AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Izraelski minister grozi Libanowi. "Odetniemy ramię Hezbollahu". Zapowiedział, że Bejrut podzieli los Gazy Gazeta.pl Donald Trump zwalnia Kristi Noem. Chmury wokół ulubienicy Trumpa zbierały się od dłuższego czasu Onet Sekretarz wojny USA zapowiada eskalację. "To, co do tej pory widziałeś, to nic" [RELACJA NA ŻYWO] Gazeta.pl Kristi Noem traci stanowisko. Pierwsze przetasowanie w administracji Trumpa Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Szef włoskiego MON ostrzega przed Władimirem Putinem. "Świat jest na krawędzi" Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Wysłannik Donalda Trumpa dziękuje Aleksandrowi Łukaszence. "Znaczący krok" Onet Irak informuje o katastrofie amerykańskiego myśliwca. Armia USA zaprzecza Gazeta.pl Naukowcy użyźnili grunt księżycowy, tzw. regolit, i posiali w nim ciecierzycę Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet "Onet Rano." | 06.03 Gazeta.pl Trump zapowiada, że USA będą miały wpływ na to, kto przejmie władzę w Iranie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl "Zełenski musi wziąć się do roboty". Trump o porozumieniu pokojowym dla Ukrainy Gazeta.pl Sekretarz stanu Watykanu potępia wojnę: "Sprawiedliwość została zastąpiona przez siłę" Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Tel Awiw pod ostrzałem. "Pocisk rakietowy przełamał izraelską obronę" Onet Tak zachowują się Irańczycy po śmierci Chameneia. Wywiad USA zdradza kulisy Onet Co z zaproszeniem premiera do prezydenta? Szef kancelarii Donalda Tuska mówi wprost Gazeta.pl Finlandia chce zezwolić na stacjonowanie na swoim terytorium broni atomowej. "Sytuacja się zmieniła" Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie
Subskrybuj

„Deforma systemu oświaty ma twarz PiS”

O 8.00 rano w poniedziałek rozpoczął się strajk nauczycieli. W wielu miastach powołane zostały sztaby kryzysowe. MEN usiłuje przekonywać, że strajkuje zaledwie połowa placówek, a wicepremier Beata Szydło ostrzega, że za każdy dzień strajku nauczyciele nie dostaną pieniędzy. Atakuje też przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza. Ten odpowiada: – Jeżeli dla pani premier jestem problemem, to jestem w stanie się usunąć gdzieś na bok.

Pierwszy dzień strajku

W tysiącach szkół w całym kraju szkoły świecą pustkami, nie ma uczniów, nie odbywają się lekcje. Dokładnych danych z całego kraju nie ma, ale z informacji podanych przez samorządy wynika, że są regiony, gdzie do strajku przystąpiło ponad 90 proc. placówek.

Ministerstwo Edukacji Narodowej podało, że strajkuje 48.5 proc. placówek.

Strajk rozpoczął się, ponieważ niedzielne „rozmowy ostatniej szansy” zakończyły się fiaskiem. Środowiska nauczycielskie nie doszły do porozumienia z rządem. Wyjątkiem jest „Solidarność”, która porozumienie podpisała. Na jej czele stoi Ryszard Proksa, radny PiS.

Szydło: Pan Broniarz chciał tego strajku

Na specjalnej konferencji prasowej wicepremier Beata Szydło przekonywała, że oferta rządu, na którą zgodziła się tylko „Solidarność”, jest dobra, a winą za strajk obarczyła przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza.

– Pan Broniarz podjął decyzję o odrzuceniu podwyżek dla nauczyli. Bierze odpowiedzialność za uczniów i nauczycieli, za egzamin, który będzie się odbywał za kilka dni – stwierdziła. Po czym dodała: – Nie wszystkie rozmowy były prowadzone z wolą podpisania porozumienia, ale nie chcę już wracać do tego.

