Reklama

Ministerstwo Obrony Narodowej zakończyło współpracę z 9 organizacjami pozarządowymi. Wśród nich Fundacja Pomocy Poszkodowanym Lotnikom “Ikar” i Polski Związek Łowiecki. Z niektórymi z nich MON współpracował od kilkunastu lat. Nie podano przyczyn rozwiązania współpracy.

Niefinansowa pomoc

Porozumienie polegało m.in na udostępnianiu sal czy terenów zielonych. W przypadku Polskiego Związku Łowieckiego MON udostępniało bezpłatnie sale na spotkania czy konferencje. Członkowie związku mogli również korzystać ze strzelnic. Ponieważ w Polskim Związku Łowieckim jest wielu byłych wojskowych, takie uprzejmości były miłym gestem. Warto dodać, że były obopólne, bo wojsko czasem korzystało też ze strzelnic Związku. Polski Związek Łowiecki nie zna przyczyny zakończenia współpracy.

Lista nielubianych

Wśród organizacji, z którymi ministrowi Antoniemu Macierewiczowi nie po drodze, są m.in Fundacja Pomocy Poszkodowanym Lotnikom “Ikar”, Liga Morska i Rzeczna, Wojskowe Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe “Reduta”.

Reklama

Jest też Stowarzyszenie Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich. Stowarzyszenie gromadzi dokumenty dotyczące historii osadnictwa na Kresach w latach II Rzeczypospolitej, kultywuje pamięć o polskim dziedzictwie pozostawionym na Kresach oraz rozbudza świadomość narodową Polaków zamieszkałych za wschodnią granicą, pomaga też polskim szkołom, kościołom i Polakom na Wschodzie.

Ponadto Fundacja “Szansa XXI”, która działa w woj. kujawsko-pomorskim w gminie Nakło nad Notecią. Zajmuje się wspieraniem działań na rzecz zmniejszenia bezrobocia w środowiskach miejskich i wiejskich, pomaga też bezrobotnym w szukaniu pracy. Upowszechnia też wiedzę na temat Unii Europejskiej i zajmuje się pozyskiwaniem funduszy. Może to jest powód tego, że fundacja znalazła się na liście MON?

Jeden słuszny cel

Minister Macierewicz ma hojny gest w przypadku innych działań. Na stronach MON można znaleźć informacje o kosztach utworzenia i finansowania Obrony Terytorialnej. W zeszłym roku podatnik zapłacił 394,4 mln zł, ale już w 2018 – 1 095,1 mln zł.

Minister Macierewicz ma też drugi cel, na który w budżecie MON musi znaleźć środki. Podkomisja do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej działająca w ramach MON w zeszłym roku wydała dokładnie 1 435 931,24 zł. Podatnik powinien się ucieszyć, bo w budżecie przewidziano aż 4 mln. Koszty komisji to wynagrodzenia członków i współpracujących z nią ekspertów, a także “niezbędne ekspertyzy oraz koszty związane z funkcjonowaniem podkomisji”.


pap-maly Zdjęcie główne: Antoni Macierewicz, Fot. PAP/Radek Pietruszka

Reklama