Reklama

W Sejmie trwa protest opiekunów osób niepełnosprawnych. W czwartek rozmawiali z minister rodziny, pracy i polityki społecznej, a w piątek z prezydentem Andrzejem Dudą, który obiecał im spełnienie postulatów. Wcześniej domagali się spotkania z “osobami decyzyjnymi”, czyli Mateuszem Morawieckim albo Jarosławem Kaczyńskim. Ich postulaty to podwyżka renty socjalnej i wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego w wysokości 500 zł. – Mam nadzieję, że protestujący spotkają się ze zrozumieniem swoich racji, a rządzący zamienią łatwo wygłaszane obietnice w realne działania – mówi w rozmowie z wiadomo.co Jarosław Duda, senator PO, były Pełnomocnik Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych.

KAMILA TERPIAŁ: Ma pan poczucie déjà vu, patrząc na protest rodziców osób niepełnosprawnych w Sejmie?

JAROSŁAW DUDA: Środowisko osób z niepełnosprawnością powiedziało “sprawdzam” obecnemu rządowi, który potrafił obiecać wszystko i wspierać każdego tylko wtedy, gdy nie odpowiadał za realizację tych obietnic, a wsparcie kończyło się na przyniesieniu kanapek czy byciu tłem na konferencji prasowej. Wydaje się, że protestujący w Sejmie zrozumieli, że rozliczne zespoły, komisje, grupy, konsultacje, z których powoływania słynie PiS, służą wyłącznie odwlekaniu i rozmydlaniu realnych problemów, a zgłaszane postulaty zamieniają się na nic niewnoszące propozycje zmian, które w dodatku, gdy przyjdzie do rozwiązania konkretnej sprawy, okazują się wadliwie skonstruowane pod względem prawnym i nie nadają się do zrealizowania.

Zdaję sobie sprawę, że

Reklama

poprawa sytuacji osób z niepełnosprawnością, ich opiekunów nie nastąpi z dnia na dzień, że jest to grupa niejednolita, wymagająca indywidualizacji wsparcia.

Wiem również, że nie udało się zrealizować wszystkich postulatów wtedy, gdy pełniłem funkcję Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych, ale wiem, że nie można okłamywać ludzi w taki sposób, w jaki robili i robią to obecnie rządzący. Nie da się zamydlić ludziom oczu slajdami i opowieściami o kompleksowej strategii, która już prawie jest gotowa, a przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedziami miała dotyczyć lat 2018-2030, czyli już jest spóźniona o kilka miesięcy. Nie da się też przekonywać, że sprawę załatwią programy, które nie działają, bo żeby je zrealizować, trzeba zmienić ustawy, a ich proces przygotowywania przez stronę rządową narusza terminy, które sami sobie w tym programie wyznaczyli.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych domagają się m.in. wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego w wysokości 500 zł dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia. Te pieniądze powinny się znaleźć?
Jako polityk znający realia muszę powiedzieć, że

jest to postulat wymagający racjonalnego podejścia.

Zawsze możemy dyskutować o faktycznym wymiarze gwarantowanego wsparcia, możemy rozważać, czy wypłata w gotówce jest lepszym rozwiązaniem od zestawu usług zależnych od potrzeb wynikających z niepełnosprawności, które byłyby dostępne dla każdej osoby z niepełnosprawnością.

Co w 2014 roku zrobił rząd PO-PSL?
Przede wszystkim podnieśliśmy świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, bo jeszcze w 2006 roku dostawali do ręki zaledwie 420 zł miesięcznie. Dzięki specjalnemu rządowemu programowi oraz zmianom w prawie wzrosło ono w kilka lat prawie czterokrotnie.

Zwiększyliśmy również liczbę rodzin objętych pomocą – w 2015 roku świadczenie pobierało już 105 tys. rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci, a jeszcze w 2007 roku otrzymywało je zaledwie 70 tys. osób.

