AKTUALNOŚCI
Onet "Onet Rano." | 19.03 Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Po rozmowie z Tuskiem Nowacka potwierdza: od września zakaz telefonów na lekcjach Onet Atak Iranu na rafinerię. Zdecydowana reakcja Kataru Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Rośnie pęknięcie w MAGA w sprawie wojny z Iranem. "Głosowaliśmy na America First i ZERO wojen" Gazeta.pl Klub PiS zawiesił Jacka Włosowicza. "Wszczęto procedurę jego usunięcia" Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Korupcja i ingerencja z zagranicy. Czy taśmy wpłyną na wybory parlamentarne w Słowenii? Onet Donald Trump nie chce ataków na infrastrukturę energetyczną Iranu. To może doprowadzić do zmiany jego zdania Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Delcy Rodriguez ogłasza zmiany. Były współpracownik Nicolasa Maduro zdymisjonowany Onet PiS zawiesza senatora po krytycznych słowach na temat partii Onet Izrael uderza w irańskie okręty na Morzu Kaspijskim. Pierwszy taki atak Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Irańskie siły zbrojne przenoszą się do meczetów. "Chcą uniknąć ataków USA i Izraela" Gazeta.pl USA. Szefowa wywiadu złożyła oświadczenie. Odniosła się do słów Trumpa o powodzie wojny w Iranie Gazeta.pl Europejczycy muszą zadbać o swoje bezpieczeństwo i odstraszanie - mówi "Wyborczej" Micael Johansson Onet Tego Litwini zazdroszczą Polakom. "Wozimy ze sobą całą rodzinę" Gazeta.pl Gwałt w centrum młodzieżowym w Berlinie. Opiekunowie wiedzieli, ale nie zrobili nic, by pomóc ofierze Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Gazeta.pl Dodatkowe 400 mln zł na akademiki. Plus obietnica niskich opłat Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem
Subskrybuj

Afera KNF. Opozycja: Żądamy komisji śledczej

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 milionów złotych – twierdzi właściciel banku Leszek Czarnecki. Rozmowa została nagrana. O aferze napisała we wtorek „Gazeta Wyborcza”. KNF przekonuje, że słowa miliardera to szantaż. Ale jej szef podaje się do dymisji „dla dobra państwa”. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny informuje, że wydał polecenie wszczęcia śledztwa w sprawie szefa KNF i że będzie je „osobiście nadzorował”. Mateusz Morawiecki na razie milczy. PO daje premierowi i prezesowi PiS-u 24 godziny na to, aby „oprzytomnieli” i domaga się powołania komisji śledczej. – To gangsterskie metody. A posuwają się do tego osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo rynku finansowego w Polsce – mówi szef klubu PO poseł Sławomir Neumann. Politycy PiS-u nie zamierzają jej powoływać.

„Spokój za 40 milionów”

Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za mniej więcej 40 mln zł – twierdzi właściciel banku Leszek Czarnecki. Bankier nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF. Chrzanowski nagle poleciał służbowo do Singapuru.

O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza”, ma też kopię nagrania. Rozmowa trwa ponad godzinę. Równolegle artykuł ukazał się także w „Financial Times”. Brytyjski dziennik pisze jednak „zaledwie” o 13,6 mln zł. Dlaczego? Różnica wynika z innej interpretacji poziomu kapitalizacji spółki.

Podczas rozmowy Marek Chrzanowski proponuje, w zamian za zatrudnienie wskazanego przez siebie prawnika, „życzliwe podejście” do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego oraz zwolnienie z KNF Zdzisława Sokala, przedstawiciela prezydenta, który „uważa, że Getin powinien upaść, za złotówkę zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków”.

Szef KNF chce, aby Leszek Czarnecki zatrudnił w banku radcę prawnego Grzegorza Kowalczyka, który przez 4 miesiące był członkiem rady nadzorczej Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, rekomendowanym przez państwowy bank PKO BP. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, w branżowej prasie nazywają go „cukiernikiem”, bo jedyny jego związek z biznesem to zasiadanie we władzach zakładów cukierniczych Miś w Obornikach Śląskich. Proponuje też, aby jego wynagrodzenie powiązać z wynikiem banku.

Zawiadomienie do prokuratury

Złożył je osobiście w Prokuraturze Krajowej 7 listopada pełnomocnik Czarneckiego mec. Roman Giertych, wraz z fragmentem rozmowy dotyczącym zatrudnienia prawnika wskazanego przez szefa KNF. Wizyta bankiera w siedzibie KNF miała miejsce pół roku wcześniej.

Roman Giertych domaga się ścigania Chrzanowskiego i wszczęcia śledztwa w sprawie próby korupcji. Przywołuje art. 228 kodeksu karnego.

„28 marca 2018 roku Marek Chrzanowski w związku z pełnieniem funkcji publicznej przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego żądał od pokrzywdzonego Leszka Czarneckiego korzyści majątkowej znacznej wartości dla radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka w postaci zawarcia z nim umowy o świadczenie usług prawnych na rzecz Getin Noble Bank S.A., w którym Leszek Czarnecki pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej, z rażąco wygórowaną kwotą wynagrodzenia na rzecz radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka, wynoszącą 1 proc. skapitalizowanej wartości Getin Nobel Bank S.A.” – czytamy w zawiadomieniu do prokuratury.

Informacja o „1 proc.” miała zostać zapisana przez szefa KNF na kartce, co nie zostało nagrane, bo ukryta kamera przestała w gabinecie szefa KNF działać.

„Mówiąc o powiązaniu wynagrodzenia radcy prawnego z wynikiem banku, Marek Chrzanowski wskazał Leszkowi Czarneckiemu na kartkę z napisem »1%« (…)  1% skapitalizowanej wartości Getin Noble Bank S.A. to około 40 milionów złotych” – to także fragment zawiadomienia złożonego w prokuraturze.

