramacie kadrowym, o zapaści kadrowej, przecież to słyszę w mediach, a ja pokazuję, jakie są szacunki – stwierdził.

Źródło: Onet