AKTUALNOŚCI
Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Orbán: Ukraina powinna pozostać strefą buforową między Europą a Rosją Gazeta.pl Karol Nawrocki zawetuje ustawę ws. SAFE. Glapiński stawia mu zasłonę dymną Onet Komendant reaguje na skandal w policji. 35-latek zostanie wydalony ze służby Onet Rząd w Iranie "w stanie poważnego chaosu". Prezydent nie ma kontaktu z najwyższym przywódcą Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Jutro na Wyborcza.pl. Reżyser "Pan Nikt kontra Putin": Od pierwszej lekcji wiedziałem, że nie wolno mi tego skasować Gazeta.pl Nawrocki zawetuje 43,7 mld euro z programu SAFE? Tusk: Mamy plan B i poszukamy innych sposobów na pozyskanie pieniędzy Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Nieoficjalnie: Izrael odrzucił prośby Libanu. Nie będzie wstrzymania ognia Gazeta.pl Ziobro stracił 90 proc. wynagrodzenia z Sejmu. Będzie dostawał 1350 zł brutto miesięcznie Gazeta.pl Ameryka Łacińska: Donalda Trumpa Tarcza Obu Ameryk Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Po 30 latach w celi śmierci miał zostać stracony. W ostatniej chwili władze Alabamy zmieniły zdanie Onet Tragedia w Szwajcarii. Co najmniej sześć osób zginęło w pożarze autobusu Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Biały Dom komentuje słowa Donalda Trumpa. "Nie wyklucza żadnych opcji" Onet Raporty o zaminowaniu Cieśniny Ormuz przez Iran. Jest reakcja Donalda Trumpa Onet Liza przeniosła się do Polski z Królewca. Mówi, co najbardziej ją zaskoczyło Onet Czeka go kara śmierci. A nie był nawet świadkiem morderstwa Gazeta.pl Tusk: Liczymy na natychmiastową decyzję w sprawie SAFE. Propozycja Glapińskiego to projekt "SAFE 0 złotych"
Subskrybuj

Dr Marek Migalski: Dla Kaczyńskiego Duda w drugiej kadencji jest gorszy niż prezydent z PO

Doszło do porozumienia z Macierewiczem, nie ma zagrożenia frondą z PiS-u i Kaczyński uznał, że zmiana ordynacji nie jest potrzebna. Prezes pozwoli teraz Dudzie odegrać rolę ojca narodu. To by wskazywało, że reżyserem tego spektaklu jest Jarosław Kaczyński przy oscarowej roli Andrzeja Dudy – mówi nam dr Marek Migalski, politolog. Pytamy o spór w PiS-ie i o słabnącego Kaczyńskiego. – Kaczyński uważa Dudę za zbyt samodzielnego. Jeśli Kaczyński tak uważa, to przecież musi zakładać, bo jest inteligentnym człowiekiem, że w II kadencji Duda będzie jeszcze bardziej niezależny – zaznacza.

JUSTYNA KOĆ: Prezydent „zastanawia się” nad zawetowaniem ustawy zmieniającej ordynację do Parlamentu Europejskiego. W co gra prezydent z PiS-em?

DR MAREK MIGALSKI: Tak naprawdę kwestia zmiany ordynacji do PE jest sprawą trzeciorzędną, w przeciwieństwie do ordynacji do parlamentu. To jest ważne, żeby zrozumieć, co się dzieje. Interpretując zachowanie prezydenta, można przyjąć dwie sprzeczne interpretacje. Pierwsza jest taka, że to ułożona gra między Dudą a Kaczyńskim. Doszło do porozumienia z Macierewiczem, nie ma zagrożenia frondą z PiS-u i Kaczyński uznał, że zmiana ordynacji nie jest potrzebna. Prezes pozwoli Dudzie odegrać rolę ojca narodu, psychodramę pt. prezydent wszystkich Polaków wsłuchujący się w głosy mniejszych partii, zjednoczyciel ponad podziałami. To by wskazywało, że reżyserem tego spektaklu jest Jarosław Kaczyński przy oscarowej roli Andrzeja Dudy.