Zapisywanie na kartce kwot, zwraca uwagę „Gazeta Wyborcza”, to typowy zabieg przy takich rozmowach. Milczące pokazanie rozmówcy kartki ma zabezpieczać przed zarzutem żądania korzyści materialnej.

Neumann: Gangsterskie metody działania władzy

– Do tej pory byliśmy świadkami różnego rodzaju małych złodziejstw i kradzieży, ale dzisiaj wiemy o aferze, która jest o niebo większa i pokazuje system gangsterskiego działania tej władzy – mówił na konferencji prasowej szef klubu PO.

Jak to miało działać? – Wiemy, że jeden z przedstawicieli władzy, zajmującej się nadzorem nad rynkiem finansowym, próbuje różnego rodzaju sztuczkami prawnymi doprowadzić do upadłości jeden z polskich banków, żeby go przejąć za złotówkę. Drugi z przedstawicieli władzy mówi szefowi tego banku, że za drobną opłatą kilkudziesięciu milionów złotych może pozbyć się tych kłopotów i będzie bezpieczny – tłumaczy Sławomir Neumann.

Polityk PO porównuje te metody do działania włoskiej mafii, które znamy z filmu „Ojciec chrzestny”: – Vito Corleone za ochronę sklepów na ulicach Nowego Jorku taką opłatę pobierał. Tak działają gangsterzy. Jeden straszy, że zabierze komuś firmę, a przychodzi drugi dobry i mówi: jak zapłacisz, to tę firmę utrzymasz. To gangsterskie metody. A posuwają się do tego osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo rynku finansowego w Polsce.

Opozycja daje premierowi i prezesowi PiS-u 24 godziny na to, aby „oprzytomnieli i szybko zareagowali”. – Oczekujemy, żądamy od Mateusza Morawieckiego, który ma usta pełne frazesów o uczciwym państwie, od prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który w co drugim słowie mówi o uczciwym państwie oraz ściganiu korupcji i złodziei. Nie chcemy dzisiaj sami składać wniosku o komisję śledczą. Oczekujemy, że ci dwaj ludzie sami zaproponują komisję śledczą, tak jak Leszek Miller, będąc premierem przy aferze Rywina, zaproponował komisję śledczą – mówi Neumann.

– Żadne organy państwa tego nie wyjaśnią. Tylko komisja śledcza może wyjaśnić tę aferę. Reputacja polskiego systemu finansowego właśnie legła w gruzach – dodaje szef klubu PO.

Sprawę na Twitterze skomentował także szef PO Grzegorz Schetyna. Według niego „w demokratycznych państwach upadają od tego rządy”:

„Afery KNF” nie da się zamieść pod dywan

Komisja Nadzoru Finansowego odrzuca wszelkie oskarżenia, a artykuł „Gazety Wyborczej” nazywa „szantażem”. Jeszcze we wtorek rano szef KNF nie rozważał dymisji, ale już po południu do dymisji się podaje. Za co? Najwyraźniej za niewinność.

– W związku z nieuczciwymi i bezpodstawnymi atakami oraz oskarżeniami wysuwanymi przez p. Leszka Czarneckiego, będącymi w sposób niebudzący wątpliwości prowokacją dokonaną przez układ pragnący zdyskredytować moją osobę jako przewodniczącego KNF w celu wywarcia nacisku na rzetelnie prowadzony w KNF proces restrukturyzacji jednego z banków, z odpowiedzialności za sprawne funkcjonowanie nadzoru nad rynkiem finansowym i konieczność wnikliwego wyjaśnienia sprawy dla dobra państwa, składam dymisję z pełnionej przeze mnie funkcji – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Marek Chrzanowski.

Mateusz Morawiecki na razie sprawy nie komentuje. Rano wezwał przebywającego w Singapurze szefa KNF na rozmowę w towarzystwie przedstawiciela CBA. Potem spotkanie z Chrzanowskim zostało odwołane.

Do sprawy dymisji szefa KNF odniósł się na razie Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera. Według niego decyzja została podjęta samodzielnie, bez nacisku polityków PiS-u. Chociaż oni innego wyjścia nie widzą. – Bardzo dobrze, że ta dymisja znalazła się na stole, dlatego że w obecnej sytuacji, dbając o wiarygodność i powagę urzędu, to było jedyne sensowne wyjście – mówił Dworczyk.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny poinformował za to, że wydał polecenie wszczęcia śledztwa w sprawie szefa KNF i że będzie je osobiście nadzorował. – Postępowanie, można powiedzieć, jest już prowadzone w Delegaturze Śląskiej Prokuratury Krajowej będzie prowadzone bardzo intensywnie i z determinacją. Nie będziemy patrzeć na legitymacje partyjne, na wpływy, pozycje bądź wielkie pieniądze osób, które są zainteresowane przedmiotem zainteresowań tych śledztw – mówił Zbigniew Ziobro na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Co ciekawe, przy okazji minister Zbigniew Ziobro postraszył Leszka Czarneckiego, informując, że  śledczy prowadzą różne czynności procesowe i sprawdzają działalność podmiotów grupy Getin, której właścicielem jest właśnie biznesmen.

A co z komisją śledczą? Politycy PiS-u oczywiście nie widzą potrzeby jej powoływania. – Tutaj widać, że organy państwa działają. Sprawą zajmuje się prokuratura, służby – odpowiadała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Twitter: „zorganizowane złodziejstwo”, „bananowa republika”, „zgnilizna”


Zdjęcie główne: Marek Chrznowski, Fot. Wikimedia Commons/Chepry (Andrzej Barabasz), licencja Creative Commons