Reklama

– Jeżeli jest tak, że rządowi Morawieckiego ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem, jeżeli chodzi o proces legislacyjny i praworządność – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann. Dlatego pisze list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym pyta, czy europosłowie PO Ryszard Legutko i Tomasz Poręba brali udział w tajnych spotkaniach w siedzibie izraelskiego wywiadu na temat ustawy o IPN. Takie informacje podały izraelskie media. Politycy PiS takim informacjom zaprzeczają.

Izraelskie media: Europosłowie PiS na tajnych negocjacjach

“Europosłowie Ryszard Legutko i Tomasz Poręba reprezentowali Polskę w negocjacjach z Izraelem przed wspólnym oświadczeniem premierów obu państw na temat zmian ustawy o IPN” – twierdzi izraelska stacja Kanał 10. Kulisy rozmów ujawnił dziennikarz Barak Ravid. Z jego informacji wynikało, że na prośbę Mateusza Morawieckiego premier Binjamin Netanjahu wyznaczył dwóch zaufanych współpracowników, którzy mieli toczyć zakulisowe rozmowy z Polską. Miały się one odbywać m.in. w Wiedniu i siedzibie Mosadu.

Ten sam dziennikarz zmieścił na Twitterze wpis, w którym poinformował, że dwaj polscy negocjatorzy to europosłowie – Ryszard Legutko i Tomasz Poręba.

Reklama

Politycy PiS takim informacjom zaprzeczają, chociaż przyznają, że Polska i Izrael prowadziły poufne rozmowy po wycofaniu się z kontrowersyjnych zapisów ustawy. Ale nie chcą zdradzić, kto prowadził rozmowy, ani jak przebiegały.

Neumann: Kto pisał ustawę o IPN?

Dowiadujemy się o trybie prac nad ustawą, który budzi nasze wielkie nie tylko zdumienie, ale też jest powodem do zadania poważnych pytań na temat tego, kto pisze dla Mateusza Morawieckiego ustawy, kto jest autorem tych ustaw i w jaki sposób są procedowane – mówił na konferencji prasowej Sławomir Neumann.

Dlatego szef klubu PO wysyła pismo do premiera Mateusza Morawieckiego z konkretnymi pytaniami. – Czy prawdą jest, że europosłowie Poręba i Legutko brali udział w tajnych spotkaniach w siedzibie izraelskiego wywiadu na temat ustawy o IPN? Czy prawdą jest, że przywieźli z tych spotkań dokument, który stał się podstawą ustawy, którą później Mateusz Morawiecki przedstawiał jako rządową? Na jakiej podstawie miały pełnomocnictwa do prowadzenia rozmów w imieniu polskiego rządu, pomijając zupełnie MSZ, ambasadę polską i jakiekolwiek inne placówki dyplomatyczne? – pyta Neumann.

Politycy Platformy chcą się też dowiedzieć, “co było powodem tak dziwnego trybu przyjęcia tej ustawy”. – Została przyjęta przez rząd w trybie obiegowym wieczorem, kiedy ministrowie nie mieli okazji zapoznać się dokładnie z treścią, a na pewno nie mieli możliwości zapoznania się z tym, jak ta ustawa powstawała i kto był autorem tych zapisów. Chcemy wiedzieć, dlaczego tak pilnie procedowano ją w Sejmie – dodaje szef klubu PO. I przypomina, że od 20 lutego na biurku marszałka Sejmu leży przygotowana przez Platformę ustawa, która rozwiązywała kwestię kontrowersyjnych zapisów, z których PiS ostatecznie się wycofał.

To są rzeczy niespotykane w państwie, które ma swoją godność, dumę i ma decydować samo o sobie – podsumowuje Sławomir Neumann. Liczy na to, że premier w najbliższym czasie odpowie na pismo.

Negocjator premiera Izraela drwi z Polski

Yaakov Nagel, jeden z dwóch zaufanych ludzi premiera Binjamina Netanjahu, ocenił, że polski rząd wycofał się z zapisów ustawy IPN “z podkulonym ogonem”. “Zmieliliśmy prawo, nie dając im nic w zamian” – powiedział Nagel w “The Times of Israel”.

“Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według nich przywróci narodowi honor, a pół roku później anulują je z podkulonymi ogonami” – kontynuował Nagel. Według niego “to wielkie osiągnięcie dla państwa Izrael”.

Przypomnijmy, ustawa o IPN została zmieniona w ubiegłym tygodniu. Przepisy w nowym kształcie nie zakładają odpowiedzialności karnej za przypisywanie Polakom udziału w Holocauście. PiS przyjął ustawę w ciągu kilku godzin. Po podpisaniu jej przez prezydenta Andrzeja Dudę premier Mateusz Morawiecki i Binjamin Netanjahu podpisali wspólną deklarację.


Zdjęcie główne: Ryszard Legutko, Fot. Flickr/European Union 2015-European Parliament, licencja Creative Commons

Reklama