AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Genetyczka: Sprawdzam, jak spowolnić starzenie i złapać mordercę Onet Gorzkie słowa Viktora Orbana. Mówi o "katastrofalnej porażce" Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Awantura o lody za pasek. Kolejne złe wieści dla dzieci z Pszczyny Gazeta.pl Polak wygrał w Anglii dom i samochód wart 1,8 miliona funtów. Sprzedaje je, by wrócić do Polski Onet Pod przykrywką aż kipi. W cieniu Mistrzostw Świata rośnie kryzys między organizatorami. "Sytuacja na ostrzu noża" Gazeta.pl Oto podziemna sieć miliard razy dłuższa od odległości pomiędzy Ziemią a Słońcem Gazeta.pl Trump: Zabiliśmy przywódcę wenezuelskiego gangu Tren de Aragua Gazeta.pl Malkontenctwo, brak poczucia humoru i smutek. Tak widzimy typowego Polaka [SONDAŻ CBOS] Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Nie żyje Jan Krzysztof Frąckowiak. Negocjował wejście Polski do UE Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet "Zaskakujące, błędne i niebezpieczne". Wielkie nadużycie. Tak UE tworzy prawo dotyczące milionów ludzi Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Karol Nawrocki leci na urodziny Donalda Trumpa. Ekspert kreśli dwa scenariusze Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Porozumienie USA-Iran "bliżej niż kiedykolwiek". Premier Pakistanu mówi o najbliższej dobie Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Chiny twierdzą, że są szpiegowane przez żółwie i ryby. "Toczy się tajna wojna" Onet Czołowe zderzenie samochodów. Nie żyje młody mężczyzna Onet Wołodymyr Zełenski ma przyjechać do Polski. "Są takie plany" Gazeta.pl Tusk o transkrypcjach aktów małżeństwa: Nie będzie wojny z gminami
Subskrybuj

Zawiadomienie do prokuratury ws. usunięcia wyroków TK

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego usunięcia orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ze strony internetowej złożył Piotr Rachtan. Były pracownik TK, wieloletni redaktor Obserwatora Konstytucyjnego, który w grudniu 2016 r. złożył wypowiedzenie, nie ma wątpliwości, że doszło do złamania prawa. Wyroki pojawiły się w Zbiorze Urzędowym Orzeczeń i tam powinny pozostać. Ma coraz więcej wątpliwości, czy proces będzie uczciwy i rzetelny, ale, jak mówi wiadomo.co, „trzeba robić swoje”.

Zniknięcie, zawiadomienie i pytanie, co zrobi prokuratura

Piotr Rachtan, współautor publikacji „Raport gęgaczy. O kłamstwach, manipulacjach i prawdziwych zamiarach środowiska PiS”, były pracownik Trybunału Konstytucyjnego, wydawał i redagował tzw. Obserwator Konstytucyjny, w którym pojawiały się informacje dotyczące pracy Trybunału. Co ciekawe, pierwszą decyzją nowej prezes Trybunału było wyłączenie Obserwatora, bo był – jak mówi Rachtan – niczym „kolec w tyłku dla tych ludzi”.

Dlaczego Rachtan zdecydował się na złożenie zawiadomienia? – Z bliska obserwowałem prace Trybunału Konstytucyjnego i nie mogę pojąć, dlaczego treści trzech wyroków zostały usunięte z urzędowego zbioru orzeczeń. Uważam, że to działanie sprzeczne z prawem. Po pierwsze, ten zbiór orzeczeń jest zbiorem dokumentów, one mają formę cyfrową, ale są dokumentami. Jeżeli ktoś niszczy dokument, którym nie ma prawa rozporządzać, to znaczy, że łamie prawo – tłumaczy w rozmowie z nami Rachtan. I dodaje: – Orzeczenie TK, jeżeli zapadło, to ono po prostu jest, nie ma żadnego dysponenta. Żadna pani prezes, ani sędzia Muszyński nie mają prawa tknąć wyroku, który zapadł i został umieszczony w zbiorze orzeczeń.

Zawiadomienie w piątek trafiło do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Czy ma nadzieję na rzetelny proces? – Mam coraz więcej wątpliwości. Po przeczytaniu ostatniego wywiadu w „Gazecie Wyborczej” ze zdegradowanym prokuratorem Krzysztofem Parchimowiczem zdałem sobie sprawę, jak dalece sięgają ręce Ziobry. On może ingerować w każdą sprawę. Za chwilę będzie powoływał prezesów sądów i ich zastępców, a więc będzie miał wpływ pośredni, ale kto wie, czy nie skuteczny, w obsadę i przyznawanie konkretnych spraw konkretnym składom orzekającym – mówi Rachtan. To go jednak nie zniechęca, bo, jak mówi, „trzeba robić swoje, a kropla drąży skałę”.

Nagłe zniknięcie

Trzy wyroki Trybunału Konstytucyjnego zostały usunięte ze strony internetowej TK w połowie maja. O tym fakcie poinformował były już sędzia Trybunału prof. Stanisław Biernat. To wyroki, których publikację zablokowała Kancelaria Premiera: dwa dotyczące kolejnych ustaw „naprawiających” Trybunał Konstytucyjny i jeden dotyczący przepisów o trybie wyboru prezesa TK. Teraz strona internetowa jest zgodna z polityczną linią PiS-u. Chodzi o te trzy sprawy:

  • K 47/15 – ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z 22 grudnia 2015 roku; wyrok w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny wydał 9 marca 2016 roku, stwierdzając, że napisane przez posła Stanisława Piotrowicza i uchwalone przez PiS zasady są niezgodne z Konstytucją RP;
  • K 39/16 – ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z 22 lipca 2016 roku; wyrok w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny wydał 11 sierpnia 2016 roku, stwierdzając, że przepisy ustawy są częściowo niezgodne z konstytucją;
  • K 44/16 – ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z 22 lipca 2016 roku w zakresie zasad powoływania prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego; wyrok wydany 7 listopada 2016 roku.

Po usunięciu wyroków ze strony Trybunału Konstytucyjnego decyzję o ich publikacji podjął Rzecznik Praw Obywatelskich.


Zdjęcie główne: Wielka sala rozpraw Trybunału Konstytucyjnego, Fot. Adrian Grycuk, licencja Creative Commons