AKTUALNOŚCI
Onet Ataki na Wildberries zabolały Rosję. Teraz Moskwa mści się na Ukrainie Gazeta.pl USA zużyły swój rakietowy arsenał w Iranie? Zapasy Pentagonu "niebezpiecznie niskie" Gazeta.pl Rakieta Muska wybiła krater na Księżycu. Obok Einsteina Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Ukraina obnażyła braki NATO. Kijów będzie nam potrzebny bardziej niż USA [OPINIA] Onet Niemowlę było zamknięte w aucie. Akcja policji w Goleniowie Onet Pędził hulajnogą prosto pod pociąg. O krok od tragedii na przejeździe [WIDEO] Onet Silne upały w Polsce. Na Śnieżce padł nowy rekord temperatury Onet Ukraina dostanie 1,4 mld euro od UE. To zyski z zamrożonych aktywów. "Rosja musi zapłacić za zniszczenia" Gazeta.pl Donald Tusk podpisał pierwsze nominacje na asesorów. "Nawrocki nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku" Onet Upały utrudniają sytuację na kolei. Część pociągów pojedzie wolniej Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Tragedia w Tajlandii. W tym roku trujące meduzy pojawiły się znacznie wcześniej Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Gazeta.pl Andrzej Morozowski. Kochał życie i kochał ludzi Onet Ambasador bez państwa Gazeta.pl Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące "zdrady dyplomatycznej" w 2010 roku Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Na Nowogrodzkiej spoglądają zazdrośnie na Morawieckiego: "Widać, że mają pieniądze. Wystartowali jak bogaty start-up" Gazeta.pl Sensacyjne odkrycie w archiwach. W XIX w. Wielka Brytania planowała atak chemiczny na Stany Zjednoczone Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę
Subskrybuj

Co dalej z ACTA 2?

PE odrzucił stanowisko komisji prawnej dotyczące tzw. ACTA 2, czyli dyrektywy o prawach autorskich. Ale to nie koniec. Prace nad dyrektywą będą kontynuowane na następnej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. – Trzeba ocalić w tym projekcie to, co jest ważne dla twórców, chroniąc ich prawa autorskie, ale zarazem budować to w równowadze z tym, aby użytkownik Internetu nie czuł się zagrożony nieustannym śledzeniem i obserwowaniem – mówi w rozmowie z wiadomo.co europoseł PO Michał Boni, który głosował przeciw dyrektywie w obecnym kształcie.

Kontrowersyjna dyrektywa

Decyzja komisji prawnej PE na razie oddala widmo zmian. Dyrektywa o prawach autorskich, nazywana także ACTA 2, w swojej najdrastyczniejszej wersji nie wejdzie w życie już teraz. Ale cały czas istnieje jednak ryzyko, że najbardziej kontrowersyjny artykuł nr 13 zostanie utrzymany. Najważniejsza zmiana dotyczy odpowiedzialności portali internetowych za to, co publikują użytkownicy. Portale tym samym będą zobowiązane do stworzenia specjalnych mechanizmów monitorowania i filtrowania treści. Tak UE chce walczyć z piractwem.

O zagrożeniach z tym związanych informowało w ostatnich dniach wielu ekspertów. „Aktualna treść dyrektywy nie aktualizuje prawa autorskiego w Europie i nie promuje uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, a zagraża wolności online i tworzy przeszkody w dostępie do sieci. Wprowadza nowe ograniczenia, filtry i restrykcje. Jeżeli propozycja zostanie przyjęta w obecnej formie, dzielenie się wiedzą encyklopedyczną w sieciach społecznościowych czy znajdowanie artykułów w wyszukiwarkach może nie być możliwe. Wikipedia także będzie zagrożona” – pisali aktywiści z fundacji Wikimedia.

W całym kraju odbyły się także protesty. Sprawa ma powrócić we wrześniu.

Boni: Potrzebny jest kompromis

Europoseł PO nie ma wątpliwości, że taka dyrektywa jest potrzebna, ale nie można wylać dziecka z kąpielą. – Trzeba ocalić w tym projekcie to, co jest ważne dla twórców, chroniąc ich prawa autorskie, ale zarazem budować to w równowadze z tym, aby użytkownik Internetu nie czuł się zagrożony nieustannym śledzeniem i obserwowaniem – mówi wiadomo.co Michał Boni.

Tłumaczy też, dlaczego zagłosował przeciwko dyrektywie w obecnym kształcie: – Uważam, że sprawę trzeba przedyskutować na forum plenarnym, zmienić brzmienie art. 13 i iść dalej z mandatem negocjacyjnym. Nie mam zastrzeżeń do innych części tego projektu. W tej chwili rozpętała się wokół tego tematu histeria – jedni twierdzą, że to cenzura w Internecie, a inni, że prawa twórców nie będą respektowane – ale obie strony przesadzają.

Przyznaje jednak, że w obecnych zapisach widzi poważne zagrożenia. – Problem polega na tym, że jeżeli wszystkie platformy mają monitorować wszystkie treści, to istnieje ryzyko, że z ostrożności niektóre treści będą zdejmowane, a później przywracane. A to powoduje sytuację niepewności użytkowników. Poza tym jeżeli będzie trzeba monitorować wszystkie treści, to siłą rzeczy trzeba będzie zbierać też dane o ludziach, którzy je tworzą – mówi Michał Boni.

Europoseł PO przypomina, że w komisji wolności i sprawiedliwości wypracowany został kompromis, który niestety ostatecznie nie został uwzględniony. Na czym polegał? – Kompromis dzielił platformy na dwa rodzaje: takie, które wypełniają funkcję komunikacji publicznej które powinny być zobowiązane do pilnowania, aby treści były zgodne z prawem autorskim, oraz takie, które pełnią funkcje techniczne i nie realizują celu komunikacji publicznej – tłumaczy.


Zdjęcie główne: Demonstracja przeciwko ACTA w Monachium w lutym 2012 roku, Fot. Flickr/diskostu, licencja Creative Commons