AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Iran odwrócił uwagę od Ukrainy. Zełenski: Mediatorzy boją się opuszczać USA Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Czy "Pan Tadeusz" powinien być lekturą? "Większość uczniów tego nie rozumie" Gazeta.pl Zachodnie wywiady: Rosja wysyła ulepszone drony do Iranu Onet Szef MON o wojnie na Bliskim Wschodzie. "Niedługo może się uspokoić" Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Spotkanie prezydenta z generałami bez zgody szefa MON. Władysław Kosiniak-Kamysz reaguje na doniesienia Onetu Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Nagle stracił głos w kosmosie. Lekarze wciąż głowią się nad tym, co mu się stało Onet Strach wśród republikanów. Donald Trump dawno nie był w tak fatalnym położeniu. Tak rujnuje swoją drugą kadencję Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Nawrocki testuje granice. Teraz to pałac poucza rząd, jak prowadzić sprawy zagraniczne Gazeta.pl Zmiana czasu 2026. Kiedy i dlaczego przestawiamy wskazówki zegarów? Gazeta.pl Meta, przemoc i strach przed HIV. Ciemna strona raju na Tahiti Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Donald Trump grozi Kubie. "Udawajcie, że nic nie mówiłem" Gazeta.pl Nepal. Były premier aresztowany dzień po zaprzysiężeniu nowego rządu Onet Izraelskie służby wybrały optymizm zamiast twardych danych. Nie tak miała wyglądać wojna z Iranem [ANALIZA] Onet Pożar hali w Chełmnie. Dym widać z daleka. Na miejscu wielu strażaków [WIDEO] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Romuald Ajchler nie żyje. Długoletni poseł miał 77 lat Onet W lesie spadł niezidentyfikowany obiekt. Akcja policji na miejscu
Subskrybuj

Duda: Pogłębienie demokratyzacji. Prof. Strzembosz: Takie pogłębienie, że dna nie widać

To czarny dzień dla polskiej demokracji. Prezydent podpisał ustawy o SN i KRS. – Następuje pogłębienie demokratyzacji państwa i przeciwieństwo oligarchizacji – tłumaczył Andrzej Duda. – Takie pogłębienie, że dna nie widać – komentuje ironicznie w rozmowie z wiadomo.co prof. Adam Strzembosz. Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj nie ma wątpliwości, że „prezydent podpisując ustawy złamał konstytucję”. Także poseł PO Borys Budka mówi krótko: – Stał się współsprawcą konstytucyjnej zbrodni. I dodaje, że ta decyzja jest kolejnym etapem „wyprowadzania Polski z UE”. Właśnie dzisiaj KE podjęła decyzję o uruchomieniu art. 7., czyli tzw. broni atomowej.

Jak Andrzej Duda tłumaczy swoją decyzję?

Prezydent swoją decyzję ogłosił podczas briefingu prasowego. Takiej decyzji niestety należało się spodziewać.

– To były prezydenckie projekty ustaw. Chyba nikt nie miał wątpliwości, że nie były takie same, jak te przedstawione w lipcu. W tych ustawach są istotne różnice – przekonywał Andrzej Duda. Przyznał też, że głosy krytyki go „zdumiewają”.

– Nie dochodzi do naruszenia demokratycznych reguł, wręcz przeciwnie – zapewnił prezydent. Poza tym dzięki wprowadzonym ustawom „ludzie wreszcie odzyskają wiarę w sprawiedliwość, wiarę w polskie sądy, wiarę w wymiar sprawiedliwości”.

Co jeszcze? – Uważam, że niektóre rozwiązania, które zostały, są przeciwieństwem oligarchizacji państwa. Moment, w którym jedna z władz sama decyduje o sobie i nikt nie ma na to wpływu, to oligarchizacja – ocenił prezydent. Według Andrzeja Dudy, istotna jest „zasada wzajemnego równoważenia się władz, nie tylko trójpodziału”.

– Niezwykle ważnym elementem jest też rzetelna odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. To nie jest tak, że sądy i sędziowie są same dla siebie. Są przede wszystkim dla obywateli, są sługami polskiego społeczeństwa i polskiego państwa – tak zakończył swoje wystąpienie.

Andrzej Duda kilka razy spotykał się w tej sprawie na tajnych konsultacjach z Jarosławem Kaczyńskim. Projekty ustaw przedstawione przez prezydenta zostały zmienione w Sejmie i ostatecznie przyjęte 8 grudnia, a w ubiegłym tygodniu bez poprawek przyjął je Senat.

Apel z prośbą o niepodpisywanie ustaw wystosowała Rada Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz 47 organizacji pozarządowych. Apelował także w dramatycznym nagraniu prof. Adam Strzembosz. Wszystko na nic.