Druga interpretacja jest z tym sprzeczna, ale równie logiczna. To jest de facto próba zapewnienia sobie przez Andrzeja Dudę w 2020 roku, na wypadek niepoparcia go przez PiS, jakichś struktur i sił, które mogłyby go poprzeć, zorganizować kampanię, zebrać podpisy i uczynić jego kandydaturę realną. Byłoby to szukanie alternatywy dla PiS. Stad kokietowanie Kukiza, ugrupowania Marka Jurka i mniejszych formacji politycznych.

To jest o tyle mniej prawdopodobny scenariusz, że jest niepodobny do Andrzeja Dudy. Taka chęć na samodzielność chyba przeszła prezydentowi po tym jak PiS odrzuciło mu referendum, jego ukochane dziecko. Gdybym miał wybierać, to bardziej prawdopodobny jest pierwszy scenariusz, chociaż drugi też jest realny. Trzeba sobie zdać sprawę, że kalendarz wyborczy działa na niekorzyść Dudy, bo najpierw są wybory parlamentarne na jesieni 2019 roku, gdzie to Duda jest potrzeby PiS-owi, a dopiero później są wybory prezydenckie, gdzie PiS jest potrzeby Dudzie.

Pojawiły się głosy, że nowelizacja ordynacji do PE miała zablokować Macierewicza, który groził, że wystawi własne listy do PE z poparciem toruńskiego redemptorysty. To możliwe?
To, o czym pani mówi, byłoby potwierdzeniem scenariusza pierwszego. Zagrożenie ze strony Macierewicza było realne, ale ono minęło, dlatego PiS nie musi się upierać przy tej zmianie, a przy okazji Andrzej Duda będzie miał możliwość występu w swojej ulubionej roli zjednoczyciela narodu i człowieka niezłomnego. Warto zaznaczyć, że

ta nowelizacja ordynacji miała uderzać nie tylko w rozłamowców jak Macierewicz, ale też w Kukiza, Korwina, narodowców i wszystkich innych prawicowych konkurentów PiS – po to, aby na pół roku przed wyborami parlamentarnymi dotarła do prawicowych, a nie PiS-owskich wyborców informacja, że jedynym realnie istniejącym bytem na prawicy jest PiS. To mogła być taka psychologiczna gra.

O tym, że to gra, może świadczyć szybki podpis prezydenta pod bardzo ważną nowelizacją o SN w 24 godziny po tym jak PiS zablokował referendum konstytucyjne?
Gdyby Duda chciał się usamodzielnić, to moment między zablokowaniem referendum, czyli jego flagowego pomysłu, jego dziecka, a podpisaniem ustaw niszczących de facto wymiar sprawiedliwości w Polsce był najlepszym na to momentem. To dałoby mu narrację, że oto jestem prezydentem wszystkich Polaków, chcę żeby to oni decydowali o najważniejszych sprawach, skoro PiS na to nie pozwala, to zablokuję ustawy, które mogłyby uczynić wymiar sprawiedliwości partyjnym narzędziem, i proszę, aby traktować mnie od tego momentu jako kandydata obywatelskiego. To byłoby obciążone ogromnym ryzykiem, ale miałoby sens. Teraz, po tym jak po odrzuceniu pomysłu referendum podpisał nowelę o SN, a kłóci się z PiS-em o trzeciorzędną sprawę, jaką jest zmiana ordynacji, wygląda to dziwnie i niewiarygodnie. Oczywiście

dobrze, żeby ta ordynacja została zablokowana, bo realnie podnosi próg wyborczy, co jest akurat w tych wyborach bezsensowne. Próg wyborczy jest słuszny w wyborach do parlamentu, aby eliminować maluchów, co pozwala na skuteczniejsze budowanie koalicji i rządu. Takie działanie w stosunku do wyborów do PE jest niezasadne, blokuje różnorodność i lepszą reprezentację.