Wicepremier przypomniała też treść wczorajszego porozumienia zawartego z „Solidarnością”. – Wszystkie te punkty wychodzą naprzeciw oczekiwaniom środowiska nauczycielskiego, bo to były stamtąd płynące postulaty. Chcemy podwyżki płac nauczycieli. Chcemy, żeby to były zarobki odpowiednie nakładom pracy, kompetencjom, wykształceniu. Jest potrzebna zmiana systemowa – dodała.

Opozycja: Gdzie jest premier?

– Sytuacja w szkołach jest dramatyczna. Od 30 lat nie mieliśmy takiego strajku w placówkach oświaty. To bardzo poważny problem, z którym rząd nie radził sobie przez lata. Ostatnie dni, gdzie pozorowano negocjacje, nie mogły tego zmienić – uważa Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO.

Schetyna zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego, aby wypowiedział się w tej sprawie. – Premier w obliczu strajku nauczycieli schował się do mysiej dziury i go nie ma. Dlatego apeluję do Jarosława Kaczyńskiego, aby zabrał głos w tej sprawie. Nie może być tak, że po doprowadzeniu do katastrofy w polskiej szkole partia rządząca nie zabiera głosu – mówił szef PO.

Dodał, że jeżeli rząd nie potrafi poradzić sobie z tą sytuacją, to powinien odejść. – My poradzimy sobie z tym kryzysem, rozwiążemy problem nauczycieli i współpracy nauczycieli z rządem. Jesteśmy z nauczycielami i wspieramy ich w tym proteście. Ich żądania są słuszne  Liczymy, że przyjdzie refleksja ze strony parlamentarnej większości – apelował przewodniczący PO.

Rząd nie umie wziąć odpowiedzialności

Krystyna Szumilas, była minister edukacji w rządzie PO-PSL, na konferencji w Sejmie mówiła: – Mamy do czynienia z największym kryzysem od 93 roku w edukacji i niechlubną rolę odgrywa tutaj polski rząd, który lekceważy polską szkołę.

Zdaniem posłanki negocjacje z rządem były od początku pozorowane, o czym może świadczyć fakt, że negocjujący ze strony rządu nie odnieśli się do postulatów nauczycieli. Niedzielne negocjacje odbyły się tylko po to, aby „Solidarność” mogła podpisać porozumienie.

– Deforma systemu oświaty ma twarz PiS-u. Za cały bałagan, chaos, strach dzieci i niepokój rodziców odpowiadają ci, którzy w dalszym ciągu czują się jakby byli w opozycji. Źle czują się w garniturze rządowym, kiedy trzeba brać odpowiedzialność – stwierdziła z kolei Ewa Kopacz.

Przypomniała też, że szef oświatowej „Solidarności” Ryszard Proksa jest jednocześnie członkiem Rady Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim z ramienia PiS-u.

Podział w „Solidarności”

Po niedzielnej decyzji szefa oświatowej „Solidarności” Ryszarda Proksy, aby podpisać porozumienie z rządem, część szeregowych związkowców nie kryła oburzenia. Część regionów zdecydowało się przystąpić do strajku, m.in. na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce.

Centrala oświatowej „Solidarności” z Ryszardem Proksą na czele apeluje o nieprzyłączanie się akcji strajkowej. W tej sprawie opublikowany został na stronie związku specjalny komunikat.

– W związku z licznymi pytaniami i panującą dezinformacją medialną Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” apeluje do członków naszego Związku o nieuleganie presji i tendencyjnym informacjom. Nie ulegajmy demagogii ZNP, zapoznajmy się z treścią porozumienia, które przesyłamy w załączeniu. Rząd uwzględnił większość postulatów, o które walczyliśmy – czytamy w apelu do nauczycieli.

Coraz częściej w środowisku nauczycielskim słychać, że „Solidarność” to „łamistrajki”. Nauczyciele rezygnują z członkostwa w „Solidarności”. Niektórzy żądają dymisji Ryszarda Proksy.

Poparcie dla nauczycieli

Strajk środowisk oświatowych popierają liczne środowiska: organizacje rodziców, studenci, lekarze, część publicystów.


Zdjęcie główne: Pixabay