AKTUALNOŚCI
Onet Putin po raz kolejny zwiększa liczebność rosyjskiej armii Gazeta.pl "Olśnienia" PiS. Kaczyński dopiero teraz zauważył brutalny hejt Jacka Kurskiego Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Dług nie bierze się z oszczędności. Propagowana teza jest szkodliwa Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Żona rzecznika Władimira Putina chce odszkodowania z UE. To jedno z żądań Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Piemoncka dolina liże rany po wielkiej bitwie anarchistów z policją. "Przeciwni lobby cementu i ołowiu" Gazeta.pl Domy Wczasów Dziecięcych przetrwają? Po protestach ministra Nowacka wstrzymuje decyzję Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Przyszłość Wildberries po atakach Ukrainy. Czy spółce grozi likwidacja? Onet "Onet Rano." | 28.07 Onet PiS wyraźnie traci po rozłamie. Mateusz Morawiecki może być usatysfakcjonowany [SONDAŻ] Gazeta.pl Prezydent Argentyny rozpętał kryzys z Brazylią. Krytykują go nawet jego sympatycy Onet Zbigniew Ziobro odpowiada na wniosek o ekstradycję. Zamieścił wpis Gazeta.pl Starship coraz bliżej orbity. Ale do Księżyca nadal ma długą drogę Onet Mateusz Morawiecki odpowiada Jackowi Kurskiemu. "Jestem wdzięczny, że stał się twarzą PiS" Onet Nie żyje najwyższy mieszkaniec Ghany. Miał 224 cm wzrostu i cierpiał na gigantyzm Gazeta.pl Wołodymyr Zełenski pierwszym zagranicznym gościem Andy`ego Burnhama w Wielkiej Brytanii Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu. Policja zatrzymała dwie osoby
Subskrybuj

Będą podwyżki, których ma nie być, czyli chaos w energetyce

Trwa energetyczny chaos. Jeszcze w środę premier Mateusz Morawiecki obiecywał z mównicy, że podwyżek energii nie będzie, a minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiadał, że spółki wycofają wnioski taryfowe z Urzędu Regulacji Energetyki. W czwartek okazało się, że nie jest to pewne. – Chaos, jaki PiS wprowadził w energetyce, jest tak wielki, że już nawet sam PiS nie bardzo wie, co się dzieje – mówią posłowie opozycji i składają projekt obniżenia akcyzy na energię. – To rozwiązanie przyniesie ulgę w rachunkach, jakie Polacy mieliby płacić – tłumaczy Izabela Leszczyna z PO.

Energetyczny chaos

– Chaos, jaki PiS wprowadził w energetyce, jest tak wielki, że już nawet sam PiS nie bardzo wie, co się dzieje. Świadczą o tym wczorajsze sowa premiera Morawieckiego, który z mównicy sejmowej twierdził, że podwyżek nie będzie. Dzisiaj minister Tchórzewski z tej samej mównicy sejmowej mówi, że podwyżek nie będzie, ale tylko w roku wyborczym. Jednocześnie inżynieria finansowa, jaką przedstawia, zasługiwać by mogła na nagrodę anty-Nobla – mówi Izabela Leszczyna, posłanka Platformy Obywatelskiej, i dodaje: – Zapewne można by to wszystko obśmiać, gdyby nie to, że za wszystko zapłacą Polacy w wyższych rachunkach za prąd.

Krótka historia podwyżek energii

Informacje o czekających nas podwyżkach pojawiły się latem i oczywiście nie wzbudziły entuzjazmu w elektoracie. Minister Krzysztof Tchórzewski długo tłumaczył, że podwyżki są niezbędne, ale gospodarstwa domowe nie odczują tego, bo rząd przygotuje system rekompensat. Na początku tygodnia minister energii poinformował, że spółki energetyczne w ramach poczynionych oszczędności wyasygnowały ok. 1 mld zł, a te środki zostaną przeznaczone na rekompensaty za ceny prądu.

Zrozumiałe wydają się wątpliwości: po co zatem spółki złożyły wnioski taryfowe do Urzędu Regulacji Energetyki, skoro udało im się zaoszczędzić mld zł?

Jeszcze większe zamieszanie

Jeszcze w środę minister energii zapowiadał, że spółki wycofają wnioski taryfowe do Urzędu Regulacji Energetyki, a premier Mateusz Morawiecki przy aplauzie posłów koalicji rządzącej, podczas wystąpienia nad wotum zaufania obiecał, że podwyżek nie będzie. Ale to było w środę.

W czwartek okazało się, że wycofanie wniosków przez spółki wcale nie jest takie pewne. – Rozwiązania końcowe zostaną przedstawione po decyzji prezesa URE – stwierdził w Sejmie Krzysztof Tchórzewski. – Mamy kilka wariantów rozwiązań i na pewno każdy z nich zakłada, że roczna opłata za energię elektryczną w gospodarstwach domowych nie wzrośnie w 2019 roku w stosunku do 2018 roku. To jest z pełną odpowiedzialnością deklaracja, którą składam – dodał minister.

Kiepski żart czy Monty Python?

– Minister mówi, że ma kilka wariantów, ale w gruncie rzeczy żadnego sensownego i ekonomicznie racjonalnego nie przedstawił – mówi Izabela Leszczyna.

Zdaniem posłów opozycji wzrost cen energii elektrycznej plus system rekompensat dla odbiorców z pieniędzy, które zaoszczędziły spółki energetyczne, to kwadratura koła.

– Jeżeli minister uważa, że spółki energetyczne dorzucą, żeby Polacy mogli rachunki wyrównać i nie odczuli bezpośrednio w swoim portfelu, to się myli, bo ciągle mówimy o tych samych pieniądzach. Nie przybywa pieniędzy tylko dlatego, że przesypuje się je z jednego worka do drugiego – tłumaczy Izabela Leszczyna.

PO: Mamy proste rozwiązanie

Zdaniem posłów Platformy najlepszym rozwiązaniem będzie obniżenie stawki akcyzy na energię elektryczną do 4,50 zł dla gospodarstwa domowego i do 2,25 zł dla przedsiębiorców. – PO złożyła projekt ustawy, który przyniesie ulgę w rachunkach, jakie Polacy mieliby płacić – tłumaczyła Izabela Leszczyna.

Wysokość akcyzy w projekcie PO jest konsekwencją wymagań unijnych, które określają wysokość stawki dla odbiorcy niebiznesowego do 1 euro i biznesowego do o,5 euro.

Jak tłumaczył poseł PO Zdzisław Gawlik, to rozwiązanie przyniesie szereg korzyści. – Nie będzie potrzeby ponoszenia zbędnych  kosztów administracyjnych związanych z  biurokratyzowaniem systemu rekompensowania wzrostu cen energii elektrycznej – tłumaczy.

Pozwoli także zachować konkurencyjność polskiej gospodarki. Propozycja PO przyniesie też korzyści jednostkom samorządu terytorialnego, czyli de facto mieszkańcom gmin, powiatów czy województw.

Propozycja dobra dla budżetu

Zdzisław Gawlik przekonywał też, że propozycja PO jest korzystniejsza dla budżetu państwa. – Dziś ta stawka podatku akcyzowego wynosi 2o zł dla odbiorców domowych i 3 zł dla górnictwa i koksownictwa. Widać, że ta ulga jest korzystna i zaowocuje mniejszymi przychodami do budżetu w wysokości 2 mld zł, które mogą być pokryte ze sprzedaży praw do emisji – dodaje Gawlik.


Zdjęcie główne: Zdzisław Gawlik, Izabela Leszczyna, Fot. ARWC