Od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał zrównanie świadczeń opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, minęło już ponad 3,5 roku. To posłowie PiS będąc w pozycji zaskarżyli ustawę różnicującą opiekunów. Dziś, kiedy są u władzy, już się nie śpieszą z wykonaniem wyroku Trybunału. A przecież w celu realizacji ww. wyroku w 2015 r. został przygotowany przez rząd PO-PSL projekt ustawy o świadczeniach rodzinnych, na którego wykonanie zabezpieczono środki w budżecie na 2016 r.

Platforma Obywatelska zagwarantowała kwotę ok. 300 mln zł na realizację przedmiotowego orzeczenia. Niestety, do tej pory nie weszła w życie ustawa, która wykonałaby wyrok TK.

Nie dało się jednak zrobić więcej?
Zrealizowaliśmy możliwe w tamtym czasie postulaty i wysłuchaliśmy głosu środowiska w zakresie przygotowywanych zmian w prawie, np. w kontekście innego kwalifikowania osób z niepełnosprawnością do wsparcia. Rozpoczęliśmy realny dialog ze środowiskiem, który przejął i spłycił obecny rząd. Wprowadziliśmy nowe, wyczekiwane instrumenty wsparcia dla osób z niepełnosprawnością, jak możliwość finansowania usług asystenckich. Tworzyliśmy przyjazne warunki dla pracodawców chcących zatrudniać osoby z niepełnosprawnością i zagwarantowaliśmy wsparcie tej działalności w trudnych negocjacjach z Komisją Europejską. Doprowadziliśmy do zagwarantowania finansowania wsparcia uczniów z niepełnosprawnością. Odpowiedzialnie, krok po kroku wspólnie wypracowywaliśmy, doprecyzowywaliśmy zmiany realnie wpływające na sytuację osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów.

Protest rodziców był wtedy swoistym katalizatorem wielu dobrych zmian, ale zmian, które nie wynikały z obietnic-wydmuszek, ale rzetelnej, wspólnej pracy ze środowiskiem.

Minister Elżbieta Rafalska na razie nie ugasiła pożaru. Zapowiedziała, że “do końca września powstanie pierwsza w Polsce strategia działań na rzecz osób niepełnosprawnych”. Co powinno się w niej znaleźć?
Strategia miała już obowiązywać, była szumnie zapowiadana w 2016 roku. A z tego, co wiem, nie wyszła jeszcze z etapu założeń. Zresztą przygotowanych dość ułomnie i niepozwalających stwierdzić nawet, jaki konkretny cel obecny rząd chce zrealizować. Co ciekawe, w awangardzie pomysłów na wsparcie osób niepełnosprawnych nie są ci, którzy nominalnie za nie odpowiadają, bo wcześniej swoje propozycje przygotowały i pokazały inne resorty niż Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej czy Pełnomocnik Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych.

Wsparcie osób z niepełnosprawnością powinno charakteryzować się kompleksowym podejściem.

Czy musi być zamknięte w jednym dokumencie – dyskusyjne, bo rodzi natychmiast obawy odrzucania przez poszczególnych ministrów tej tematyki i zamknięcia jej w rękach jednej osoby, która nie będzie miała prawdziwego przełożenia na działania właściwych dla rozwiązania poszczególnych problemów podmiotów. Mam nadzieję, że twórcy strategii będą czerpali z dorobku wszystkich poprzedników i samego środowiska osób z niepełnosprawnością, dla których zagwarantowaliśmy finansowanie możliwości stworzenia właśnie takich strategicznych rozwiązań.

Przyszedł czas realizacji obietnic przez obecnie rządzących?
Tak jak już powiedziałem, obecny

rząd zatracił się w sposobie sprawowania władzy przez nierealne obietnice. Zbiera również żniwo dążenia do władzy za wszelką cenę. Być może to jest ten moment, w którym wszyscy powinni zastanowić się, czy fair jest granie na takich emocjach Polaków, szczególnie tych w najtrudniejszej sytuacji.

Jak pan myśli, jak długo potrwa ten protest?
Mam nadzieję, że protestujący spotkają się ze zrozumieniem swoich racji, a rządzący zamienią łatwo wygłaszane obietnice w realne działania.


Zdjęcie główne: Jarosław Duda, Fot. Flickr/Michał Józefaciuk/Kancelaria Senatu, licencja Creative Commons

Reklama

Comments are closed.