Nowelizacja wymusiłaby też zjednoczenie opozycji?
To prawda, rzeczywiście, gdyby opozycja zachowała się mądrze, to mogłaby je wygrać. Gdyby było tak, że na jedną wspólną listę antypisowską, czy to komitetu obywatelskiego, czy jakkolwiek by się to nazywało, weszłyby nie tylko PO, Nowoczesna i PSL, ale również SLD, to mogłaby powstać pierwsza silna lista, która mogłaby wygrać wybory, co na pół roku przed wyborami parlamentarnymi byłoby nie do przecenienia. Taka kalkulacja też mogła być na Nowogrodzkiej.

Czy zatem kandydatura Andrzeja Dudy z ramienia PiS-u na II kadencję jest przesądzona?
Moim zdaniem nie. Jakkolwiek śmieszne to by się wydawało pani, naszym czytelnikom i mnie, Kaczyński uważa Dudę za zbyt samodzielnego. Jeśli Kaczyński tak uznaje, to przecież musi zakładać, bo jest inteligentnym człowiekiem, że w II kadencji Duda będzie jeszcze bardziej niezależny. To przypuszczenie plus starzejący się Kaczyński oznacza, że wpływy prezesa będą maleć wobec ciągle młodego urzędującego prezydenta w latach 2020-2025. W naturalny sposób wówczas duża cześć prawicy zaczęłaby się orientować na przyszłościowego polityka, jakim byłby Duda, niż na starzejącego się Kaczyńskiego. To może oznaczać, że

Kaczyński może woleć pozwolić przegrać jakiemuś innemu kandydatowi, którego wskaże, jak Morawiecki czy Szydło, niż pozwolić wygrać Dudzie, bo dla Kaczyńskiego najważniejsza jest partia. Dla prezesa Duda na II kadencję jest gorszy niż prezydent z PO.

Jest data przesłuchania Donalda Tuska przed  komisją śledczą Amber Gold, to 2 października, czyli tuż przed wyborami. Ta data nie jest przypadkowa?
Tak, bo ten spektakl wtedy powinien osiągnąć kulminację. Zresztą przewodnicząca Wassermann wspominała o tym już wcześniej, że Donalda Tuska chce sobie zostawić na deser. Natomiast na ile znam talenty Tuska i widzę talenty pani Wassermann, to mam wrażenie, że ten pojedynek może być nierówny. Oczywiście wiemy, jak przedstawią to „Wiadomości” TVP, natomiast dla wszystkich innych może okazać się jasne, że zwycięstwo odniósł Donald Tusk. Były premier nie raz pokazał, że umie grac mediami, a także ostro się konfrontować ze swoimi politycznymi przeciwnikami.

Gdyby mnie ktoś z PiS-u zapytał, chociaż oczywiście tak się nie zdarzy, to ja bym odradzał taką ryzykowną zabawę z Tuskiem. Przypominam, że już raz taka konfrontacja między najinteligentniejszym człowiekiem w PiS-ie, czyli Jarosławem Kaczyńskim, a Donaldem Tuskiem w 2007 roku zakończyła się tym, że wybory wygrała PO. Nie sądzę, żeby pani Wassermann była bardziej błyskotliwa niż Kaczyński.

Czy kandydatem PO w wyborach prezydenckich będzie Donald Tusk?
Nikt tego nie wie, dlatego że nie jest jeszcze co do tego przekonany Donald Tusk. Moim zdaniem on nie podjął jeszcze decyzji, ale jeżeli się zdecyduje, to Grzegorz Schetyna nie będzie miał wyjścia.


Zdjęcie główne: Marek Migalski, Fot. Wikimedia/Lestat (Jan Mehlich), licencja Creative Commons