AKTUALNOŚCI
Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Po fali gorąca nadejdzie zwrot w pogodzie. Temperatura spadnie znacznie poniżej normy Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet "Ludzie nie mogą pracować". W Sankt Petersburgu już trzeci dzień z rzędu nie działa internet mobilny Gazeta.pl Péter Magyar dla "Wyborczej": Ziobro i Romanowski mogą stracić paszporty genewskie Onet Tragedia w Szczecinie. Nie żyje 19-letni strażnik graniczny Onet Tragedia w żłobku pod Warszawą. Ministerstwo rodziny reaguje Gazeta.pl Radio Zet: Były poseł Jacek Ż. zatrzymany przez CBA Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Rosyjskie szkoły zmieniają się w "więzienia"? Władze wprowadzają środki bezpieczeństwa Gazeta.pl Co się stanie, jeśli Węgry cofną azyl Ziobrze? Gazeta.pl Netanjahu wściekły po rozmowie z prezydentem USA. Trump: "Jest grzeczny. Zrobi to, co mu powiem" Onet Przegrana bitwa Putina. Rosjan nie stać na posiadanie dzieci. Demografia w zapaści Onet Niepokojące dane na temat Iranu. Ślad prowadzi do Rosji i Chin Gazeta.pl Zondacrypto i Nawrocki, wypadek w żłobku, przemoc wobec aktywistów w Izraelu [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Onet "Wysoko wzbogacony uran ma zostać w kraju". Teheran zaostrza stanowisko w negocjacjach Gazeta.pl Trump: "Nie będzie eskalacji na Kubie. Nie ma takiej potrzeby" Gazeta.pl Chiny przyjęły przywódcę Rosji tak, jak prezydenta USA. Prawie Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Europejski Trybunał Praw Człowieka: Polska naruszyła Konwencję Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek
Subskrybuj

Duda: Pogłębienie demokratyzacji. Prof. Strzembosz: Takie pogłębienie, że dna nie widać

To czarny dzień dla polskiej demokracji. Prezydent podpisał ustawy o SN i KRS. – Następuje pogłębienie demokratyzacji państwa i przeciwieństwo oligarchizacji – tłumaczył Andrzej Duda. – Takie pogłębienie, że dna nie widać – komentuje ironicznie w rozmowie z wiadomo.co prof. Adam Strzembosz. Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj nie ma wątpliwości, że „prezydent podpisując ustawy złamał konstytucję”. Także poseł PO Borys Budka mówi krótko: – Stał się współsprawcą konstytucyjnej zbrodni. I dodaje, że ta decyzja jest kolejnym etapem „wyprowadzania Polski z UE”. Właśnie dzisiaj KE podjęła decyzję o uruchomieniu art. 7., czyli tzw. broni atomowej.

Jak Andrzej Duda tłumaczy swoją decyzję?

Prezydent swoją decyzję ogłosił podczas briefingu prasowego. Takiej decyzji niestety należało się spodziewać.

– To były prezydenckie projekty ustaw. Chyba nikt nie miał wątpliwości, że nie były takie same, jak te przedstawione w lipcu. W tych ustawach są istotne różnice – przekonywał Andrzej Duda. Przyznał też, że głosy krytyki go „zdumiewają”.

– Nie dochodzi do naruszenia demokratycznych reguł, wręcz przeciwnie – zapewnił prezydent. Poza tym dzięki wprowadzonym ustawom „ludzie wreszcie odzyskają wiarę w sprawiedliwość, wiarę w polskie sądy, wiarę w wymiar sprawiedliwości”.

Co jeszcze? – Uważam, że niektóre rozwiązania, które zostały, są przeciwieństwem oligarchizacji państwa. Moment, w którym jedna z władz sama decyduje o sobie i nikt nie ma na to wpływu, to oligarchizacja – ocenił prezydent. Według Andrzeja Dudy, istotna jest „zasada wzajemnego równoważenia się władz, nie tylko trójpodziału”.

– Niezwykle ważnym elementem jest też rzetelna odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. To nie jest tak, że sądy i sędziowie są same dla siebie. Są przede wszystkim dla obywateli, są sługami polskiego społeczeństwa i polskiego państwa – tak zakończył swoje wystąpienie.

Andrzej Duda kilka razy spotykał się w tej sprawie na tajnych konsultacjach z Jarosławem Kaczyńskim. Projekty ustaw przedstawione przez prezydenta zostały zmienione w Sejmie i ostatecznie przyjęte 8 grudnia, a w ubiegłym tygodniu bez poprawek przyjął je Senat.

Apel z prośbą o niepodpisywanie ustaw wystosowała Rada Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz 47 organizacji pozarządowych. Apelował także w dramatycznym nagraniu prof. Adam Strzembosz. Wszystko na nic.