Prof. Strzembosz: Sprawa definitywnie zakończona

– Wielkich nadziei nie miałem, ale nadzieja umiera ostatnia. Wydawało mi się jeszcze, że coś może zadziałać, ale nie zadziałało – komentuje krótko w rozmowie z wiadomo.co wyraźnie rozgoryczony prof. Adam Strzembosz. Odsyła zresztą do swojego apelu:

Były Pierwszy Prezes SN na słowa prezydenta odpowiada tak: – To jest takie pogłębienie demokracji, że tego dna nie widać. Sprawa jest definitywnie zakończona. Pozytywnie na kartach historii prezydent na pewno się nie zapisze. Ale to jest jego wybór.

Co dalej? – Za chwilę te ustawy zaczną funkcjonować. PiS będzie kompletować KRS i kandydatów do SN. Mają do obsadzenia dwie wolne izby i 40 proc. pozostałych. Będą musieli wybrać ok. 80 sędziów. Trudno sobie wyobrazić, że w Polsce jest aż tyle osób w pełni odpowiadających warunkom sędziego SN – przyznaje prof. Strzembosz.

Prof. Chmaj: Brak konstytucyjnej refleksji prezydenta

– To słowa godne bardziej propagandysty niż prezydenta, który zgodnie z art. 126 ust. 2 konstytucji ma czuwać nad jej przestrzeganiem. Nie może zgłaszać projektów ustaw niezgodnych z konstytucja i nie może podpisywać ustaw uchwalonych przez parlament, które zawierają przepisy sprzeczne z konstytucją – komentuje konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.

Podpisując te ustawy, złamał konstytucję. – Nie jestem rozczarowany, ponieważ nie pokładałem w prezydencie zbyt wielkich nadziei – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co prof. Chmaj.

Tłumaczy też, co wprowadzenie w życie nowych zasad będzie oznaczać w praktyce: – Osoby nominowane z klucza politycznego obejmą 23 z 25 miejsc w KRS. Upolityczniona w ten sposób Rada będzie przedstawiała prezydentowi nowych kandydatów na sędziów, także Sądu Najwyższego. Sędziowie SN po 65 roku życia przejdą w stan spoczynku. Decyzje o możliwości przedłużenia orzekania oddane zostały w ręce prezydenta. Ale to uprawnienie nie jest prerogatywą, a więc będzie musiało być kontrasygnowane przez Prezesa Rady Ministrów. Tak naprawdę będzie o tym decydował premier.

Podpisanie tych ustaw oznacza także powołanie dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym: Dyscyplinarnej oraz Spraw Publicznych; wygaszenie konstytucyjnej kadencji Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Ok. 40 proc. mandatów sędziowskich SN będzie obsadzonych spośród kandydatów wybranych przez nową KRS. A w SN znajdą się ławnicy wybierani przez Senat.

Prof. Chmaj przyznaje także, że „ten krok nie był przypadkowy” i „prezydent chciał pokazać, że jakiekolwiek działania organów UE nie są w stanie go powstrzymać”.

Budka: Obóz rządzący idzie na konfrontację i wypisuje nas z Europy

– Prezydent potwierdził, że nie jest samodzielnym podmiotem w życiu politycznym, tylko przedłużeniem partyjnego ramienia PiS-u. Zamiast strażnikiem konstytucji stał się ślepym wykonawcą woli Jarosława Kaczyńskiego. W tej chwili prezydent razem z PiS-em ponosi całkowitą odpowiedzialność za uruchomienie wobec Polski art. 7 – mówi w rozmowie z portalem Borys Budka z PO.

Według byłego ministra sprawiedliwości, ta decyzja pokazuje, że „obóz rządzący idzie na konfrontację i wypisuje nas z Europy”. – Konsekwencją tej decyzji będzie utrata miliardów złotych w następnej perspektywie budżetowej. Nikt nie będzie chciał poważnie rozmawiać z krajem, w którym łamie się zasadę trójpodziału władzy i wprowadza się mechanizmy typowe dla państw totalitarnych, czyli polityczny nadzór nad sądami – komentuje poseł PO.

Borys Budka wspomina także lipcowe protesty w całej Polsce. – Prezydent złamał dane słowo i oszukał miliony Polaków, którzy uwierzyli, że jego lipcowa decyzja wiązała się z chęcią ochrony konstytucji i porządku prawnego. Tak naprawdę była podyktowana wyłącznie jego politycznym i egoistycznym interesem. Chciał załatwić porachunki ze Zbigniewem Ziobrą i udać przez chwilę, że potrafi samodzielnie podejmować decyzje – tłumaczy były minister sprawiedliwości.

Co ustawy o SN i KRS mają wspólnego z reformą sądownictwa? – Nie ma żadnej reformy, jest wyłącznie chęć upartyjnienia sądów – odpowiada polityk opozycji. Niekonstytucyjne są według niego przede wszystkim zapisy o skróceniu kadencji Pierwszej Prezes SN, przyznaniu prezydentowi uprawnień  do weryfikacji sędziów SN i wybór przez większość polityczną sędziów-członków KRS.

Burza w sieci


Zdjęcie główne: Andrzej Duda przysięga na Konstytucję RP, Fot. Michał Józefaciuk/Senat RP, licencja Creative Commons