Reklama

“Stop dewastacji Polski” – pod takim hasłem Komitet Obrony Demokracji i przedstawiciele opozycji przejdą ulicami stolicy. Chociaż są politycy, którzy mają wątpliwości co do wyboru takiej właśnie daty. Demonstrować mają też zwolennicy PiS, a głos zabierze Jarosław Kaczyński. Za to Sejm tego dnia przyjmie zmiany w prawie o zgromadzeniach. A Jarosław Kaczyński mówi o uporządkowaniu działań opozycji.

Protestować trzeba, ale czy właśnie tego dnia?

“Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy” – pod listem zachęcającym do wyjścia na ulicę 13 grudnia podpisali się m.in. Mateusz Kijowski, Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru, Władysław Frasyniuk, Krystyna Janda, Lech Wałęsa, Krzysztof Pieczyński, a także prezydenci Poznania i Sopotu.

Manifestacja KOD-u rozpoczyna się o 16.30 pod byłą siedzibą KC PZPR przy rondzie de Gaulle’a w Warszawie, a kończy przed siedzibę PiS na Nowogrodzkiej, gdzie dołączy do Strajku Obywatelskiego.

Na manifestacji pojawią się także politycy. W tym delegacja posłów PO. – W tym roku sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ tuż przed 13 grudnia PiS zafundował nam restrykcyjną ustawę o zgromadzeniach. Dlatego właśnie jest to zgromadzenie, przeciwko dalszemu ograniczaniu naszych wolności. 13 grudnia nie jest zatem przypadkowym dniem demonstracji – mówi wiadomo.co poseł PO Rafał Grupiński.

Reklama

Ale niektórzy politycy PO mają wątpliwości. Nie chodzi o to, czy protestować, ale o wybór właśnie 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

Poseł Andrzej Halicki dla wiadomo.co: – Czyniłem zarzut Jarosławowi Kaczyńskiemu, że tę dramatyczną datę próbował zawłaszczyć pod partyjne wiece. Tego dnia winni jesteśmy pamięć ofiarom stanu wojennego. Doceniam apel, który dotyczy ochrony wartości obywatelskich i przeciwko temu trzeba protestować. Nie możemy stłumić w sobie tego obywatelskiego głosu, który jest równoważny z tym, o co walczyła “Solidarność” w latach 80.

Senator Jacek Fedorowicz dla wiadomo.co: – Będę raczej sam. Będę wspominał ofiary stanu wojennego. Jestem duszą i sercem za demonstracjami KOD, ale uważam, że obecność tam polityków nie jest konieczna. Najważniejsze, że jest to sprzeciw obywatelski.

Grzegorz Schetyna, szef PO, napisał w poniedziałek na Twitterze: “Jutro o 11 widzimy się z Lechem Wałęsą, a o 16.30 cały Klub PO będzie pod KC. Do zobaczenia”.

Klub Platformy Obywatelskiej 13 grudnia spotka się w Warszawie z byłym prezydentem Lechem Wałęsą.

Wolność zgromadzeń zagrożona – chichot historii

Właśnie 13 grudnia rozpoczyna się posiedzenie Sejmu i właśnie tego dnia wieczorem, już po planowanych manifestacjach, posłowie będą głosować nad zmianą ustawy o zgromadzeniach. Przypomnijmy: PiS chce wprowadzić zgromadzenia cykliczne, na które zgodę będzie wydawał wojewoda. Projekt niekonstytucyjny i niebezpieczny – suchej nitki na nim pozostawia nie tylko opozycja, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy (“ma cechy prawa stanu wyjątkowego”) czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W Senacie PiS wycofał się z zapisów o pierwszeństwie przy organizacji zgromadzeń władzy, Kościoła i związków wyznaniowych. Projekt wrócił do Sejmu.

Czy posłowie potwierdzą tę decyzję? Pewności oczywiście nie ma, ostateczna decyzja może zapaść w ostatniej chwili. Ale nawet jeżeli PiS to zrobi, to w ustawie pozostaje najważniejszy i bardzo niebezpieczny zapis – o zgromadzeniach cyklicznych. PiS zrobi zamach na wolność zgromadzeń właśnie 13 grudnia. To chichot historii.

Uporządkowanie działań opozycji

Marsz organizowany przez KOD to, według prezesa PiS, “opary absurdu, coś, co jest między chorobą, wiadomo jaką, a jakąś burleską. Inaczej tego określić się nie da”. Tak Jarosław Kaczyński mówił dzisiaj w Radiowej Trójce.

Padło też wiele wyjątkowo mocnych słów pod adresem opozycji. Kaczyński twierdzi, że podpisanie przez polityków PO i Nowoczesnej listu “Stop dewastacji Polski” to nawoływanie do przestępstwa: “Oni poszli jeszcze dużo dalej. Oni stwierdzili, że wojsko, policja, wymiar sprawiedliwości, czyli państwo, to twarde państwo, to tradycyjne państwo, tradycyjny aparat państwowy, powinno się wobec władzy zbuntować, powinno być nieposłuszne, czyli w istocie powinno dojść do buntu. No to jest wezwanie o charakterze antypaństwowym i w gruncie rzeczy mamy tutaj do czynienia z przestępstwem”.

Poza tym Kaczyński nie ma wątpliwości, że wszystkie takie działania są bezskuteczne. Zapowiada też “ucywilizowanie sporu”. A jego słowa brzmią groźnie: “Znaszej strony na pewno będą próby doprowadzenia do pewnego uporządkowania działań opozycji. Takie propozycje za jakiś czas przedłożymy. I to będą propozycje dążące do tego, by ten naturalny w demokracji spór polityczny przebiegał tak jak powinien przebiegać, a nie tak jak jest to w tej chwili”.

W Polsce, jego zdaniem, przecież nic złego się nie dzieje, a jeżeli ktoś robi coś złego to właśnie opozycja: “ograniczanie wolności obywatelskich to jest to, co jest podejmowane właśnie przez przedstawicieli tej opozycji”.

Ale jak w poprzednich latach właśnie 13 grudnia PiS protestowało przeciwko ówczesnemu rządowi, to było normalne i słuszne. Wiadomo. Co wolno nam, to nie im.


Zdjęcie główne: autor Adrian Grycuk, źródło Wikimedia Commons, licencja Creative Commons.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklama