AKTUALNOŚCI
Onet UE może nie mieć wyjścia. Próbuje postawić się Chinom. "Zagrożona jest podstawa przemysłowa kontynentu" Onet USA i Izrael zbombardowały wszystko, co tylko było możliwe. Ale to Iran wychodzi z wojny silniejszy Gazeta.pl Walka o polską suwerenność amunicyjną: W roli głównej pocisk 155 mm Gazeta.pl Dziecko nad kałużą nie "marnuje czasu". Ono bada prawa fizyki, ćwiczy uwagę, testuje granice własnego ciała Gazeta.pl Dyskutujemy o gałce lodów za pasek, ale o 7 punktach za świadectwo z paskiem już nie Onet Włodzimierz Czarzasty nie nadał biegu prezydenckiemu projektowi ustawy Gazeta.pl Co robić, gdy świat przestaje się tobą interesować? Bąkiewicz znalazł Niemca do bicia Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet Trump naciska na Europę w sprawie Iranu. Sojusznicy mają jedno "ale". "Nie chcą zostać na lodzie" Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Polskie HIMARS-y stały się przestarzałe. Wystarczyły dwa lata Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Rządzący muszą zrozumieć, jak ważna jest rola zorganizowanego społeczeństwa obywatelskiego Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Strzały ostrzegawcze rosyjskiej fregaty, chłopcy z BGM [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Rosyjska fregata oddała strzały ostrzegawcze na Kanale La Manche. Znamy szczegóły Onet Politycy Koalicji Obywatelskiej z uprzywilejowanym dostępem do SOR-u? Warszawski Szpital Południowy pod lupą Onet Decyzja marszałka Sejmu w sprawie pobitego 16-latka. "Trzeba być człowiekiem" Gazeta.pl Rodzice myślą, że bezpieczniej dać dziecku telefon, żeby siedział w domu, niż puścić na ulicę. A jest dokładnie na odwrót Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Chaos na ulicach Genewy w czasie G7. "Myślał, że umrze"
Subskrybuj

„Precz z komuną!” Sejm zmienił ustawę o zgromadzeniach

Głośny sprzeciw opozycji, wyłączanie mikrofonów posłom PO, w końcu zakaz zadawania pytań – w takiej atmosferze PiS przegłosował dziś nowe prawo o zgromadzeniach. – Minister Błaszczak będzie decydował, kto może protestować, a marszałek Sejmu już decyduje, kto może zabrać głos – grzmieli posłowie PO. Opozycja nie ma wątpliwości, że projekt jest haniebny, niedemokratyczny i niekonstytucyjny. Za zmianami rękę podniosło 224 posłów, 196 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu.

Błaszczak: to ustawa o rozwiązywaniu konfliktów

Co przewiduje nowe prawo? Możliwość otrzymania na trzy lata zgody na cykliczne organizowanie zgromadzeń i brak możliwości organizacji konkurencyjnego zgromadzenia w tym samym miejscu. Co ważne, zgodę na takie demonstracje będzie wydawał wojewoda, czyli przedstawiciel rządu w terenie. Poza tym uchwalone przepisy dają pierwszeństwo zgromadzeniom organizowanym przez organy władzy publicznej oraz kościoły i związki wyznaniowe.

– Te przepisy nie ograniczają praw obywatelskich – mówił z sejmowej mównicy minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Według niego, za to „spowodują rozwiązanie problemów związanych z konfrontacja pomiędzy jedną grupą manifestującą a drugą. Jest to ustawa o rozwiązywaniu konfliktów społecznych”. Opozycję przy okazji oskarżył, że to jej zależy na burdach: – To wy mówiliście, że jesteście totalną opozycją, że będziecie z rządem walczyli przez ulicę i zagranicę.

– Czy pan pamięta, jak minister spraw wewnętrznych w 1981 i 82 roku uzasadniał wprowadzenie godziny policyjnej? Właśnie tak, że nie będzie awantury i będzie spokój. Długą drogę pan przeszedł, hańba! – tak ministrowi odpowiadał poseł PO Sławomir Nitras.

Opozycja: Polacy i tak będą walczyć o wolność

– Polacy o swoją wolność będą walczyć do ostatniej kropli krwi. Niezależnie od tego, czego im zakażecie – ostrzegała z sejmowej mównicy posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. – Panie prezesie, pomimo braku waszej zgody tłumy Polaków będą krzyczeć precz z PiS-em – mówił także poseł PO Andrzej Halicki.

Politycy opozycji tłumaczą, że zapisy o zgromadzeniach cyklicznych, zgoda wojewody i pierwszeństwo władzy to nic innego, jak możliwość zablokowania każdego innego zgromadzenia. – Rząd popiera prawo, które da możliwość zablokowania manifestacji przez wojewodów. To praktyki zachodnieuropejskie, czy jednak wschodnieuropejskie? – pytała posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. A posłanka PO Monika Wielichowska domagała się reakcji rządowego pełnomocnika ds. równego traktowania: – Wyjdź pan z cienia i zacznij reagować, kiedy zabijane jest społeczeństwo obywatelskie.

Krytyczne opinie wydali także Rzecznik Praw Obywatelskiej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Biuro Legislacyjne Sejmu. – Ci, którzy krytykują, zwykle są ignorowani. Nie chcecie, żeby doszło do wysłuchania publicznego, to skandaliczne zachowanie. Wy słuchacie tylko jednej osoby – Jarosława Kaczyńskiego – podsumował poseł Nowoczesnej Jerzy Mejsztowicz.
Protestować próbowała także posłanka PO Henryka Krzywonos: – Boicie się naszych zgromadzeń…- zdążyła powiedzieć. Ale Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wyłączył jej mikrofon, twierdząc, że zakłóca obrady Sejmu i uniemożliwia ich prowadzenie. Zakończył też możliwość zadawania pytań.

„Komuna wróciła!”

Takie okrzyki słychać było w ławach opozycji. Poseł PO Sławomir Neumann domagał się zmiany sposobu prowadzenia obrad, krytykując zachowanie marszałka Sejmu: – To niebywały skandal. Niech pan przywoła się do porządku. Pan minister Błaszczak będzie decydował, kto może manifestować, a pan teraz wydaje decyzje, kto może zabierać głos w Sejmie. Tylko ludzie PiS-u mogą mówić, opozycja nie.

Wniosek oczywiście nie został uwzględniony.

Kukła Wałęsy w tle gorącej dyskusji, Jarosław Kaczyński na mównicy

Do wyjścia na sejmową mównicę (a zdarza się to bardzo rzadko) prezesa PiS sprowokował poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski, zarzucając Kaczyńskiemu, że wraz z bratem w latach 90. spalili podczas demonstracji kukłę Lecha Wałęsy: – PiS boi się demokracji i demonstracji, jak diabeł święconej wody. A chciałbym państwu przypomnieć, że 1993 roku pod parlamentem bracia Kaczyńscy spalili kukłę Lecha Wałęsy.

W odpowiedzi prezes PiS zwrócił się do marszałka Sejmu o przerwę i zwołanie konwentu seniorów: po to, aby klub Nowoczesna został troszkę choćby poinformowany o biegu historii ostatnich 25 lat. Pan w tym momencie zapomniał o pewnym fakcie. W roku pańskim 93 mój świętej pamięci brat był prezesem Najwyższej Izby Kontroli i w żadnych demonstracjach nie uczestniczył. Ja też żadnej kukły nie paliłem – mówił Kaczyński. Schodząc z mównicy był przez posłów PiS nagradzany brawami i owacjami na stojąco.


pap-maly Zdjęcie główne: PAP/Paweł Supernak.

Zapisz

Zapisz