AKTUALNOŚCI
Onet Niemcy muszą zmienić mentalność, by rozruszać swoją gospodarkę. Ekspert: widać to wyraźnie na przykładzie Polski Gazeta.pl W krajach Zatoki Perskiej upał zabija imigrantów. "Ciało przestaje słuchać" Gazeta.pl "Czcijcie mnie na ołtarzu mego biura", czyli osobowość przełożonych i opór przed pracą zdalną Gazeta.pl Kotula cytuje Jana Pawła II, politycy PiS boją się o ciągłość narodu. Dziś w Senacie głosowanie "Statusu osoby najbliższej" Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Jak prokuratorzy Ziobry dorabiali na ryczałtach mieszkaniowych. Na liście Święczkowski, Hernand, Ostrowski Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet W Rosji brakuje paliwa. Obrywa kolejny sektor. "Zanosi się na poważny deficyt" Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Potężne podwójne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Kilkadziesiąt osób nie żyje, kilkaset jest rannych Onet Premier Ukrainy zabrała głos na konferencji w Gdańsku. Zwróciła się do Donalda Tuska Onet Prosektorium ze Szpitala Południowego pod lupą śledczych. Chodzi o 20 kart zgonów Gazeta.pl Trzęsienie ziemi w Wenezueli, konferencja o odbudowie Ukrainy [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet "Brak konkretnych opisów, dat czy danych osób". Szpital Południowy odpowiada dr. Emilowi Jędrzejewskiemu Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Donald Tusk zmienił plany w Gdańsku. "Odłożyłem przemówienie" [RELACJA NA ŻYWO] Gazeta.pl Zobaczyłam niesamowitą operę-performans. To były dwie i pół godziny zachwytu oraz przerażenia Onet Obudził ich huk pękających opon i wielki dym. Kilka samochodów spalonych Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Ile by Putin nie miał, wszystko wyda na wojnę Onet Burzowy front zakończy falę upałów. Prognozy wskazują możliwy termin
Subskrybuj

Nadużycie władzy bez konsekwencji

Przepraszam tych, którzy poczuli się urażeni – oświadczył marszałek Sejmu Marek Kuchciński, ale do dymisji się nie podał. Tłumaczył za to, że liczba lotów wynika z modelu bycia marszałkiem, jaki przyjął – marszałka aktywnego, będącego w terenie. Przyznał jednak, że raz rządowym samolotem wracała jego żona. – Po konferencji marszałka Kuchcińskiego PiS dąży do tego, aby nadużycie władzy pozostało bez konsekwencji, a sam marszałek jest człowiekiem bez honoru – skomentował oświadczenie marszałka Mariusz Witczak, poseł PO.

Marszałek zabiera głos

Po długim milczeniu w sprawie lotów głos w końcu zabrał sam marszałek Kuchciński, ale do dymisji się nie podał.

– Pragnę wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przeprosić. Jednocześnie chciałem zdecydowanie stwierdzić, że działałem zgodnie z prawem – powiedział w krótkim oświadczeniu.

Kuchciński tłumaczył, że dużo podróżuje, ponieważ „przyjął model marszałka, który działa nie tylko w budynku Sejmu, ale pracuje też aktywnie w kraju i za granicą”.

Przyznał, że od początku kadencji odbyło się ponad 900 spotkań, niejednokrotnie kilka dziennie, zatem bez transportu lotniczego marszałek nie dałby rady pełnić swoich obowiązków. – Loty zarówno te do Rzeszowa, jak i każde inne były związane z moją pracą jako marszałka Sejmu – tłumaczył.

Wsiąść do samolotu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet

Marszałek potwierdził, że 23 razy podczas lotu towarzyszyli mu członkowie rodziny, dodał też, że rozumie, że może to budzić społeczne kontrowersje.

Przyznał, że raz rządowym samolotem z Rzeszowa do Warszawy leciała sama żona marszałka, ale wszystko odbyło się za zgodą dowódcy załogi i jego przełożonego. – Nie był to lot zamawiany specjalnie, gdyż po tym, jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z planem musiał wrócić do Warszawy – tłumaczył beztrosko marszałek Kuchciński.

Jako zadośćuczynienie – chociaż marszałek nie uważa, że zostało złamane prawo – wpłaci na konto Funduszu Modernizacji Sił Zbrojnych 28 tys. zł.

Posłowie opozycji pytają, czy w związku z tą logiką, skoro pociąg jedzie i tak do Krakowa, to trzeba kupować na niego bilet, i czy skoro tramwaj i tak jedzie w danym kierunku, to czy nie można po prostu się przejechać. – To absurd – dodają.

– To nie jest prywatna przygoda marszałka Kuchcińskiego, tylko to są procedury i pieniądze polskiego podatnika – komentuje Mariusz Witczak z PO.

PO: Żądamy dymisji marszałka

– Żądamy natychmiastowej dymisji. W świetle informacji, które pozyskaliśmy, Kuchciński powinien podać się do dymisji, ale sama dymisja nie zamyka sprawy. W naszej ocenie będą konsekwencje prawne z tytułu nadużywania władzy – uważa Mariusz Witczak.

Witczak stwierdził, że marszałek „po kawałku” przyznaje się do różnych nadużyć.

– To, co powiedział marszałek, to próba robienia sobie żartów z opinii publicznej, choć z poważną miną. To udawanie, że nic się nie stało – komentuje sprawę Robert Kropiwnicki z PO. – Wpłacę 28 tys. za to, że żona używała rządowego samolotu do powrotu do Warszawy, i sprawa zamknięta. Otóż nie. Sprawa nie jest zamknięta. Będziemy domagali się wyjaśnienia każdego lotu marszałka Kuchcińskiego, tak aby podał uzasadnienie, dlaczego wnioskował o status HEAD i dlaczego uważa, że każdy jego lot do Rzeszowa to była misja specjalna. Nie każdy lot z marszałkiem musi mieć status HEAD i nie każdy lot jest misją oficjalną – dodaje Robert Kropiwnicki.

Opozycja: Niezbędna kontrola NIK-u

Posłowie PO złożyli też w poniedziałek wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o pilną kontrolę dotyczącą lotów marszałka.

– NIK w trybie pilnym musi zbadać wszystkie kwestie dotyczące gospodarności, celowości wyjazdu, procedur i przechowywania dokumentów – wyliczał Mariusz Witczak.

Zwrócili się też do szefowej Kancelarii Sejmu o natychmiastowe ujawnienie wszystkich dokumentów w tej sprawie.

Jeszcze pod koniec lipca Centrum Informacyjne Sejmu zapewniało, że nie było lotów członków rodziny bez marszałka Kuchcińskiego na pokładzie. Wówczas CIS wydało oświadczenie, w którym pisało o „standardach prawa prasowego” i zapewniało, że „takie informacje są nieprawdziwe”.

W kwietniu kancelaria w ogóle wykluczała loty marszałka z rodziną na pokładzie.

W poniedziałek dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka tłumaczył, że Kancelaria Sejmu nie dysponowała informacjami nt. lotów swojego bezpośredniego szefa, czyli marszałka Sejmu. – Chciałbym podkreślić i przypomnieć, że rzeczywiście wówczas takich informacji nie posiadaliśmy – mówił.

Przekonywał też, doniesienia medialne o zniszczeniu dokumentów dotyczących lotów marszałka Sejmu są nieprawdziwe. Wieczorem w poniedziałek Kancelaria Sejmu opublikowała materiały na temat lotów Kuchcińskiego rządowymi samolotami.


Zdjęcie główne: Marek Kuchciński, Fot. Flickr/Sejm RP/Paweł Kula, licencja Creative Commons