Prof. Strzembosz: Sprawa definitywnie zakończona

– Wielkich nadziei nie miałem, ale nadzieja umiera ostatnia. Wydawało mi się jeszcze, że coś może zadziałać, ale nie zadziałało – komentuje krótko w rozmowie z wiadomo.co wyraźnie rozgoryczony prof. Adam Strzembosz. Odsyła zresztą do swojego apelu:

Były Pierwszy Prezes SN na słowa prezydenta odpowiada tak: – To jest takie pogłębienie demokracji, że tego dna nie widać. Sprawa jest definitywnie zakończona. Pozytywnie na kartach historii prezydent na pewno się nie zapisze. Ale to jest jego wybór.

Co dalej? – Za chwilę te ustawy zaczną funkcjonować. PiS będzie kompletować KRS i kandydatów do SN. Mają do obsadzenia dwie wolne izby i 40 proc. pozostałych. Będą musieli wybrać ok. 80 sędziów. Trudno sobie wyobrazić, że w Polsce jest aż tyle osób w pełni odpowiadających warunkom sędziego SN – przyznaje prof. Strzembosz.

Prof. Chmaj: Brak konstytucyjnej refleksji prezydenta

– To słowa godne bardziej propagandysty niż prezydenta, który zgodnie z art. 126 ust. 2 konstytucji ma czuwać nad jej przestrzeganiem. Nie może zgłaszać projektów ustaw niezgodnych z konstytucja i nie może podpisywać ustaw uchwalonych przez parlament, które zawierają przepisy sprzeczne z konstytucją – komentuje konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.

Podpisując te ustawy, złamał konstytucję. – Nie jestem rozczarowany, ponieważ nie pokładałem w prezydencie zbyt wielkich nadziei – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co prof. Chmaj.

Tłumaczy też, co wprowadzenie w życie nowych zasad będzie oznaczać w praktyce: – Osoby nominowane z klucza politycznego obejmą 23 z 25 miejsc w KRS. Upolityczniona w ten sposób Rada będzie przedstawiała prezydentowi nowych kandydatów na sędziów, także Sądu Najwyższego. Sędziowie SN po 65 roku życia przejdą w stan spoczynku. Decyzje o możliwości przedłużenia orzekania oddane zostały w ręce prezydenta. Ale to uprawnienie nie jest prerogatywą, a więc będzie musiało być kontrasygnowane przez Prezesa Rady Ministrów. Tak naprawdę będzie o tym decydował premier.

Podpisanie tych ustaw oznacza także powołanie dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym: Dyscyplinarnej oraz Spraw Publicznych; wygaszenie konstytucyjnej kadencji Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Ok. 40 proc. mandatów sędziowskich SN będzie obsadzonych spośród kandydatów wybranych przez nową KRS. A w SN znajdą się ławnicy wybierani przez Senat.

Prof. Chmaj przyznaje także, że „ten krok nie był przypadkowy” i „prezydent chciał pokazać, że jakiekolwiek działania organów UE nie są w stanie go powstrzymać”.

Budka: Obóz rządzący idzie na konfrontację i wypisuje nas z Europy

– Prezydent potwierdził, że nie jest samodzielnym podmiotem w życiu politycznym, tylko przedłużeniem partyjnego ramienia PiS-u. Zamiast strażnikiem konstytucji stał się ślepym wykonawcą woli Jarosława Kaczyńskiego. W tej chwili prezydent razem z PiS-em ponosi całkowitą odpowiedzialność za uruchomienie wobec Polski art. 7 – mówi w rozmowie z portalem Borys Budka z PO.

Według byłego ministra sprawiedliwości, ta decyzja pokazuje, że „obóz rządzący idzie na konfrontację i wypisuje nas z Europy”. – Konsekwencją tej decyzji będzie utrata miliardów złotych w następnej perspektywie budżetowej. Nikt nie będzie chciał poważnie rozmawiać z krajem, w którym łamie się zasadę trójpodziału władzy i wprowadza się mechanizmy typowe dla państw totalitarnych, czyli polityczny nadzór nad sądami – komentuje poseł PO.

Borys Budka wspomina także lipcowe protesty w całej Polsce. – Prezydent złamał dane słowo i oszukał miliony Polaków, którzy uwierzyli, że jego lipcowa decyzja wiązała się z chęcią ochrony konstytucji i porządku prawnego. Tak naprawdę była podyktowana wyłącznie jego politycznym i egoistycznym interesem. Chciał załatwić porachunki ze Zbigniewem Ziobrą i udać przez chwilę, że potrafi samodzielnie podejmować decyzje – tłumaczy były minister sprawiedliwości.

Co ustawy o SN i KRS mają wspólnego z reformą sądownictwa? – Nie ma żadnej reformy, jest wyłącznie chęć upartyjnienia sądów – odpowiada polityk opozycji. Niekonstytucyjne są według niego przede wszystkim zapisy o skróceniu kadencji Pierwszej Prezes SN, przyznaniu prezydentowi uprawnień  do weryfikacji sędziów SN i wybór przez większość polityczną sędziów-członków KRS.

Burza w sieci


Zdjęcie główne: Andrzej Duda przysięga na Konstytucję RP, Fot. Michał Józefaciuk/Senat RP, licencja Creative Commons